

W obu piątkowych parach drużyny dzieli obecnie pięć miejsc w tabeli PKO Bank Polski Ekstraklasy. Zarówno w rywalizacji Górnika Łęczna ze Śląskiem Wrocław, jak też Cracovii z Lechią Gdańsk tyle wynosi przewaga w klasyfikacji drużyn gości.
GÓRNIK ŁĘCZNA - ŚLĄSK WROCŁAW
Dziewiąta kolejka. Górnik Łęczna poniósł wtedy u siebie dotkliwą porażkę 0:4 z Lechią Gdańsk. Śląsk Wrocław pokonał z kolei Wisłę Płock 3:1. W tym momencie ekipa Jacka Magiery była wiceliderem i jako jedyna legitymowała się "zerem" po stronie porażek. Zielono-Czarni zaś zamykali ligową tabelę z pięcioma punktami, jedną wygraną i średnią 2,44 gola straconego na spotkanie! Upłynęło jednak kilkanaście tygodni, a te drużyny są już całkiem blisko siebie. Wrocławianie spadli na 10. lokatę, podczas gdy ich najbliższy rywal plasuje się pięć pozycji niżej. Górnik swój skok zawdzięcza czterem ostatnim meczom. Zdobył w nich 10 punktów, czyli ponad połowę całego dorobku. Śląsk w tym czasie ani razu nie powiększył swego rezultatu. Przez to legitymuje się najdłuższą obecnie serią porażek.
Z drugiej strony jednak wrocławianie jeszcze nigdy nie przegrali z Górnikiem na wyjeździe w Ekstraklasie. W trzech starciach odnieśli dwa zwycięstwa (w obu tych starciach strzelali po trzy gole), a raz zremisowali. W ogólnym bilansie przewaga również jest po stronie ekipy kierowanej przez Jacka Magierę. Odnieśli oni triumf w pięciu z dziewięciu starć. Przedstawicielowi Lubelszczyzny udało się zaś tylko raz zapisać na swym koncie pełną pulę.
WARTO WIEDZIEĆ:
CRACOVIA - LECHIA GDAŃSK
Pod wodzą Jacka Zielińskiego Cracovia ustanowiła w 2015 roku swoją rekordową serię meczów ze strzelonym golem w Ekstraklasie. Do dziś nawet pozostaje ostatnim zespołem w stawce z przekroczonym progiem dwudziestu kolejnych spotkań! I dziś pod wodzą tego szkoleniowca Pasy - choć diametralnie przebudowane - zdają się nawiązywać do ofensywnych inklinacji. Zarówno w ostatnim meczu przed przerwą zimową, jak i na inaugurację 2022 roku pokonywały bowiem bramkarzy przeciwników więcej niż raz. Uwidoczniły się przy tym dwie cechy. Zarówno ze Śląskiem Wrocław oraz Lechem Poznań zdobyli bowiem bramki po strzałach głową (Cornel Rapa - Filip Balaj) i po strzałach spoza pola karnego (Otar Kakabadze - Michał Rakoczy).
W liczbie trafień z "główki" Pasy ustępują w tym sezonie miejsca tylko Wiśle Płock (10-11). W próbach zakończonych sukcesem zza "szesnastki" prawdziwymi specjalistami są zaś piłkarze najbliższego przeciwnika Cracovii. Lechia Gdańsk wszak aż siedem razy skierowała futbolówkę do siatki rywali w ten sposób. Pierwszą pozycją dzielą ex aequo z KGHM Zagłębiem Lubin. Również najczęściej z całej stawki mają najwięce zdobyczy bramkowych dzięki strzałom bezpośrednich z rzutów wolnych (3). Ten akurat atut jednak Cracovia jest w stanie zneutralizować. Jako jedyna nie straciła bramki po tym stałym fragmencie gry (zarówno bezpośrednio, jak i rozegranych).
WARTO WIEDZIEĆ: