

Już w 11. minucie zrobiło się gorąco. Wtedy po uderzeniu głową Daniela Łukasika piłka zatrzymała się na poprzeczce. Pierwszy gol padł dziesięć minut później, wtedy Patryk Lipski świetnie przymierzył zza pola karnego. Pogoń odpowiedziała akcją, po której Adam Frączczak był sam na sam z bramkarzem i fatalnie przestrzelił. Szczęśliwie dla niego zawodnik Pogoni zdołał jednak zrehabilitować się już w 29. minucie, kiedy trafił na 1:1.
W drugiej połowie tempo gry spadło. Co więcej, na boisku zrobiło się ostro, bo piłkarze obu drużyn popełniali zadziwiająco dużo fauli. Z godnych odnotowania sytuacji należy wspomnieć o sytuacji jeden na jeden Joao Oliveiry w 67. minucie. Z tego pojedynku górą wyszedł bramkarz Jakub Bursztyn. Rezultat nie uległ już zmianie, ale pozostałe wyniki sprawiły, że piłkarze Lechii są już pewni pozostania w lidze.
POGOŃ SZCZECIN 1:1 LECHIA GDAŃSK