

Pięciu uczestników sobotnich spotkań minimum raz w dwóch ostatnich sezonach uplasowało się w TOP-5 klasyfikacji końcowej Ekstraklasy. Do tej grupy należą: Wisła Płock (5. w edycji 2017/2018), Górnik Zabrze (4. w 2017/2018), Lech Poznań (3. w 2017/2018), a także medaliści poprzedn
RAKÓW CZĘSTOCHOWA - WISŁA PŁOCK
Niezbyt bogata jest historia starć między tymi dwoma zespołami w najwyższej klasie rozgrywkowej. Choć obie zadebiutowały w tej lidze tego samego dnia (30 lipca 1994), to od tego czasu zdążyły zagrać ze sobą tylko cztery razy. Na jedno z tych spotkań "załapał się" nawet obecny szkoleniowiec Nafciarzy - Radosław Sobolewski. Zagrał on 7 marca 1998 roku w ostatnim jak dotąd starciu tej dwójki. I był to zarazem jego zawodniczy debiut w Ekstraklasie. Raków pokonał wtedy Wisłę 1:0. Ogółem zaś klub z Częstochowy nie stracił żadnego gola w trzech ostatnich starciach z płocczanami, w roli gospodarza zaś - nigdy, ale też ma łącznie dwa razy mniej bramek zdobytych w bezpośrednich starciach niż przeciwnik (2-4).
Dziś "Sobol" pełni funkcję trenera Wisły. Pod jego wodzą klub ten zdobywa średnio 2 punkty na spotkanie. Nafciarze wygrali w czterech z pięciu swych ostatnich spotkań ligowych. Ich dzisiejszy przeciwnik natomiast pozostaje jedynym zespołem w obecnym sezonie bez remisu na koncie. Doliczając jego poprzedni pobyt w najwyższej lidze, Raków nie podzielił się punktami z rywalami już w dwudziestu starciach z rzędu w Ekstraklasie. Ale i płocczan obecnie omijają takie rozstrzygnięcia. W całym sezonie tylko raz ich spotkanie zakończyło się bez wyłonionego zwycięzcy. W sumie zaś w ośmiu spotkaniach bezpośrednio poprzedzających dzisiejszą potyczkę uniknali remisu.
WARTO WIEDZIEĆ
- Raków Częstochowa w 3 ostatnich meczach jako gospodarz zawsze strzelał 2 gole
- Wisła Płock to 1 z 2 klubów, który wygrał swoje dwa ostatnie ligowe spotkania (też: Lechia Gdańsk)
- W meczach między tymi drużynami nigdy nie padł bramkowy remis
LEGIA WARSZAWA - LECHIA GDAŃSK
W ubiegłym sezonie między 30., a 33. kolejką te drużyny trzy razy zmieniły się na prowadzeniu w tabeli Ekstraklasy. Po 30. i 32. serii spotkań na szczycie była Lechia Gdańsk, po 31. i 33. - Legia Warszawa. Ostatecznie obie ekipy na finiszu dały się jednak ubiec Piastowi Gliwice, ale nie wypadły już poza podium. Dziś więc zmierzą się ze sobą w roli urzędujących srebrnych i brązowych medalistów mistrzostw Polski. W bieżących rozgrywkach sobotni przeciwnicy mają identyczny bilans bramkowy (+4). Lwy Północy są jedyną drużyną z kompletem punktów w trzech ostatnich spotkaniach ligowych. Przegrali też tylko raz przy dwóch porażkach stołecznego zespołu. Wojskowi za to wraz z Cracovią oraz Pogonią Szczecin przewodzą w liczbie odniesionych zwycięstw w całej kampanii (po 5).
W bezpośrednich starciach między nimi wyraźnie przewaga jest po stronie Legionistów. Warszawianie nie przegrali łącznie już ośmiu spotkań z rzędu z gdańskim zespołem. Odnieśli również najwięcej zwycięstw nad najbliższym przeciwnikiem w Ekstraklasie ze wszystkich drużyn (31). U siebie nie stracili gola w żadnym z czterech ostatnich spotkań z Lechią. W sześciu kolejnych potyczkach między nimi przy Łazienkowskiej łącznie bramkarze stołecznego zespołu przepuścili zaś do siatki zaledwie jeden strzał! Dokonał tego jeszcze Grzegorz Kuświk, dziś już gracz Wisły Płock.
WARTO WIEDZIEĆ
- Jarosław Niezgoda (Legia Warszawa) - strzelił łącznie 6 goli w 5 ostatnich meczach Legii
- W zwycięskich meczach w tym sezonie Lechia Gdańsk zawsze strzelała 2 gole
- Goście nie przegrali 4 ostatnich meczów między nimi
GÓRNIK ZABRZE - LECH POZNAŃ
Obie drużyny w tym sezonie wypracowały identyczny dorobek punktowy (12) i to w taki sam sposób. Na koncie każdego z nich znajdują się bowiem trzy zwycięstwa, trzy remisy i trzy porażki. Górnik wszystkie spotkania rozstrzygnięte na swoją korzyść w bieżącej edycji rozegrał u siebie. Jest on jednocześnie jedyną drużyną, która jako gospodarz nie straciła jeszcze bramki od początku rozgrywek! W tej roli ma również najlepszy bilans bramkowy w całej stawce (+5). U siebie jednak z Kolejorzem nie udało mu się zachować czystego konta już w ośmiu spotkaniach z rzędu. W tym rejestrze znajduje się też starcie z czerwca 2015 roku, zakończone triumfem poznańskiej drużyny aż 6:1. Dzięki temu Lechitom udało się wyrównać, aktualny do dziś, ligowy rekord najwyższego zwycięstwa nad Górnikiem na jego stadionie w Ekstraklasie.
W sezonie 2017/2018 te dwa kluby uplasowały się obok siebie w końcowej tabeli ligowej, odpowiednio na 4. i 3. miejscu. Ich snajperzy, Igor Angulo oraz Christian Gytkjaer, toczyli zaś bój o koronę króla strzelców, nieznacznie przegrywając w końcowym rozrachunku z Carlitosem. Dziś obaj są najskuteczniejszymi graczami swoich ekip. Hiszpan ma na koncie trzy bramki, Duńczyk jest o dwa strzały posłane do siatek rywali lepszy. W dwóch poprzednich meczach wyjazdowych Kolejorza gracz ten łącznie strzelił trzy gole. Z czterech ostatnich trafień poznańskiej ekipy po dwa należą do niego i do aktualnego lidera klasyfikacji strzelców wśród młodzieżowców, Pawła Tomczyka. Partner z ataku jednak nie zagra, ponieważ dochodzi do siebie po wstrząśnieniu mózgu. Angulo z kolei legitymuje się dubletami w dwóch ostatnich meczach z Lechem w Zabrzu.
WARTO WIEDZIEĆ
- Górnik Zabrze to jedyna drużyna w której meczach wszystkie gole padły po strzałach z pola karnego (15 goli)
- Lech Poznań strzelił najwięcej goli po 75. minucie (5, tyle samo: Piast Gliwice)
- W 5 ostatnich meczach między tymi drużynami zawsze padały minimum 3 gole (średnio - 4,2/mecz)