

Już w 5. minucie rzut karny egzekwowali wrocławianie. Do piłki podszedł Erik Exposito, ale skiksował - futbolówka po strzale Hiszpana poszybowała wysoko ponad poprzeczką. W odpowiedzi do ofensywy przeszli szczecinianie, jednak doskonale dysponowany golkiper gości, Matus Putnocky, nie dawał się pokonać.
Po zmianie stron boiska obraz gry nie ulegał zmianie. Jeżeli już ktoś mocniej atakował, to była to Pogoń, jednak jej próby były zbyt słabe, by pokonać Słowaka między wrocławskimi słupkami. Starcie zakończyło się zatem bezbramkowym remisem.