

Beniaminek w czasie przerwy zimowej dzierży pozycję "czerwonej latarni". Do bezpiecznej lokaty traci w tym momencie sześć punktów, ale ma też zaległe spotkanie w zanadrzu. Wiosną zespół ten poprowadzi nowy trener - Radoslav Latal.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza na przerwę zimową udał się z najniższym dorobkiem punktowym ze wszystkich osiemnastu drużyn (12). Nawet przy zastosowaniu średniej punktowej - Słonie grały wszakże o jeden mecz mniej niż większość drużyn - zespół ten plasuje się na ostatniej pozycji (0,67/mecz). Ma on najmniej zwycięstw z całej stawki (2). Oba zostały uzyskane przez niecieczan w meczach, w których strzelali przynajmniej trzy gole. Na wyjeździe z kolei jeszcze ani razu nie zanotowali pełnej puli. W roli gości ex aequo z Legią Warszawa i Wisła Płock są najgorsi w lidze (po 3 punkty).
NAJLEPSI W LIDZE...
Jak na dzierżoną pozycję outsidera, nie najgorzej wygląda skuteczność tej ekipy. Dopiero trzynasty klub obecnej tabeli ligowej przewyższa Słonie pod względem liczby goli strzelonych w sezonie 2021/2022. To w dużej mierze zasługa tego, że Bruk-Bet Termalica Nieciecza najczęściej ze wszystkich zespołów w stawce otrzymuje rzuty karne. Sędziowie wskazali na "wapno" dla drużyny spod Tarnowa już dziewięciokrotnie. Średnio więc dzieje się to raz na 190 minut gry. U trzech następnych ekip w rankingu - Radomiaka Radom, Rakowa Częstochowa i PGE FKS Stali Mielec - dzieje się to raz na 244,3 minuty. Bruk-Bet Termalica ma także najwyższy udział trafień uzyskanych z "jedenastek" w łącznym dorobku. Zajmują one 25% ich rezultatu. Wicelider zestawienia, PGE FKS Stal, legitymuje się wynikiem 23,1%. Ciemną stroną tego osiągnięcia jest jednak fakt, że Słonie zarazem najczęściej ze wszystkich ekip marnowali taką szansę. Zdarzyło im się to czterokrotnie, w tym - jako trzeciej drużynie w XXI wieku - dwa razy w jednym spotkaniu (z PGE FKS Stalą Mielec).
PONADTO:
PROBLEMY...
Bruk-Betowi Termalica Nieciecza najtrudniej ze wszystkich drużyn w stawce przychodzi zachowanie czystego konta w trakcie spotkania. Zawodnicy spod Tarnowa jako jedyna ekipa tracili gole we wszystkich starciach w roli gospodarza (9). Na wyjeździe zagrać na "zero" udało im się zaś tylko z Wartą Poznań (0:0). Łącznie więc na ich koncie znajduje się się aktualnie aż siedemnaście spotkań z przynajmniej jedną straconą bramką na osiemnaście rozegranych (94,4%). Następny w zestawieniu, Górnik Łęczna, ma szesnaście meczów bez "zera" z tyłu, ale przy dziewiętnastu rozegranych (84,2%).
PONADTO:
KLUCZOWA POSTAĆ...
W obu zwycięskich spotkaniach Bruk-Betu Termalica w tym sezonie gole strzelał młodzieżowiec Kacper Śpiewak. Bośniacki napastnik, Muris Mesanović, zaliczył z kolei serię trzech spotkań z trafieniem. Numerem jeden jest jednak kapitan drużyny - Piotr Wlazło. Na jego koncie znajduje się aż siedem bramek zdobytych, co stanowi aż 35% całego dorobku tego zespołu w bieżących zmaganiach. Jest on w ogóle na trzecim miejscu pod względem goli strzelonych prawą nogą wśród wszystkich graczy (6). Lwia część tego dorobku to trafienia uzyskane dzięki rzutom karnym. W tym rankingu znajduje się na pozycji wicelidera (za Karolem Angielskim) z pięcioma wykorzystanymi "jedenastkami". A mogło być jeszcze lepiej, lecz jednocześnie wespół z Filipem Starzyńskim z KGHM Zagłębia Lubin, przoduje też w liczbie pudeł z "wapna" (po 2). Ponadto zajmuje 7. miejsce w liczbie podań (1031) i 20. w liczbie wygranych pojedynków (154).