

Tomasz Tułacz i Daniel Myśliwiec - obaj trenerzy pochodzą z tego samego regionu Polski. Dzieli ich natomiast wiek, charakter i spojrzenie na piłkę. Spotkanie Puszcza Niepołomice - Widzew Łódź z 16. kolejki rozstrzygnie ten trenerski pojedynek dwóch odmiennych filozofii futbolowyc
Województwo podkarpackie w tym momencie ma jednego przedstawiciela wśród klubów na najwyższym poziomie - Stal Mielec. W gronie trenerów grono reprezentantów tego regionu jest jednak dużo większe. Jacek Zieliński (Korona Kielce) pochodzi z Tarnobrzega, Marcin Włodarski (KGHM Zagłębie Lubin) z Krosna, Szymon Grabowski (Lechia Gdańsk; obecnie zawieszony w pełnieniu funkcji) z Rzeszowa, Tomasz Tułacz (Puszcza Niepołomice) z Mielca, a Daniel Myśliwiec urodził się w Jaśle. To razem pięciu szkoleniowców, czyli około 28%. Następne w kolejności jest śląskie (3), po jednym zaś mają dolnośląskie, łódzkie, wielkopolskie, zachodniopomorskie, małopolskie i mazowieckie. Reszta to z kolei obcokrajowcy (Dania, Serbia, 2x Portugalia).
Akurat dwóch trenerów z Podkarpacia zmierzy się teraz w bezpośredniej konfrontacji. W poniedziałkowym meczu 16. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy naprzeciwko siebie staną: Tomasz Tułacz i Daniel Myśliwiec. Ogień i woda? Na pewno szkoleniowcy, którzy mimo geograficznej bliskości, pod względem filozofii znajdują się na bardzo odległych biegunach.
Na zeszłorocznej konferencji Moneyball trener Widzewa Łódź, Daniel Myśliwiec miał prelekcję pod tytułem "xG czy xD - jak rozumieć futbol?". Zdaje się, że jego dzisiejszy konkurent nie miałby problemu z odpowiedzią na to pytanie. Tomasz Tułacz bowiem po wielokroć dawał do zrozumienia, że współczynniki xG, PPDA i inne określenia chwacko wkraczające w świat piłki, nie znaczą dla niego wiele więcej niż na przykład pomiar porannego spożycia kawy. W wywiadzie z Janem Mazurkiem i Jakubem Białkiem na Weszło powiedział wprost: - Przed naszą rozmową Cracovia grała z Rakowem. Wiecie, jakie miała „xG”? 0,05. Tyle o takich statystykach. W piłce nożnej są rzeczy niemierzalne. (…) Samo „xG” jest przeceniane. Strzelenie gola z dystansu, kiedy „xG” jest bliskie zero, daje przykładowo nieprawdopodobną satysfakcję zawodnikowi. Bramka zdobyta z metra pod względem pozytywnego wpływu na psychikę piłkarza nie może równać się z trafieniem z trzydziestu metrów. Piękny, niespodziewany gol daje ogromną pewność. Kopa do rozwoju. O tym nie da się rozmawiać przez tabelki czy wyliczenia. (…) Oczywiście, sięgajmy po statystyki. One bardzo pomagają. W rozumieniu piłki, w prowadzeniu zespołu, w taktyce, ale w piłce nożnej najpiękniejsze jest to, czego nie da się ubrać w ramy algorytmów.
Daniel Myśliwiec z kolei jest wielkim fanem analityki. Często sięga po liczby dla zobrazowania poszczególnych parametrów, co pokazał właśnie na wspomnianym wykładzie w trakcjie konferencji Moneyball. O ile konkurent wyśmiewa - jak sam określa - nowomowę młodego pokolenia szkoleniowców, sam trener Widzewa wie boi się też wchodzić w określenia z języka specjalistycznego, nawet też spoza piłki. Dziennikarz Mateusz Janiak, niegdyś przytoczył jego słowa z konferencji prasowej : - Daniel Myśliwiec broniąc Jordiego Sancheza na konferencji, mówi o psychologii i heurystyce dostępności (czyli budowaniu opinii w oparciu o to, jak łatwo jest coś sobie przypomnieć).
Obaj prezentują też inny typ liderowania. Gdy Puszcza Niepołomice awansowała do Ekstraklasy Tomasz Tułacz otrzymał bikorn na wzór czapki Napoleona Bonapartego. Część osób odebrała to jako aluzję do warunków fizycznych szkoleniowca. Trener ten jednak również charakterologicznie zdaje się dość podobny do cesarza Francuzów. Z racji stażu, wyników oraz charyzmy w szatni posiada niemal władzę absolutną. Daniel Myśliwiec z kolei raczej stawia na dialog. – W mojej filozofii przywództwa nie ma narzucania własnej woli, tylko obserwowanie potrzeb drużyny. Jeżeli zespół i jego liderzy czują energię i odwagę, by iść do przodu, chcę to wspierać. – opowiadał w „Przeglądzie Sportowym”. Zwolennicy silnej ręki Tułacza pewnie stwierdzą, że Myśliwiec jest zbyt miękki. Ci, którym bliżej drugiej strony nazwą szkoleniowca Puszczy wręcz dyktatorem.
Diametralną różnicę widać także w stylu gry prezentowanym przez obie drużyny. Puszcza Niepołomice hołduje stałym fragmentom gry. Przeszło połowę bramek w swoich występach w PKO Bank Polski Ekstraklasie zdobyła właśnie w ten sposób. Od początku edycji 2023/2024, czyli od debiutu Żubrów, nikt tak często nie trafiał po atakach rozpoczętych autami (10 razy). Nawet teraz jest w ścisłej czołówce europejskiej pod względem wrzutów zza linii bocznej bezpośrednio w pole karne (83 razy). Zespół ten lubi przenosić się prostymi metodami pod pole karne rywala, bazując na podaniach do przodu.
Jeden z najczęściej przypominanych bonmotów Daniela Myśliwca brzmi natomiast: - U mnie pressing jest nienegocjowalny. Przypomniał te słowa na konferencji przed spotkaniem z GKS Katowice, dodając: - Jeśli nasza dyspozycja zależy od niego, to musimy go stosować na poziomie mistrzowskim. W każdym meczu przeciwnik będzie nam tworzył dylematy, a naszym zadaniem jest nakreślenie piłkarzom, z czym będą się mierzyć. Efektem tych działań pressingowych jest choćby sporo udanych prób zaskoczenia przeciwników już na starcie spotkania. Widzew ma procentowo najwyższy udział goli strzelonych w pierwszych trzydziestu minutach gry (45,5%). Dodatkowo charakterystycznym punktem w taktyce Myśliwca jest rozgrywanie piłki od bramki. Rafał Gikiewicz ma w ten sposób najwięcej podań i podań celnych w lidze z bramkarzy. Przez to też w dużej liczbie spotkań spora część czasu gry toczy się w tercji obronnej Widzewiaków. Na przykład w dwóch poprzednich starciach było to powyżej 40%. Do tego dochodzi duża dokładność w wymianie piłki. W 13 z 15 pierwszych spotkań Myśliwca w Ekstraklasie, Widzew notował wyniki przynajmniej 80%. Do tej pory zespół ten schodzi poniżej tego poziomu.
Obaj prowadzili już kluby w swoich rodzinnych stronach (Tułacz: Tłoki Gorzyce, Stal Mielec, Resovia, Siarka Tarnobrzeg; Myśliwiec: Strzelec Frysztak, Wólczanka Wólka Pełkińska, Stal Rzeszów). W przeszłości zdołali też wywalczyć awans do 1. Ligi (Daniel Myśliwiec ze Stalą Rzeszów w 2022 roku, Tomasz Tułacz z Puszczą w 2017 roku). W edycji 2022/2023 ich drużyny zakończyły rywalizację na tym poziomie nawet obok siebie - na 5. i 6. miejscu, co dało im kwalifikację do baraży. Zakończyły się one finalnie promocją Żubrów. Daniel Myśliwiec trafił zaś do najwyższej ligi ściągnięty przez Widzew Łódź dosłownie kilka tygodni potem, jako następca Janusza Niedźwiedzia.
Styl gry Puszczy Niepołomice nie uległ wielkim przeobrażeniom w porównaniu z pierwszoligowymi czasami. - Zaszufladkowano nas, że wykonujemy tylko rzuty wolne i auty, a dziś obie nasze akcje bramkowe nie miały zbyt wiele ze stałymi fragmentami. Cieszę się, że inni nas tak postrzegają. Uważają, że mamy prostolinijny sposób grania, a my tymczasem robimy swoje. - mówił Tomasz Tułacz po spotkaniu na zapleczu Ekstraklasy ze Stalą Rzeszów prowadzoną przez Daniela Myśliwca. Z uwagi na różnicę wieku i różnice klas, w których występowały ich zespoły obaj szkoleniowcy nie stanęli naprzeciwko siebie na murawie. Jako trenerzy mieli jednak już okazję do trzech potyczek. Wszystkie rozstrzygnęły się różnicą jednego gola. W 1. Lidze Puszcza wygrała 2:1, Stal Rzeszów. W rewanżu było 1:0 dla drużyny ze stolicy Podkarpacia. Rok temu już na najwyższym poziomie rozgrywkowym Żubry triumfowały 1:0 nad Widzewem Myśliwca. Jeśli chodzi o średnią punktową w elicie tu jednak przewaga jest po stronie młodszego z tego duetu (1,58 do 1,04 punktu/mecz).