

Pierwsza odsłona ułożyła się doskonale dla zabrzan. Już w 10. minucie bowiem Michał Koj wykorzystał dośrodkowanie Erika Janży z prawego skrzydła i pokonał Michala Peskovicia.
Druga połowa należała jednak do bielszczan. W 79. minucie rzut karny wspomnianego Bilińskiego obronił co prawda Martin Chudy, ale dobitka była już skuteczna. Tak jak i główka snajpera Podbeskidzia w samej końcówce, która zapewniła beniaminkowi drugi komplet punktów w 2021 roku.
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Górnik Zabrze 2:1 (0:1)
Bramki: Biliński 79', 90' - Koj 10'