

W sobotę zagra aż czterech przedstawicieli grupy rywalizującej o medale. Piąty Górnik Zabrze podejmie PGE FKS Stal Mielec. Lider Jagiellonia Białystok zagra u siebie z Koroną Kielce. Na koniec dnia zaś do bezpośredniej konfrontacji staną siódmy Raków Częstochowa z czwartą Pogoń S
Bramkarze ze ścisłej czołówki staną naprzeciwko siebie w tym starciu. Mateusz Kochalski z PGE FKS Stali Mielec już sto trzy razy zatrzymał graczy przeciwników (średnio raz na 27,1 minut gry). Daniel Bielica z Górnika Zabrze dokonał tego natomiast przy dziewięćdziesięciu próbach rywali (średnio raz na 31 minut gry). Golkiper zespołu z województwa podkarpackiego ma najwięcej obronionych strzałów o xG powyżej 0,5 (4), ale to jego zabrski vis a vis wybronił najtrudniejszą sytuację ze wszystkich kolegów po fachu w tej edycji (0,84 - strzał Ante Crnaca z 29. kolejki). Jako jedyny też mieści się w TOP-3 zarówno jeśli chodzi o obronie strzały (2. miejsce), jak też czyste konta (3. miejsce).
PGE FKS Stal Mielec w poprzedniej kolejce ograła 3:1 lidera rozgrywek - Jagiellonię Białystok. Na wyjeździe w czterech minionych spotkaniach zdobyła łącznie jeden punkt. W tym sezonie łącznie w delegacji odniosła natomiast trzy triumfy na piętnaście prób. W każdym z tych zwycięskich starć gole strzelał Ilja Szkurin. W ogóle na liście strzelców gościł w dziewięciu z jedenastu wygranych spotkań Biało-Niebieskich w bieżących rozgrywkach. Górnik Zabrze z kolei musi lizać rany po bolesnej porażce 0:5 od Cracovii. U siebie jednak to naprawdę twardy orzech do zgryzienia dla przyjezdnych. Statystyka za dziesięć ostatnich spotkań na swoim terenie pokazuje osiem zwycięstw, jeden remis i tylko jedną porażkę (średnio 2,5 punktu/mecz).
WARTO WIEDZIEĆ:
U siebie Górnik Zabrze nie przegrał 24 z 26 meczów ze Stalą Mielec (zdobył u siebie 75% możliwych punktów ze Stalą)
Ilja Szkurin - 3 mecze z rzędu z golem strzelonym; Maciej Domański - 2 mecze z rzędu z asystą
Więcej informacji: tutaj
Jagiellonia Białystok od 12. kolejki jest nieprzerwanie w TOP-2, przy czym po jedenastu seriach spotkań w tym okresie zajmowała pierwsze miejsce. Przed startem weekendu meczowego sytuacja wyglądała tak, że siedem punktów w tych trzech ostatnich meczach zagwarantuje ekipie Adriana Siemieńca. W niedzielę może mieć zaś zapewnione przynajmniej wicemistrzostwo. Potrzebuje do tego wygranej nad Koroną Kielce, ale też triumfu Legii Warszawa nad Lechem Poznań oraz braku pełnej puli po stronie Pogoni Szczecin i Górnika Zabrze. Inny obiecujący scenariusz dla Dumy Podlasia (na przykład wygrana Lecha i brak zwycięstwa Portowców oraz zabrzan) przewiduje "zaklepanie" minimum brązowego medalu oraz udziału w europejskich pucharach. Niezależnie od tych złożonych wariantów, nawet teraz już wiadomo, że tych rozgrywek nie skończy ze średnią bramkową niższą niż 2,06; a to najlepszy rezultat od Wisły Kraków w kampanii 2007/2008.
Korona Kielce ma zupełnie inne zmartwienia. Od 28. kolejki tkwi w strefie spadkowej. Na plus może sobie zarachować fakt, że strata do pierwszej bezpiecznej lokaty to tylko jeden punkt. Ponadto pierwszy raz od listopada gracze Kamila Kuzery zdobywali punkty w trzech kolejnych spotkaniach. W tym czasie mają lepszy dorobek od swoich rywali (5-4). Minus to jednak bardzo długie oczekiwanie na triumf na wyjeździe. Seria ta składa się z dziesięciu spotkań, przy czym w sześciu ostatnich zdobyła tylko jeden punkt. W delegacji w tym sezonie wygrała raz, co stanowi ex aequo z Ruchem Chorzów i ŁKS Łódź najgorszy wynik w stawce.
WARTO WIEDZIEĆ:
Jagiellonia Białystok w 6 z 8 ostatnich meczów strzelała gole w pierwszym kwadransie (w całym sezonie - najwięcej goli strzelonych w pierwszym kwadransie: 14)
W 3 ostatnich meczach między nimi obie drużyny zdobywały bramki (razem: 12, średnio - 4/mecz)
Więcej informacji: tutaj
W każdym z trzech poprzednich sezonów oba te kluby mieściły się w TOP-4 (Raków Częstochowa - 2., 2. i 1.; Pogoń Szczecin - 3., 3. i 4.). Teraz ten scenariusz wciąż jest możliwy, choć - także z uwagi na bezpośredni mecz - niezbyt łatwy do realizacji. Portowcy obecnie plasują się właśnie na 4. miejscu z jednym punktem straty do podium. Raków Częstochowa zamyka zaś grupę ekip z matematycznymi szansami na mistrzostwo Polski. Do TOP-3 brakuje mu w tym momencie trzech punktów. W przypadku niekorzystnych rezultatów zespół Jensa Gustafssona może stracić szansę na złoty medal po tej kolejce. Ekipa spod Jasnej Góry jeszcze przed tym starciem będzie z kolei wiedziała, czy mistrzostwo jest w ogóle w jej zasięgu (zwycięstwo Jagiellonii wyklucza częstochowian z wyścigu). W skrajnym przypadku po tej serii spotkań Medalikom pozostanie natomiast rywalizacja maksymalnie o trzecie miejsce. Zwycięzca sobotniej potyczki na pewno zaś będzie wyżej od przeciwnika na dwie kolejki przed końcem.
Pogoń Szczecin chlubi się najlepszym bilansem bramkowym na wyjazdach (+12). To zasługa przede wszystkim defensywy. Bowiem to również Portowcy tracą najmniej goli poza swoim obiektem (11, średnio raz na 122,7 min.). W roli gospodarza ich odbicie w obronnych aspektach stanowi zaś Raków Częstochowa. Ekipa Dawida Szwargi wszak ma najmniej goli straconych w domowych spotkaniach (8, średnio raz na 168,8 min.). W tej edycji mają również najmniej porażek na swoim terenie. Ulegli bowiem dotąd tylko raz (0:1 z Górnikiem Zabrze). Dobra postawa u siebie to zresztą ich znak rozpoznawczy od dłuższego czasu. W trzydziestu trzech ostatnich meczach zgromadzili tu 79,8% możliwych punktów, średnio strzelają 2,24 gola/mecz, tracą zaś bramkę raz na 165 minut. Pięćdziesiąt pięć poprzednich starć w roli gospodarzy (w tym rozgrywanych w Bełchatowie) przyniosło im ledwie trzy porażki, lecz tylko jedną w meczu, w którym zdobyli bramkę (1:2 z Górnikiem Zabrze w grudniu 2021 roku).
WARTO WIEDZIEĆ:
7 ostatnich goli Rakowa Częstochowa strzeliło 3 zawodników: 3x Ante Crnac, 2x Władysław Koczerhin, 2x Giannis Papanikolaou
Pogoń Szczecin ma najwięcej meczów z minimum 5 golami strzelonymi (3)
Więcej informacji: tutaj