

Pojedynek rozpoczął się fantastycznie dla bielszczan, ponieważ kapitalnego gola z dystansu strzelił Tomasz Nowak. Później jednak było już tylko gorzej - pierwszą piątkową "jedenastkę" na bramkę zamienił Petr Schwarz, zaś chwilę później sytuację sam na sam z Martinem Polackiem wykorzystał Marcin Cebula.
Częstochowianie nie ustawali w atakach i jeszcze przed przerwą zdobyli dwa kolejne gole. Oba z "wapna" - najpierw ponownie wykorzystał je Schwarz, z kolei już w doliczonym czasie gry skuteczny okazał się Vladislavs Gutkovskis. Druga połowa nie przyniosła już żadnej zmiany rezultatu i Raków wygrał 4:1.
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Raków Częstochowa 1:4 (1:4)
Bramki: Nowak 13' - Schwarz 21' (k.), 40' (k.), Cebula 34', Gutkovskis 45+1' (k.)