

ŚLĄSK WROCŁAW - ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC
Jedna z najważniejszych potyczek dla układu dolnej części tabeli, być może nawet w całej pozostałej do rozegrania partii rundy zasadniczej. To przecież starcie między dwójką zespołów z najdłuższymi obecnie seriami bez zwycięstwa, odpowiednio: 7 i 8 meczów z rzędu. Tak długie passy stworzyły dla obu klubów niebezpieczną sytuację w kontekście najbliższej przyszłości. Obecnie bowiem Zagłębie Sosnowiec plasuje się na ostatniej pozycji w zestawieniu ligowym. Śląsk Wrocław jest czternasty, a zatem okupuje pierwszą bezpieczną lokatę. Jeśli goście wygrają dziś skrócą do niego dystans na trzy punkty, jeśli przegrają strata wyniesie aż dziewięć punktów i o wygrzebanie się ze strefy spadkowej przed finałową częścią zmagań będzie już wtedy niezwykle ciężko. Tyle, że na wyjeździe w najwyższej polskiej lidze sosnowiczanie nie wygrali od maja 2008 roku. Ich jedyny dorobek poza swym obiektem w obecnej edycji to ledwie trzy remisy Z kolei Śląsk Wrocław najgorzej w obecnych rozgrywkach punktuje u siebie (8) i ma najwięcej porażek (6).
Poprzednie spotkanie między nimi zakończyło się wysokim wynikiem 3:3. To wtedy został ustanowiony dotychczasowy rekord bieżącego sezonu w liczbie strzałów celnych w jednym meczu. Łącznie zawodnicy tych dwóch zespołów dwadzieścia razy posłali bowiem piłkę w światło bramki. Sześciokrotnie dokonał tego sam Vamara Sanogo, co stanowi najlepszy indywidualny wynikiem bieżących rozgrywek w tym elemencie. Dzierży on też za tę potyczkę miano lidera w liczbie strzałów ogółem w pojedynczym spotkaniu (9). Łącznie dwa razy wpisał się wówczas na listę strzelców. Dubletem, tylko po drugiej stronie barykady, popisał się także Marcin Robak. Dziś ma na koncie jedenaście bramek - najwięcej z Polaków w trwającycm sezonie. Jest też pierwszy - ex aequo z Maciejem Jankowskim - spośród rodaków w klasyfikacji kanadyjskiej (12 punktów). Jeśli dziś trafi, to wyprzedzi na liście strzelców wszech czasów Ekstraklasy Andrzeja Jarosika z którym aktualnie zajmuje ex aequo 17. pozycję.
To spotkanie będzie debiutem w roli szkoleniowca w Ekstraklasie Vitezslava Lavicki. Czech ma już na koncie mistrzostwa krajowe zdobyte w ojczyźnie oraz w Australii. Wymarzonym początkiem byłoby dla niego zapewne nawiązanie do sezonu 1990/1991, gdy Śląsk rozprawił się z Zagłębiem aż 7:0. Do dziś to rekordowe zwycięstwo tego klubu w najwyższej polskiej lidze, a zarazem wyrównanie najwyższej porażki sosnowiczan.
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- Jeśli zagra Mariusz Pawelec (Śląsk Wrocław), będzie to jego 16. rok kalendarzowy z rzędu z występem w Ekstraklasie
- W meczach Zagłębia Sosnowiec padło najwięcej goli w tym sezonie (69)
- Mecz między drużyną najczęściej przegrywającą u siebie (ŚLĄ – 6) i na wyjeździe (ZSO – 7)
CRACOVIA - PIAST GLIWICE
To mecz między drużynami prowadzonymi przez jedynych aktualnie pracujących trenerów w LOTTO Ekstraklasie, którzy prowadzili zespoły na tym szczeblu co najmniej trzysta razy. Licznik Michała Probierza zawiera 320 meczów w tej roli, jego rywal - Waldemar Fornalik - posiada o trzydzieści jeden spotkań większy dorobek. Nie było ich jednak na ławkach aktualnych klubów w sierpniu 2008 roku, gdy Piast Gliwice pokonał 2:0 Cracovię. Był to debiut i zarazem pierwsze zwycięstwo tego zespołu w Ekstraklasie.
Pasy są w jego kronikach wyjątkowym rywalem jednak nie tylko z tego względu. To właśnie przeciwko nim spośród wszystkich przeciwników Piast odniósł najwięcej zwycięstw (8, tyle samo ze Śląskiem Wrocław), strzelił najwięcej goli (33) i rozegrał najwięcej spotkań (20) w historii swoich występów w Ekstraklasie. Przeciwko niemu ustanowił też - aktualny do dziś, ale kilkukrotnie wyrównany - rekord najwyższego zwycięstwa na tym szczeblu.
Gliwiczanie trafiali w każdym z dziesięciu ostatnich meczów przeciwko Pasom w najwyższej lidze. Teraz jednak udają się na teren, gdzie przyjezdnym najtrudniej zdobywa się bramki w tych rozgrywkach. Cracovia jako gospodarz straciła najmniej goli w tym sezonie (6). Pasy tracą też najmniej bramek z całej stawki w II połowach (8). Przede wszystkim jednak piłkarzy Piasta mogą postraszyć serią czterech zwycięstw z rzędu. To najdłuższa aktualna passa pod tym względem w lidze. U siebie nie przegrali pięciu kolejnych meczów. Piast z kolei nie wygrał ośmiu spotkań z rzędu poza swym obiektem... Pierwszy gol Cracovii będzie 400. bramką gliwiczan straconą w Ekstraklasie.
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- Jeśli Cracovia w tym sezonie strzela gola w meczu u siebie to nie przegrywa
- Przeciwko Piastowi Gliwice podyktowano najmniej rzutów karnych w tym sezonie (1, tyle samo przeciwko Lechowi)
- Średnio w meczach między tymi drużynami pada 3,25 bramki
LECHIA GDAŃSK - POGOŃ SZCZECIN
Sporo zwrotów akcji zawierał pierwszy mecz między tymi drużynami w bieżącym sezonie. Portowcy prowadzili 1:0, potem na 2:1 wyszła Lechia, ale za sprawą skutecznie wykonanego karnego przez Kamila Drygasa gospodarze doprowadzili do wyrównania. Sprawę rozstrzygnął zaś młody gracz gdańszczan, Adam Chrzanowski, który był w tamtym momencie najmłodszym zdobywcą bramki w tym sezonie najwyższej polskiej ligi.
Tyle tylko, że Pogoń była wówczas w wyraźnym kryzysie. Ani razu nie zapisała do tamtego momentu na koncie pełnej puli. Nie udało się to jej jeszcze w dwóch kolejnych spotkaniach. Nagle jednak wszystko odmieniło się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Licząc od 20 września (9. kolejki) największy dorobek uzbierała bowiem właśnie Pogoń (27 punktów), na drugim miejscu jest zaś Lechia (25 punktów, tyle samo: Legia Warszawa). Jednakowoż początkowe problemy powodują sporą wyrwę (11 punktów) w tabeli między tym duetem. W ośmiu ostatnich kolejkach obie drużyny zanotowały po sześć wygranych.
Gdańszczanie otwierają ligową tabelę już po ośmiu kolejkach z rzędu. To najdłuższa seria od Legii Warszawa 2015/2016 (14 kolejek z rzędu). Lechia ma też: najwięcej zwycięstw (12) i najmniej porażek (2), najwięcej goli strzelonych (34, tyle samo: Legia i Jagiellonia) oraz najmniej straconych (17), a także najwięcej spotkań bez straty bramki (11). Jako jedyna zdobywa średnio ponad 2 punkty na mecz (2,1). Jeśli dziś nie przegra, ustanowi swój nowy rekord najdłuższej serii bez porażki w historii występów w Ekstraklasie. Obecny, wyrównany w ostatniej kolejce 2019 roku, wynosi dziesięć meczów z rzędu. W czterech ostatnich z nich ani razu nie dała się pokonać rywalom i dziś jej seria z czystym kontem liczy już 397 minut.
Pogoń może jej dziś pozazdrościć... atutu własnego boiska. To właśnie te drużyny wygrały bowiem najwięcej meczów w roli gospodarza w bieżącym sezonie (po 7). Ale to Portowcy w sobotę wystąpią w roli przyjezdnych. Ponadto Lechia w roli gospodarza jako jedyna nie poniosła porażki, ma najwięcej zdobytych punktów (24), goli strzelonych (22) i najlepszy bilans bramkowy (+14). Dobrą serię przeciwko Pogoni ma ponadto trener gdańszczan - Piotr Stokowiec. Zespoły przez niego prowadzone nie przegrały dwunastu ostatnich meczów przeciwko Lechii. Jego vis a vis, Kosta Runjaić, z kolei swoje pierwsze zwycięstwo w Ekstraklasie odniósł właśnie w starciu z Lechią (20. kolejka 2017/18) i to właśnie na Stadionie Energa. Ale wtedy gdański zespół prowadził jeszcze Adam Owen.
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- Lechia Gdańsk to jedyna drużyna, która w tym sezonie nie straciła gola w pierwszym kwadransie meczu
- Pogoń Szczecin ma obecnie najdłuższą serię bez remisu w lidze (12 meczów z rzędu)
- Mecz między drużynami, które straciły najmniej bramek w I połowach (7-8)