

Wicemistrzowie Polski 2020/2021 znów celują w medal. Raków Częstochowa obecnie plasuje się na trzecim miejscu. Nastawić jednak musi się na trudną walkę. Nad dwiema kolejnymi drużynami w tabeli ma przewagę mniejszą niż pula za wygraną, do lidera traci zaś cztery punkty.
Już druga kolejka zatrzymała rekordową serię czternastu starć bez porażki Rakowa w Ekstraklasie rozpoczętą jeszcze w sezonie 2020/2021. Za to na przełomie listopada i grudnia zespół spod Jasnej Góry dwukrotnie bił swój rekord najwyższego zwycięstwa w elicie. Najpierw w 15. kolejce pokonał 4-0 KGHM Zagłębie Lubin. Potem w ostatnim spotkaniu 2021 roku jeszcze dołożył jedną bramkę do najlepszego osiągnięcia w dziejach, pokonując 5-0 Jagiellonię Białystok. Zespół Marka Papszuna znajduje się w czołówce najlepiej usposobionych w ofensywie drużyn tego sezonu. Pod względem strzelonych goli ustępuje jedynie Lechowi Poznań. Aktualnego lidera dystansuje jednak pod względem spotkań z przynajmniej trzema zdobytymi bramkami (7). Częstochowianie również nawet zanotowali serię siedmiu spotkań z minimum dwoma trafieniami. To już dla nich taki drugi sezon z rzędu. Żadnej innej ekipie w takim czasie sztuka ta nie udała się ani razu. Raków to także najlepsza drużyna na wyjazdach. Poza swoim obiektem zgromadzili 17 punktów, czyli 56,7% możliwych.
NAJLEPSI W LIDZE...
W zeszłym sezonie Raków Częstochowa wygrał klasyfikację najlepszych egzekutorów stałych fragmentów gry. W tej kampanii również zmierza po laur w tej kategorii. Także teraz legitymuje się bowiem największą liczbą zdobytych bramek wykreowanych dzięki stojącej piłce. Dokonał tego już siedemnaście razy, co pozwoliło mu osiągnąć przewagę czterech goli nad wiceliderem - Wisłą Płock. Jest najlepszy w trafieniach z rzutów rożnych (5, tyle samo: Jagiellonia Białystok), do tego sześć razy wykorzystał rzuty wolne (w tym 2 strzały umieszczone w siatce rywali bezpośrednio z tego stałego fragmentu gry - oba autorstwa Ivana Lopeza). pięciokrotnie skutecznie wyegzekwował również rzuty karne. W rejestrze ich goli ze stałych fragmentów gry figuruje ponadto także trafienie... samobójcze Nemanji Tekijaskiego z Bruk-Betu Termalica Nieciecza. Obrońca Słoni skierował bowiem piłkę do własnej siatki po nieudanym strzale z "jedenastki" częstochowian. Zawodnicy spod Jasnej Góry mają również najlepszy bilans bramkowy w stałych fragmentach gry ze znaczną przewagą nad resztą stawki. Sami stracili bowiem pięć goli w ten sposób, więc ich wynik w tej kategorii wynosi obecnie +12, a znajdująca się na drugim miejscu w tej klasyfikacji Pogoń Szczecin legitymuje się rezultatem +7.
PONADTO:
PROBLEMY...
Raków Częstochowa przez większą część meczu posiada przewagę nad rywalami. Ma jednak też naprawdę krytyczny kwadrans pod własną bramką. Przychodzi on między 60., a 75. minutą spotkania. Nie ma drużyny, która w tym przedziale czasowym straciłaby więcej goli niż drużyna spod Jasnej Góry. Przeciwnicy pokonali golkiperów częstochowian w przedostatnim kwadransie regulaminowego czasu gry aż siedem razy. Tak naprawdę okres ten można jeszcze nawet zawęzić do odcinka od 66. do 73. minuty, gdy musieli zapisać na swym koncie po stronie strat aż sześć trafień! Łącznie gole zainkasowane w tym czasie stanowią aż 32% całości. Również od 60. minuty do końca spotkania to Raków jest na ostatnim miejscu z dwunastoma straconymi bramkami (ex aequo z KGHM Zagłębiem Lubin, Wisłą Kraków i Wisłą Płock). Ostatnie pół godziny rywalizacji wniosło więc do rejestru straconych goli częstochowian 54,5% całości.
PONADTO:
KLUCZOWA POSTAĆ...
W dwóch pierwszych sezonach po powrocie do Ekstraklasy Raków Częstochowy w sumie obywał się bez wyraźnego lidera ofensywy. W edycji 2019/2020 jej najskuteczniejszym graczem okazał się Felicio Brown Forbes (10 goli) notowany dopiero na miejscach 11-13. w klasyfikacji ogólnoligowej. W następnej odsłonie z kolei nikt z szeregów ekipy spod Jasnej Góry nie osiągnął nawet dwucyfrowego dorobku. Najczęściej piłkę do siatki przeciwników kierował Ivan Lopez, kończąc jednak na dziewięciu trafieniach. I dziś także to on znajduje się na czele wewnątrzklubowego zestawienia. Jednocześnie jednak nadaje też ton w rankingu PKO Bank Ekstraklasy 2021/2022, dzieląc pozycję lidera z Mikaelem Ishakiem. Obaj mają aktualnie po dziesięć goli na koncie. Hiszpan ma zarazem na koncie najwięcej bramek zdobytych prawą nogą (8). Jego specjalnością są również stałe fragmenty gry. Potrafił chociażby zdobyć tak cztery bramki w trzech kolejnych starciach, w tym dwa razy bezpośrednio z rzutu wolnego. Jeszcze lepiej wypada w klasyfikacji kanadyjskiej, gdzie również otwiera klasyfikację. Tu zdobył aż 16 punktów. Notuje więc udział w bramce Rakowa w tym sezonie średnio co 83 minuty!