
Do niedzieli swoje spotkania zagrało pięć z sześciu najlepszych drużyn w dotychczasowej tabeli PKO Bank Polski Ekstraklasy. Łącznie wywalczyły w nich... trzy punkty! Lech Poznań oraz Pogoń Szczecin swoje jedyne gole w ten weekend - na wagę zdobyczy punktowej - strzeliły już w doliczonym czasie gry. Tę sytuację na własną korzyść obrócił Raków Częstochowa. W poniedziałek pokonał PGE FKS Stal Mielec i został nowym liderem z największą liczbą zwycięstw (15). To już czwarta kolejka z rzędu, w której doszło do zmiany ekipy na pierwszym miejscu. Ostatnio zdarzyło się to między 16., a 19. serią spotkań. Zespół spod Jasnej Góry zakończył przekazywanie prymatu w obrębie duetu Pogoń Szczecin - Lech Poznań i pierwszy raz od 11. kolejki 2020/2021 usadowił się na szczycie.
Średnia pozycja zwycięzców w całej kolejce wyniosła zaledwie 10,2. Swoje spotkania wygrał bowiem tercet zespołów plasujących się na miejscach 13-15. Każda z tych drużyn poprawiła dzięki temu swoje notowania o jedną lokatę w tabeli. Wojskowi zaliczyli natomiast w ogóle w ciągu okresu sprzed przerwy zimowej największy skok - o pięć pozycji. Wszystkie one przeskoczyły zaś Śląsk Wrocław. Zespół ten zawisł więc obecnie na ostatnim bezpiecznym miejscu w tabeli. Tak samo o jedno miejsce awansowali dwaj inni triumfatorzy - Piast Gliwice i Raków Częstochowa. Tylko Wisła Płock z zespołów z pełną pulą została na swoim miejscu.

WYDARZENIA 25. KOLEJKI 2021/2022:
STATYSTYKI DRUŻYNOWE
Raków Częstochowa zdobył 19 na 21 możliwych punktów w siedmiu ostatnich starciach w lidze. Mają oni najwyższy dorobek zarówno w całym sezonie (51, średnio - 2,04/mecz), jak i 2022 roku (16, średnio - 2,67/mecz). Zespół spod Jasnej Góry wygrał trzy mecze z rzędu. Poza nimi takim wynikiem legitymuje się też jeszcze tylko Legia Warszawa. Wciąż natomiast dwie drużyny nie odnotowały zwycięstw w 2022 roku. Obie były całkiem blisko zakończenia swych łańcuchów. Wisła Kraków prowadziła już 1:0 z Lechem Poznań, jednak w końcówce doliczonego czasu gry straciła bramkę. Kolejorz może uznać to za szczęśliwy zbieg okoliczności. Po 18 kolejkach z rzędu trafił bowiem na rywala, który wypracował wyższy współczynnik goli oczekiwanych od niego.
Śląsk Wrocław, czyli drugi z takich zespołów bez triumfu, z kolei miał rzut karny przeciwko Radomiakowi Radom, lecz Petr Schwarz zakończył swą serię 9 wykorzystanych "jedenastek" z rzędu. W ogóle drużyny Piotra Tworka mają jakiś wyjątkowy pech do tego stałego fragmentu gry. Wykonywały go w najwyższej polskiej lidze w sumie sześć razy, z czego pięć nie trafiło do siatki!

Zwycięstwa gospodarzy: 3(łącznie - 103 w sezonie)
Zwycięstwa gości: 3 (łącznie - 59)
Remisy: 3 (łącznie - 62)
Punkty gospodarze vs goście: 12-12
Liczba zawodników: 278
Pierwszy mecz w tym sezonie: 4 zawodników
Debiutanci: 1 (Radosław Zyśk - Jagiellonia Białystok)
Liczba goli: 15 (średnio - 1,67/mecz) | W całym sezonie: 581 (średnio - X/mecz)
Drużyny ze strzelonym golem: 12
Strzelcy goli: 14
Dublety: 1
Gole Polaków: 8 (53,3%)
Pierwsze gole w Ekstraklasie: 2 zawodników
Gole młodzieżowców: 3
Gole zmienników: 3
Strzały/strzały celne: 204/65 (31,9%)
Gol co: 13,6 strzału (co 4,3 strzału celnego)
Gole oczekiwane: 19,39 (gole rzeczywiste: -4,39)
Największe różnice gole oczekiwane/rzeczywiste: Górnik Zabrze (+0,72) | Śląsk Wrocław (-1,05)
Żółte kartki (dla zawodników): 38
Czerwone kartki (dla zawodników): 0
Spalone: 27
Rzuty rożne: 109
Karne (podyktowane/wykorzystane): 4/3
STATYSTYKI INDYWIDUALNE
Tylko Ivan Lopez zdobył bramki w każdej z dwóch ostatnich kolejek. Dzięki temu awansował na 1. miejsce w wyścigu po koronę króla strzelców. Tu jeszcze dzieli prymat z Mikaelem Ishakiem (po 13 goli). Samodzielnie zaś wyśrubował najlepszy wynik w klasyfikacji kanadyjskiej (19 punktów). Jest on jedynym graczem, który zdobył minimum 10 bramek jedną nogą (prawą). Poza nim swojego dorobku w ten weekend nie powiększył żaden z siedemnastu najlepszych strzelców sezonu. Najwyżej sklasyfikowanym graczem poza Hiszpanem z trafieniem w tej kolejce był więc Patryk Szysz. Piłkarz ten popisał się dubletem z rzutów karnych. Dzięki temu w bieżącym sezonie ma już na koncie osiem bramek, z tego cztery uzyskał już po przerwie zimowej. W 2022 roku jest on najlepszym strzelcem w Ekstraklasie.
Na listę strzelców wpisał się też drugi najstarszy piłkarz z pola tego sezonu PKO Bank Polski Ekstraklasy, Łukasz Trałka. W chwili rywalizacji z Górnikiem Zabrze zawodnik Warty Poznań liczył sobie 37 lat 305 dni. Dzięki temu został on najbardziej wiekowym zdobywcą bramki w najwyższej polskiej lidze od 17 kwietnia 2017 roku. Wówczas w końcowym protokole sędziowskim pojawił się Arkadiusz Głowacki z Wisły Kraków. Obrońca Białej Gwiazdy był wówczas nieco ponad miesiąc po 38. urodzinach.
