
Od 2015/2016 żaden z beniaminków nie zakończył sezonu na podium. Tymczasem Radomiak Radom jest tylko o jedną pozycję za czołową "trójką", ale z identycznym dorobkiem punktowym co trzeci Raków Częstochowa. Czy wiosną podtrzyma swoją formę?
Kiedy Radomiak Radom zakończył 36-letni pobyt poza Ekstraklasą, w jego kadrze piłkarzami z największym doświadczeniem w elicie byli: Karol Angielski (wtedy 69 meczów) i Mateusz Cichocki (53). Z pozostałych zawodników nikt nie mógł się pochwalić wynikiem minimum pół setki występów. Dużo większa okazała się rzesza debiutantów. Przed pierwszym spotkaniem na najwyższym szczeblu wówczas znajdował się również szkoleniowiec Zielonych - Dariusz Banasik. Tymczasem ekipa przezeń stworzona okazała się wyjątkowo groźna dla wszystkich rutynowanych rywali. Szczytem osiągnięć stała się seria sześciu zwycięstw. To najlepszy wynik w tej edycji zmagań w całej stawce. Poprzednio lepszym wynikiem pod tym względem legitymowała się Cracovia w edycji 2018/2019. Radomiak dzięki temu zaś ustanowił oczywiście swój nowy rekord w Ekstraklasie. Lista skalpów ugranych przez Zielonych w tych 19 kolejkach przed przerwą zimową jest jednak dużo dłuższa. Należy do nich choćby najdłuższa seria klubu bez porażki, czy meczów ze strzelonym golem (po 11). Na zakończenie zaś jeszcze dołączyła do rejestru swoje najwyższe wyjazdowe zwycięstwo w elicie, pokonując 3:0 Legię Warszawa. W tym sezonie ogółem radomianie zawsze zdobywali punkty, jeśli tylko pokonywali bramkarza przeciwników choć raz. W efekcie jedyne porażki tej drużyny to 0:1 z Wisłą Płock i PGE FKS Stalą Mielec. Pod względem najmniejszej liczby przegranych Zieloni przewodzą w rozgrywkach ex aequo z Lechem Poznań i Pogonią Szczecin. Z drugiej strony jednak także najczęściej remisują (8 razy). Radomianie nie przegrali też żadnego spotkania u siebie i w każdym z nich zdobywali bramki.
NAJLEPSI W LIDZE...
Radomiak Radom wraz z Lechem Poznań oraz Pogonią Szczecin tworzy ścisłą czołówkę pod względem najszczelniejszych defensyw ligowych sezonu 2021/2022. Prawdziwą specjalnością beniaminka w tym elemencie gry okazały się spotkania wyjazdowe. W roli gości Zieloni mają bowiem najmniej goli straconych. Poza swoim obiektem dali sobie wbić zaledwie osiem bramek, co oznacza gola zainkasowanego średnio raz na 112,5 minuty. Również oni jak dotąd zaliczyli najwięcej spotkań bez straty bramki na wyjeździe (4). Więcej niż jedną bramkę w gościach tracili zaś tylko przy okazji rywalizacji z bezpośrednimi sąsiadami z tabeli - Rakowem Częstochowa oraz Lechią Gdańsk. Oba te starcia zakończyły się rezultatami 2-2. W przypadku radomian to żadna anomalia. Dodając osiem starć z 1. Ligi w kampanii 2020/2021, wyjdzie że w całym 2021 roku w gościach w rozgrywkach ligowych stracili oni zaledwie dziesięć goli na osiemnaście potyczek! Głównie dzięki swojej postawie w defensywie legitymują się dziś też aktualnie najlepszym bilansem bramkowym na wyjeździe (+5).
PONADTO:
PROBLEMY...
Także zdobyte bramki plasują Radomiak Radom w górnej połowie tabeli. Tu jednak wynik mógłby być zdecydowanie lepszy. Zieloni mają bowiem zarazem najbardziej niekorzystną różnicę między bramkami zdobytymi w rzeczywistości, a golami oczekiwanymi. W tej drugiej kategorii ekipa Dariusza Banasika legitymuje się wynikiem 36,84. Oznacza to, że strzelili aż 8,84 goli mniej niż wynikałoby to z modelu statystycznego. Parametr ten mierzy dogodność okazji, co oznacza, że radomianie wedle tych danych marnują sporo szans na zmianę rezultatu spotkania. W skrajnym przypadku - w 10. kolejce z Bruk-Betem Termalica Nieciecza - różnica wyniosła aż 3,56 gola na niekorzyść Radomiaka! Z kolei na przykład od 5. do 8. kolejki Zieloni zaliczyli serię czterech starć z xG powyżej poziomu 1,9 w każdym, łącznie notując wynik 8,86. W tym czasie realnie jednak trafili tylko... cztery razy.
PONADTO:
KLUCZOWA POSTAĆ...
Sceptycy stwierdzą, że Karol Angielski zdecydowaną większość swojego dorobku uzbierał po strzałach z rzutów karnych. Rzeczywiście - aż sześć razy trafił on do siatki rywali dzięki strzałom z "wapna". Obiektywny rzut oka na jego liczby zmienia jednak mocno tę perspektywę. Zarazem to on wraz z Bartoszem Śpiączką jest bowiem najskuteczniejszym Polakiem bieżących rozgrywek (po 9 goli), wespół z Mateuszem Makiem przewodzi zaś rodzimym graczom w klasyfikacji kanadyjskiej (po 10 punktów). Nawet i rzeczone karne - koronny argument przeciwników tego napastnika - wykonuje najlepiej w stawce. Okazał się też posiadaczem drugiej najlepszej lewej nogi wśród ligowców sezonu. W ten sposób trafił bowiem osiem razy, co stawia go tylko jedną bramkę za Erikiem Exposito ze Śląska Wrocław. Do tego dochodzą choćby 7. lokata w strzałach celnych (19), czy 11. w strzałach w ogóle (40).