
WARTA POZNAŃ - WISŁA PŁOCK
Uwaga, idzie młodość! W poprzednim meczu Wartę Poznań poprowadził 29-letni Adam Szała. Stałym następcą Piotra Tworka został zaś w trakcie przerwy reprezentacyjnej niewiele starszy Dawid Szulczek. Szkoleniowiec ten w dniu swego debiutanckiego spotkania na najwyższym szczeblu będzie liczył zaledwie 31 lat 297 dni. Jest on w ten sposób najmłodszym obecnie trenerem w lidze. W ogóle średnia wieku na ławkach w tym spotkaniu będzie dość niska. Maciej Bartoszek z Wisły Płock sam bowiem zaczynał przygodę z Ekstraklasą dość młodo - miał wówczas nieco ponad 33 lata - i dziś mimo pokaźnego stażu na tym szczeblu nadal trudno uznać go za weterana. Oprócz Szulczka młodsi od niego są jedynie aktualnie tylko Tomasz Kaczmarek (Lechia Gdańsk), Mariusz Lewandowski (Bruk-Bet Termalica Nieciecza) i Marek Gołębiewski (Legia Warszawa). W dniu spotkania jego "licznik" wskaże 44 lata 221 dni. Oznacza to, że przeciętny wiek trenerów w tym starciu to tylko 38 lat 88 dni.
Obaj szkoleniowcy mają poważne problemy do rozwiązania. Warta Poznań jest najgorszą ekipą w stawce w roli gospodarza. Zdobyła zaledwie cztery punkty i ani razu - jako jedyna - nie zdobyła jeszcze pełnej puli. Ma też najmniej goli na własnym terenie (2). Wisła Płock z kolei na wyjeździe jeszcze nie dopisała do swego konta nawet choćby jednego punktu. Straciła też najwięcej goli w gościach (20).
WARTO WIEDZIEĆ:
- Warta Poznań w każdym meczu z Wisłą Płock w Ekstraklasie strzelała gole
- Jeśli Wisła Płock strzeli gola to wyrówna swoją najdłuższą serię meczów ze strzelonym golem w Ekstraklasie (rekord: 13 z rzędu)
JAGIELLONIA BIAŁYSTOK - WISŁA KRAKÓW
Udział w połowie wszystkich trafień Jagiellonii Białystok w tym sezonie (7 bramek, 2 asysty), najwięcej meczów ze strzelonym golem (7, tyle samo: Mikael Ishak), trzy mecze z rzędu ze współczynnikiem goli oczekiwanych minimum 0,75 i z punktem w klasyfikacji kanadyjskiej. Oto pierwsze z brzegu dokonania Jesusa Imaza. Hiszpan jednak z powodu kontuzji doznanej w trakcie przerwy reprezentacyjnej musi pauzować przez najbliższe miesiące. Kto go może zastąpić? Pierwszorzędnym kandydatem z szeregów Jagi wydaje się Fedor Cernych. Litwin w każdym z trzech ostatnich starć, w których zagrał w lidze, trafiał do siatki rywali.
Akurat początek przerwy Imaza wypada na rywalizację z jego byłym klubem. Właśnie w starciu z Wisłą Kraków w sierpniu 2019 roku został on autorem pierwszego w historii hat-tricka piłkarzy Dumy Podlasia w Ekstraklasie. Sama Jaga nie przegrała natomiast żadnego z trzech ostatnich spotkań na swoim terenie z najbliższym przeciwnikiem. Jednakże już w ogólnym bilansie rywalizacji między tym duetem taka sama seria meczów ze zdobyczą punktową figuruje po stronie Białej Gwiazdy. Zespół spod Wawelu ma także w swym obecnym dorobku pięć kolejnych starć z trafieniem przeciwko białostockiemu klubowi.
WARTO WIEDZIEĆ:
- Jagiellonia Białystok ma najwięcej meczów ze strzelonym golem w tym sezonie (13, tyle samo: Lechia)
- Yaw Yeboah (Wisła Kraków) w każdej z dwóch ostatnich kolejek miał najwięcej udanych dryblingów w lidze (po 8)
PGE FKS STAL MIELEC - LECHIA GDAŃSK
Mecz drużyn znajdujących się zdecydowanie na fali wznoszącej w tym momencie. PGE FKS Stal Mielec ma bowiem na koncie serię sześciu meczów z rzędu bez porażki, podzieloną dokładnie po połowie między wygrane, a remisy. Ostatni raz tak okazała passa zdarzyła jej się na najwyższym poziomie rozgrywkowym w sezonie 1994/1995! W dziewięciu starciach poprzedzających dzisiejszą potyczkę przedstawiciele województwa podkarpackiego punktów nie zdobyli w sumie tylko raz. Do tego w dobrej formie znajduje się bramkarz Biało-Niebieskich. Rafał Strączek obronił 18 z 19 strzałów celnych przeciwników w trzech poprzednich spotkaniach. To w sumie daje im wysokie 7. miejsce, czyli aż osiem wyżej niż w poprzednich rozgrywkach po 14. kolejce.
Dorobek Lechii Gdańsk wygląda jednak jeszcze bardziej okazale. Lwy Północy nie przegrały od początku kadencji Tomasza Kaczmarka. To już osiem meczów z rzędu. Ekipa z Trójmiasta zdobyła w tym czasie 83,3% możliwych punktów (20 z 24). Łącznie w całym sezonie to ona jest - ex aequo z Lechem Poznań - najlepsza pod tym względem (średnio 2,07 punktu/mecz). Wespół z Kolejorzem ma również najwięcej zwycięstw (8) i najmniej porażek (1). To jej najlepszy wynik w historii występów w Ekstraklasie po 14 kolejkach.
WARTO WIEDZIEĆ:
- 11 ostatnich goli PGE FKS Stali Mielec strzelili Polacy
- Lechia Gdańsk ma najlepszy bilans bramkowy na wyjeździe (+6)
LECH POZNAŃ - PIAST GLIWICE
Lider coraz mocniej czuje na plecach oddech peletonu. Wciąż ma najlepszą średnią punktową (2,07), najwięcej zwycięstw (8) i najmniej porażek (1), lecz w każdej z tych kategorii prymat dzieli już z Lechią Gdańsk. Wciąż jednak Lechowi Poznań pozostały przyczółki samodzielnego pierwszeństwa. Przewodzi on wśród osiemnastu ekip choćby pod względem goli strzelonych (28 - najlepszy po wynik po 14 kolejkach od Górnika Zabrze 2017/2018), czy goli straconych (8). Dzięki temu legitymuje się także najbardziej okazałym bilansem bramkowym (+20) na tym etapie rozgrywek od Wisły Kraków 2007/2008 (+30). Również w roli gospodarza wypada pod tym względem najlepiej (18 goli strzelonych, 2 stracone).
Lech Poznań pozostaje zarazem najskuteczniejszą ekipą w stawce w II połowach (18 goli), ale tym razem trafia na rywala, który akurat przoduje w liczbie zdobywanych bramek przed przerwą. Piast Gliwice do 45. minuty trafił bowiem już 12-krotnie (tyle samo mają też Śląsk Wrocław i PGE FKS Stal Mielec). Zawodnicy Waldemara Fornalika najlepiej ze wszystkich uczestników zmagań w PKO Bank Polski Ekstraklasie 2021/2022 otwierają też spotkania. Na ich koncie w tym momencie figuruje sześć trafień uzyskanych już w premierowym kwadransie. Kolejorz jednak wydaje się odpowiednim kandydatem do wytrącenia tych atutów z rąk gliwiczan. Ekipa Macieja Skorży ma bowiem najmniej goli straconych w I połowach (4, tyle samo: Lechia Gdańsk i Pogoń Szczecin).
WARTO WIEDZIEĆ:
- Lech Poznań w każdym z 4 ostatnich meczów miał współczynnik goli oczekiwanych powyżej 2
- Zwycięzcy w wyjazdowych meczach Piasta Gliwice w tym sezonie nie stracili gola