
W 32. serii spotkań padły łącznie 32 gole, dzięki czemu średnia bramkowa za cały sezon podniosła się do poziomu 2,66/mecz. Niedziela przyniosła zaś dodatkowo zmianę lidera rozgrywek. Teraz tabelę PKO Bank Polski Ekstraklasy otwiera Lech Poznań.
"Nie musimy się oglądać na wyniki innych spotkań...". Komfort możliwości wypowiedzenia takiego zdania przeszedł z zawodników Rakowa Częstochowa na graczy Lecha Poznań. W niedzielę bowiem zespół spod Jasnej Góry zremisował u siebie z Cracovią, podczas gdy Kolejorz pokonał na wyjeździe Piasta Gliwice. W związku z tym zespół Macieja Skorży wypracował sobie dwa punkty przewagi nad najgroźniejszym przeciwnikiem. Jednak tylko komplet zwycięstw w finałowych starciach zapewni mu mistrzostwo. Jeśli choć raz zremisuje, a z kolei częstochowianie wygrają dwukrotnie, to złote medale zawieszą sobie na piersi gracze Marka Papszuna. Z drugiej strony gdyby konfiguracja wyników z tej kolejki powtórzyła się za tydzień (wygrana Lecha, remis Rakowa), to zwycięstwo na pewno w udziale przypadnie poznańskiej drużynie. Szanse na sukces posiada poza tym jeszcze Pogoń Szczecin. Portowcy po 1:1 ze Śląskiem Wrocław zagwarantowali sobie już podium.
Na dole natomiast rozrosła grupa ekip z pewnym utrzymaniem. Dołączyły do niej bowiem Legia Warszawa i Warta Poznań, choć obie w przerwie zimowej plasowały się jeszcze w strefie spadkowej. Wszystkie zespoły spod "kreski" mają jeszcze szanse na przedłużenie swojego pobytu w elicie, choć Górnik Łęczna znajduje się już pod ścianą. Aby zagrać na tym szczeblu również w kolejnej edycji zmagań potrzebuje dwóch wygranych, dwóch przegranych Śląska Wrocław, a także korzystnych rezultatów Wisły Kraków oraz Bruk-Betu Termalica Nieciecza. Czy to jeszcze realne? Również Biała Gwiazda oraz Słonie mogą stracić szansę na pozostanie w elicie po następnej kolejce.

WYDARZENIA 32. KOLEJKI:
STATYSTYKI DRUŻYNOWE
KGHM Zagłębie Lubin zostało pierwszą drużyną, która w tym sezonie PKO Bank Polski Ekstraklasy w pojedynczym spotkaniu zdobyła więcej niż pięć bramek. Poprzednio takiej sztuki dokonała Wisła Kraków przeciwko PGE FKS Stali Mielec w październiku 2020 roku. Miedziowi wygrali 6:1 z Radomiakiem Radom. Dzięki temu zarazem pobili rekord swojego wyjazdowego zwycięstwa na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Oprócz tego pięć goli strzeliła Legia Warszawa. To więc zarazem pierwsza kolejka, w której przynajmniej dwie drużyny osiągnęły takie wyniki snajperskie od 33. serii spotkań w edycji 2016/2017 (6 goli Legii Warszawa i 6 goli Śląska Wrocław).
W ogóle gracze w miniony weekend wykazali się dużą skutecznością. Łącznie trafili trzydzieści dwa razy, co daje średnią 3,56 na spotkanie. Wcale nie potrzebowali do tego dużej liczby strzałów. Stopień konwersji wyniósł aż 15,2% i to przy zaliczeniu zablokowanych prób. Co 2,5 strzału celnego bramkarze musieli wyciągać piłkę z siatki. Dużą skuteczność potwierdza też spory rozdźwięk między golami oczekiwanymi, a rzeczywistymi (12).

Zwycięstwa gospodarzy: 2 (łącznie - 127 w sezonie)
Zwycięstwa gości: 3 (łącznie - 82)
Remisy: 4 (łącznie - 79)
Punkty gospodarze vs goście: 10-13
Liczba zawodników: 278
Pierwszy mecz w tym sezonie: 4 zawodników
Debiutanci: 3
Liczba goli: 32 (średnio - 3,56/mecz) | W całym sezonie: 765 (średnio - 2,66/mecz)
Drużyny ze strzelonym golem: 15
Strzelcy goli: 26
Dublety: 4
Hat-tricki: 1
Gole Polaków: 25
Pierwsze gole w Ekstraklasie: 1 zawodnik
Gole młodzieżowców: 4
Gole zmienników: 5
Strzały/strzały celne: 211/80 (37,9%)
Gol co: 6,6 strzału (co 2,5 strzału celnego)
Gole oczekiwane: 20 (gole rzeczywiste: +12)
Największe różnice gole oczekiwane/rzeczywiste: KGHM Zagłębie Lubin (+3,86) | Wisła Kraków (-1,21)
Żółte kartki (dla zawodników): 46
Czerwone kartki (dla zawodników): 2
Spalone: 27
Rzuty rożne: 75
Karne (podyktowane/wykorzystane): 1/1
STATYSTYKI INDYWIDUALNE
Już czwarty raz w tym sezonie jeden z zawodników uzyskał hat-tricka. Tym razem szczęśliwcem został Łukasz Zwoliński z Lechii Gdańsk, co dało mu automatycznie awans na 1. miejsce wśród najbardziej bramkostrzelnych Polaków, ex aequo z Karolem Angielskim z Radomiaka Radom (po 14 trafień). Dla graczy Lwów Północy to jednak nie pierwszyzna, bo w 8 z 9 ostatnich kampanii jeden z nich dokonywał takiej sztuki (2020/2021 - brak, 2019/2020 - Flavio Paixao, 2018/2019 - Artur Sobiech, 2017/2018 - Flavio Paixao, 2016/2017 - dwukrotnie Marco Paixao, 2015/2016 - Flavio Paixao, 2014/2015 - Piotr Wiśniewski, 2013/2014 - Patryk Tuszyński). W tym okresie gdańszczanie są zdecydowanie najlepszym zespołem pod tym względem. W ogólnej klasyfikacji snajperów z kolei lidera (Ivana Lopeza) i wicelidera (Mikaela Ishaka) dzieli już tylko jeden gol dzięki trafieniu Szweda przeciwko Piastowi Gliwice.
Po występie w tej kolejce Michał Kucharczyk został natomiast 94. członkiem Klubu 300 w Ekstraklasie. W sobotę zarazem Pogoń Szczecin, gdzie występuje popularny "Kuchy", zapewniła sobie podium w sezonie 2021/2022. To oznacza zaś jednocześnie, że gracz ten w każdej jedenastu edycji rozgrywek, w których występował na najwyższym szczeblu w Polsce, zdobywał medale!
Najstarszy zawodnik: Paweł Kieszek (38 lat 21 dni)
Najstarszy zawodnik w wyjściowym składzie: Paweł Kieszek
Najmłodszy zawodnik: Tomasz Walczak (Wisła Płock, 16 lat 263 dni)
Najmłodszy zawodnik w wyjściowym składzie: Ariel Mosór (Piast Gliwice, 19 lat 78 dni)
Najstarszy debiutant: Ruben Lobato (Górnik Łęczna, 28 lat 61 dni)
Najmłodszy debiutant: Mateusz Ziółkowski (Górnik Zabrze, 18 lat 250 dni)
Najdłuższa przerwa od poprzedniego meczu w Ekstraklasie: Damian Węglarz (Wisła Płock, 1 rok 160 dni)
Najdłuższa przerwa od poprzedniego gola: Miłosz Szczepański (Warta Poznań, 2 lata 74 dni)
Najstarszy strzelec gola: Lukas Podolski (Górnik Zabrze, 36 lat 336 dni)
Najmłodszy strzelec gola: Tomasz Pieńko (KGHM Zagłębie Lubin, 18 lat 121 dni)
Najdłuższa aktualna seria z golem: Filip Starzyński (KGHM Zagłębie Lubin), Mikael Ishak - wszyscy po 3 mecze z rzędu
Najdłuższa aktualna seria bez straty bramki: Paweł Kieszek (Wisła Kraków) - 180 minut
Najwięcej strzałów oddanych: Łukasz Zwoliński (Lechia Gdańsk) - 6
Najwięcej podań: Michal Frydrych (Wisła Kraków) - 97
Najwięcej udanych dryblingów: Pedro Rebocho (Lech Poznań) - 5
Najwięcej obronionych strzałów: Matus Putnocky (Śląsk Wrocław) - 8