
Od Wisły Płock rozpoczyna się w tabeli grupa drużyn, które zdobyły w tym sezonie przynajmniej połowę możliwych punktów. Wskaźnik ten w przypadku Nafciarzy wynosi prawie 51%. Filarem tego świetnego wyniku jest postawa na własnym terenie. Ze wszystkich drużyn to właśnie ta ekipa (ex aequo z Lechem Poznań) zdobyła najwięcej punktów w roli gospodarzy - 26, czyli aż 86,7% możliwej zdobyczy. Zespół Macieja Bartoszka nie przegrał u siebie ani razu i dwukrotnie remisował. Pozostałe osiem starć zakończył z pełną pulą, co także stanowi najlepszy rezultat w stawce (również wspólnie z Lechem). Wśród nich znalazł się między innymi triumf 4-0 nad KGHM Zagłębiem Lubin, dzięki czemu Nafciarze wyrównali rekord swojego najwyższego zwycięstwa w Ekstraklasie. Razem z aktualnym liderem tabeli mają również najmniej goli straconych na własnym terenie (po 3). Zupełnie inaczej wygląda ich sytuacja na wyjeździe. Tu wygrali tylko raz i ponieśli aż... osiem porażek! Z tego względu w roli gości ma najmniej punktów (3, tyle samo: Legia Warszawa i Bruk-Bet Termalica Nieciecza) i najwięcej porażek (8, tyle samo: Legia Warszawa). Wisła straciła też najwięcej goli poza swym obiektem (23, tyle samo: KGHM Zagłębie Lubin).
NAJLEPSI W LIDZE...
Początek rozgrywek wcale nie wskazywał na bramkowe łowy Nafciarzy. Po dwóch kolejkach byli oni jedyną drużyną w stawce bez strzelonego gola. Od tego czasu jednak już w każdym spotkaniu pokonywali bramkarzy przeciwników. Łącznie więc na ich koncie uzbierało się siedemnaście meczów z rzędu z trafieniem. Poprzednio lepszym wynikiem legitymował się Raków Częstochowa między majem, a listopadem 2020 roku (19), zaś w jednym sezonie - Legia Warszawa od 12. do 29. kolejki 2019/2020 (18). Ta passa - najdłuższa w historii klubu - sprawia, że Nafciarze zarazem legitymują się największą liczbą spotkań w tym sezonie z przynajmniej jednym golem. Siedemnaście takich starć poza nimi zaliczyła jeszcze tylko Lechia Gdańsk. Płocczanie zdobywali bramki we wszystkich swych potyczkach w roli gospodarzy, na wyjeździe nie udało im się to zaś przeciwko Lechii Gdańsk oraz Legii Warszawa (po 0:1). Dzięki temu pokonali już bramkarzy wszystkich rywali w trwającej kampanii. Właśnie Wisła Płock ma też najwyższy wskaźnik konwersji strzałów na gole. Aż 19% prób przyniosło jej powodzenie.
PONADTO:
PROBLEMY...
Wisła Płock nie boi się twardej gry. Z jednej strony to właśnie ona jest najczęściej faulowana przez rywali (16,6/mecz), z drugiej nie ma również zespołu, który tak często jak Nafciarze zatrzymywałby nieprzepisowo przeciwników (także 16,6/mecz). Jako jedyna popełniła ona już powyżej 300 fauli w trwającej edycji zmagań. Również na własnej połowie to jej zdarza się najwięcej takich zagrań niezgodnych z regulaminem (7,4/mecz). W ten sposób to ta drużyna najczęściej figuruje w protokołach sędziowskich jako wynagradzana żółtymi kartkami (58). Także jej zawodnicy najczęściej są wykluczani z rywalizacji. Zdarzyło się to już trzykrotnie, z tego dwie obejrzał sam Dominik Furman. Tu jednak niechlubne pierwszeństwo dzielą z KGHM Zagłębiem Lubin, Śląskiem Wrocław i Wisłą Kraków. Ich pomocnik zaś lideruje indywidualnie temu zestawieniu wespół z Michalem Frydrychem i Aleksandarem Panticiem.
PONADTO:
KLUCZOWA POSTAĆ...
Może Mateusz Szwoch nie jest już tym seryjnym łowcą asyst, który w zeszłym sezonie wygrał klasyfikację zawodników z największą liczbą decydujących podań. Nadal jednak ma znaczny wpływ na grę Wisły Płock. Sam wpisał się na listę strzelców trzykrotnie, z czego jedno z tych trafień dało prestiżową wygraną nad Legią Warszawa (1-0). Do tego zawodnik ten zanotował na swym koncie jeszcze dwie asysty. Plasuje się on obecnie także w TOP-20 zawodników pod względem kluczowych podań. Udało mu się takie zagranie zanotować już 26 razy, z tego połowa dotarła do adresatów. Jeśli chodzi o podania w pole karne, to środkowy pomocnik Nafciarzy dzierży 9. pozycję (123) i 8. pod względem celnych (60 udanych). Prawie 40% jego podań w tym sezonie skierowanych jest do przodu. Do tego dochodzi solidna praca w defensywie, gdzie zanotował 16 wybić i 6 bloków. Bardzo podobne wyniki w tych kategoriach posiada też jego partner ze środka pola - Damian Rasak, tyle że akurat on występuje nieco bardziej z tyłu.