

Od 28 lutego do 2 kwietnia w każdej z pięciu kolejek Christian Gytkjaer strzelał minimum jednego gola. Jest pierwszym zawodnikiem z taką serią w Ekstraklasie od czasów Denissa Rakelsa w sezonie 2015/16. Nic dziwnego zatem, że zawodnik Lecha Poznań okazał się bezkonkurencyjny w gł
Dzięki swoim wyczynom jest z dorobkiem siedmiu bramek najskuteczniejszym zawodnikiem najwyższej polskiej ligi w 2018 roku. Następny na liście, Carlitos, ustępuje mu jednym trafieniem. Dzięki swojej marcowej postawie Duńczyk zbliżył się natomiast do napastnika Wisły Kraków oraz Igora Angulo w klasyfikacji strzelców, obejmującej cały sezon. Do drugiego miejsca traci trzy bramki, do lidera - cztery. A przecież w lutym przepaść do ówczesnego prowadzącego to było aż dziewięć goli!
Na indywidualnej postawie Gytkjaera zyskał też jego klub. W marcu poniósł tylko porażkę z Legią Warszawa (gdzie honorowe trafienie zaliczył zresztą właśnie Duńczyk), a ponadto efektownie rozprawił się z Jagiellonią Białystok (5:1), czy Lechią Gdańsk (3:0), zaś w świątecznej kolejce, rozgrywanej na przełomie marca i kwietnia pokonał 3:1 na wyjeździe Wisłę Kraków.
Już ponad rok upłynął od ostatniego takiego wyróżnienia dla gracza Kolejorza. Po raz ostatni Piłkarzem Miesiąca w LOTTO Ekstraklasie z szeregów klubu z Bułgarskiej został Dawid Kownacki w lutym 2017 roku. Oprócz tej dwójki po taki laur sięgali jeszcze z Lecha: Artjoms Rudnevs (wrzesień 2011) i Sławomir Peszko (sierpień 2009).
