
Pozytywny impuls drużynie z Trójmiasta dało zatrudnienie trenerskiego debiutanta na poziomie Ekstraklasy, Tomasza Kaczmarka. Odkąd w 7. kolejce zmienił Piotra Stokowca przez dziewięć kolejnych spotkań pozostawał niepokonany. Był pierwszym szkoleniowcem w nowym klubie z takim wynikiem od Czesława Michniewicza w Legii Warszawa. W tym czasie zdobył aż 21 z 27 możliwych punktów (77,8%). Do 15. serii spotkań wraz z Lechem Poznań Lechiści w ogóle legitymowali się najniższą liczbą porażek (po 1). W tym czasie wyrównali za to swoje rekordowe zwycięstwo na wyjeździe, pokonując 4-0 Górnika Łęczna. W czterech ostatnich starciach przed przerwą zimową jednak przegrali aż trzy razy, w tym 1-5 z Pogonią Szczecin. W grudniu nawet przyplątał im się pierwszy mecz bez punktów na własnym terenie (1-2) z Jagiellonią Białystok. Lechia Gdańsk - wraz z Wisłą Płock - ma najwięcej spotkań z trafieniem w tym sezonie (po 17). W tej liczbie zawiera się najdłuższa seria tego klubu z golem w historii występów w Ekstraklasie (13 meczów). Zawsze też zdobywała bramki na swoim terenie.
NAJLEPSI W LIDZE...
Lechia Gdańsk siała postrach wśród przeciwników swoimi rakietami dalekiego zasięgu. To właśnie zawodnicy tej drużyny zdobyli najwięcej bramek dzięki strzałom spoza pola karnego. Udało im się to w sumie aż siedem razy. Dokonali tego: Maciej Gajos (2), Ilkay Durmus (2), Marco Terrazzino (2) i Jarosław Kubicki (1). Dwukrotnie nawet Lwy Północy uzyskały dublet takich trafień w jednym starciu. Stało się tak przeciwko Legii Warszawa (Gajos, Kubicki) oraz PGE FKS Stali Mielec (Durmus, Terrazzino). Ekipa z Trójmiasta legitymuje się przy tym także największą liczbą trafień uzyskanych bezpośrednio z rzutów wolnych. Lwy Północy zapisały na swym koncie już trzy razy takie zagrania. Dwa z tych strzałów należą do indywidualnego lidera klasyfikacji w tej kategorii - Macieja Gajosa (ex aequo z Ivanem Lopezem). Wskaźnik konwersji strzałów na bramki po próbach spoza "szesnastki" wynosi w przypadku Lechii 6,4%. To także najlepszy rezultat w stawce. Żadna z ich bramek zdobyta dzięki strzałem zza pola karnego nie przekroczyła poziomu 7,48% szans według modeli goli oczekiwanych Opty. Średnia wyniosła 4,95%, a największym kunsztem popisał się Terrazzino przeciwko PGE FKS Stali Mielec (2,58%, 3. najtrudniejszy do strzelenia gol w trakcie trwającego sezonu).
PONADTO:
PROBLEMY...
Lechia Gdańsk plasuje się na piątym miejscu pod względem najszczelniejszej defensywy w stawce. Piłka wpadała do siatki Lwów Północy zaledwie 23 razy. Ten wynik mógł być nawet jeszcze lepszy, ale akurat drużyna z Trójmiasta najczęściej w stawce prokuruje rzuty karne. Już pięć razy popełniła ona przewinienie w "szesnastce" po którym sędziowie zaordynowali najsurowszą karę. Na nieszczęście gdańszczan wszystkie z tych błędów zostały wykorzystane przez rywali. Przytrafiła im się już nawet seria trzech kolejek z podyktowaną "jedenastką" dla przeciwników (z KGHM Zagłębiem Lubin, PGE FKS Stalą Mielec, Pogonią Szczecin). Cztery z rzutów karnych były efektem fauli (Dusan Kuciak, Mateusz Żukowski, Ilkay Durmus i Michał Nalepa), raz - z Radomiakiem Radom - arbiter wskazał natomiast na "wapno" po ręce (Jarosław Kubicki). Dwa z nich podyktował Tomasz Kwiatkowski, po jednym zaś Piotr Lasyk, Szymon Marciniak i Bartosz Frankowski.
PONADTO:
KLUCZOWA POSTAĆ...
Widać, że Portugalia to kraj słynący z wina, bo przybysz z tego kraju, Flavio Paixao, jest właśnie jak szlachetny trunek - im starszy, tym lepszy. W trakcie tego sezonu ofensywny zawodnik Lechii Gdańsk ukończył 37 lat, ale nie przeszkadza mu to nadawać tonu atakom Lwów Północy. W klasyfikacji asystentów ustępuje on miejsca tylko Damianowi Kądziorowi z Piasta Gliwice. Łącznie dogrywał ostatnią piłkę w akcji bramkowej sześć razy. Taka sama jest też liczba goli weterana w bieżących rozgrywkach. W ten sposób wraz z Jesusem Jimenezem i Mikaelem Ishakiem mieści się na trzecim miejscu klasyfikacji kanadyjskiej. W dziewięciu ostatnich potyczkach zanotował łącznie aż dziewięć punktów. Dzięki dobrej postawie strzeleckiej wyśrubował on rekordy trafień dla Lechii (73) i wśród obcokrajowców (97) w całej historii Ekstraklasy. Cel na wiosnę? Wejście do Klubu 100. Dziś Portugalczyka dzielą od tego wyczynu jeszcze trzy gole.