

Ze skrajności w skrajność. W siedemnastej kolejce nie padł żaden remis. Tydzień później natomiast takie rozstrzygnięcia stanowiły już połowę rezultatów. Jednak tylko w jednym z tych spotkań na tablicy z wynikiem końcowym figurowały dwa zera.
KGHM ZAGŁĘBIE LUBIN 2:2 PIAST GLIWICE
Już w pierwszym meczu 18. kolejki zakończyła się seria dwunastu spotkań z rzędu w LOTTO Ekstraklasie bez remisu. Dla KGHM Zagłębia Lubin był to zresztą dopiero trzeci podział punktów w bieżącym sezonie - co ex aequo z Lechem Poznań jest najniższym rezultatem pod tym względem - a zarazem pierwszy po pięciu kolejnych meczach bez takiego rozstrzygnięcia.
Autor bramki dla @ZaglebieLubin - @ukasz_poreba został drugim najmłodszym strzelcem bieżącego sezonu #Ekstraklasa????
— LOTTO Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) 7 grudnia 2018
⏸️ #ZAGPIA 1:1 pic.twitter.com/TULeQ6nG5f
Pierwszego gola dla gospodarzy strzelił rozgrywający dopiero swój drugi mecz w najwyższej polskiej lidze – i jednocześnie premierowy w wyjściowym składzie – Łukasz Poręba. Stał się on w ten sposób drugim najmłodszym, po Mateuszu Młyńskim z Arki Gdynia, zdobywcą bramki w tych rozgrywkach. Poza nim dla Miedziowych trafił jeszcze Damjan Bohar. Dzięki temu już w piątym meczu z rzędu u siebie przeciwko Piastowi, KGHM Zagłębie strzeliło co najmniej dwa gole. W szeregach gliwiczan o skuteczne strzały pokusili się natomiast Jakub Czerwiński oraz Piotr Parzyszek. Obaj zdobyli dzięki temu swe drugie bramki w bieżącym sezonie. Piast po tym starciu ma już w szeregach ośmiu graczy z minimum takim dorobkiem na koncie. To najlepszy rezultat w lidze.
Piątkowy wynik dał KGHM Zagłębiu Lubin awans na 11. miejsce w klasyfikacji wszech czasów pod względem liczby goli strzelonych w Ekstraklasie. Miedziowi zdobyli dotąd na tym szczeblu 1166 bramek, co pozwoliło wyprzedzić im o jedno trafienie Polonię Warszawa. Do zamykającego TOP-10 tego zestawienia, Widzewa Łódź, tracą jednak jeszcze aż 235 goli.
Warto zapamiętać:
- Lubomir Guldan oraz Maciej Dąbrowski (obaj KGHM Zagłębie Lubin) rozegrali swoje 150. mecze w Ekstraklasie
- 69,2% goli KGHM Zagłębia Lubin w tym sezonie strzelili Polacy
- KGHM Zagłębie Lubin u siebie ma tyle samo goli strzelonych co straconych (po 13)
- Piast Gliwice nie przegrał 8 z 9 ostatnich meczów
- Był to czwarty mecz z rzędu Piasta bez porażki przeciwko KGHM Zagłębiu Lubin
LECH POZNAŃ 2:0 ŚLĄSK WROCŁAW
To było starcie dwóch najstarszych obecnie trenerów w LOTTO Ekstraklasie – Adama Nawałki (61 lat) oraz Tadeusza Pawłowskiego (65 lat). Jako piłkarze zdobywali oni mistrzostwo Polski rok po sobie (1977 – Pawłowski, 1978 – Nawałka). Na boisku w najwyższej polskiej lidze spotkali się po raz ostatni 9 maja 1982 roku. Jako szkoleniowcy stanęli zaś naprzeciwko siebie po raz pierwszy w karierze. Zarówno trzydzieści sześć lat temu, jak i teraz górą był Nawałka. To pierwsze zwycięstwo byłego selekcjonera reprezentacji Polski w Ekstraklasie od 25 października 2013 roku.
Dla Lecha Poznań było to już natomiast trzecie zwycięstwo z rzędu nad Śląskiem i czwarte w pięciu ostatnich meczach z tą drużyną. Czyste konto pozwoliło Kolejorzowi przerwać serię aż trzynastu meczów z rzędu z minimum jedną straconą bramką. Siódmy raz w siedmiu ostatnich meczach na jego stadionie na listę strzelców wpisał się Christian Gytkjaer. Jego kolega klubowy, Łukasz Trałka, awansował natomiast na 23. miejsce w liczbie występów w Ekstraklasie. Po drugiej stronie barykady dobiegła za to końca seria 103 meczów z rzędu Piotra Celebana rozegranych od 1. do 90. Minuty. Obrońca z powodu kontuzji nie znalazł się w składzie Śląska Wrocław.
Po absencji Piotra Celebana w #LPOŚLĄ najdłuższe obecne serie występów w @_Ekstraklasa_:
— Wojtek Bajak (@WoBaj) 8 grudnia 2018
1. Pavels Steinbors (@ArkaGdyniaSSA) - 61 meczów z rzędu
2. Jesus Imaz (@WislaKrakowSA) - 47
3. Dominik Hładun (@ZaglebieLubin) - 33
To był ostatni z osiemnastu meczów na stadionie Lecha w tym roku. Tylko jedno z nich zakończyło się remisem. We wszystkich natomiast padały bramki – łącznie 57. Średnia wyniosła 3,17 gola na mecz.
Warto zapamiętać:
- w każdym zwycięskim meczu u siebie w tym sezonie Lech Poznań strzelał co najmniej 2 gole
- po tym meczu Lech Poznań ma 2 razy więcej zwycięstw w tym sezonie niż Śląsk Wrocław (8-4)
- Był to 44. mecz wyjazdowy z rzędu Śląska Wrocław bez bezbramkowego remisu
- 5. mecz z rzędu bez remisu między tymi drużynami
POGOŃ SZCZECIN 1:0 ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC
Ósme zwycięstwo Pogoni w dziesięciu ostatnich spotkaniach w LOTTO Ekstraklasie i jednocześnie szósty triumf z rzędu tej drużyny na swoim stadionie. Obiekt nazwany imieniem Floriana Krygiera zamienił się już w prawdziwą twierdzę. Portowcy wszak w roli gospodarza mają najwięcej wygranych zarówno w bieżącym sezonie (6, ex aequo z Piastem i Lechią), jak i w całym 2018 roku (12). Od lutego zanotowali również najwięcej spotkań bez porażki (15) oraz strzelili najwięcej goli (35) ze wszystkich drużyn na własnym obiekcie.
O ile mnie pamięć nie myli był to pierwszy mecz Bursztyna na zero z tyłu. #POGZSO
— Piotr O (@piotrokn) 8 grudnia 2018
Po raz pierwszy natomiast w bieżącej edycji rozgrywek Pogoń wygrała, strzelając rywalowi mniej niż dwa gole. Istniała poważna szansa na podwyższenie wyniku. W końcówce arbiter zarządził bowiem rzut karny dla Portowców. Intencje Kamila Drygasa wyczuł jednak Dawid Kudła. To już dziewiąta „jedenastka” podyktowana przeciwko Zagłębiu Sosnowiec. Średnio zatem w co drugim meczu bramkarz tego zespołu musi mierzyć się z rywalem wykonującym strzał z „wapna”. Jak na razie udało mu się przechytrzyć strzelca w dwóch przypadkach.
W tym meczu pokazana została jedyna czerwona kartka 18. kolejki. Otrzymał ją za brutalny faul na Sebastianie Walukiewiczu napastnik z Sosnowca - Alexandre Cristovao. Dla Zagłębia to już dziesiąta porażka w tym sezonie, co jest najwyższym wynikiem w stawce. W sześciu ostatnich meczach ani razu nie zapisało na swoim koncie trzech punktów. Na wyjazdową wygraną w Ekstraklasie czeka od maja 2008 roku.
Warto zapamiętać:
- 9. mecz z rzędu Pogoni Szczecin u siebie z minimum 1 strzelonym golem
- po raz pierwszy w tym sezonie na stadionie Pogoni padły mniej niż 2 gole
- 3. mecz wyjazdowy z rzędu Zagłębia Sosnowiec bez strzelonego gola
- w każdym meczu między tymi drużynami w Szczecinie padały gole
KORONA KIELCE 2:2 WISŁA PŁOCK
Pierwszy raz w historii rywalizacji między tymi drużynami w Ekstraklasie padł bramkowy remis. Zakończył on jednocześnie serię siedmiu meczów z rzędu w starciach tego duetu na najwyższym szczeblu rozgrywkowym bez podziału punktów.
Do przedłużenia tej serii – a zarazem końcowego triumfu w starciu z Nafciarzami – zabrakło kielczanom dosłownie kilkudziesięciu sekund. Zespół Gino Lettierego prowadził w tym meczu 1:0 (po golu Mateusza Możdżenia) i 2:1 (po golu Adnana Kovacevicia). Za każdym razem do wyrównania doprowadzał jednak Gruzin Giorgi Merebaszwili. Drugą bramkę zdobył on już w doliczonym czasie gry. Dzięki temu Wisła Płock awansowała na 1. miejsce (ex aequo z Górnikiem Zabrze) pod względem sumy remisów (7) w obecnym sezonie. Cztery trafienia w tym spotkaniu sprawiły zaś, że to w starciach Nafciarzy padło jak na razie najwięcej goli w trwającej edycji zmagań (58, tyle samo w meczach Zagłębia Sosnowiec i Wisły Kraków).
Dla Korony było to z kolei pierwsze spotkanie w bieżących rozgrywkach zakończone podziałem punktów z wynikiem innym niż 1:1. Przyszło ono po sześciu meczach z rzędu tej drużyny bez remisu.
Warto zapamiętać:
- 4. mecz z rzędu Korony Kielce u siebie bez porażki z Wisłą Płock
- We wszystkich meczach obu tych drużyn w tym sezonie padały bramki
- W meczach Wisły Płock padło najwięcej goli w ostatnich kwadransach (17)
WISŁA KRAKÓW 2:2 JAGIELLONIA BIAŁYSTOK
Po tym meczu Jagiellonia Białystok utrzymała prowadzenie pod względem największej liczby goli strzelonych w tym sezonie. Na drugie miejsce w tej klasyfikacji awansował zaś jej sobotni rywal – Wisła Kraków. Tylko one przekroczyły już granicę trzydziestu zdobytych bramek. Duma Podlasia ma na koncie aktualnie 33 trafienia – w tym aż 24 zanotowane w II połowach meczów! Biała Gwiazda legitymuje się zaś 31 golami strzelonymi. Podtrzymała ona też dzięki sobotniemu występowi średnią dwóch bramek zdobytych na spotkanie u siebie w bieżących rozgrywkach oraz dwóch bramek zdobytych na mecz u siebie z Jagiellonią. Po raz pierwszy jednak nie udało jej się wygrać z Jagą na własnym boisku pomimo strzelenia gola.
Duma Podlasia zanotowała z kolei już ósmy kolejny mecz z minimum jednym trafieniem na koncie i piąty kolejny z co najmniej dwoma trafieniami. Po wpadkach Legii i Arki to właśnie ona legitymuje się najdłuższą serią w tej kategorii. Ma też najwięcej goli strzelonych w tym roku (59) oraz najwięcej goli strzelonych na wyjeździe (17) w obecnej edycji zmagań. Jako jedyna w stawce trafiała także w każdym ze swoich starć rozgrywanych w gościach.

Oba zespoły miały w swych szeregach po dwóch zawodników z co najmniej sześcioma strzelonymi golami w bieżących rozgrywkach. Jesus Imaz z Wisły Kraków – po raz pierwszy w tym roku – nie znalazł się jednak na boisku. Jego koledze klubowemu Zdenkowi Ondraskowi, ani rywalom z Jagiellonii – Karolowi Świderskiemu (5 goli w 4 ostatnich meczach) i Arvydasowi Novikovasowi (4 mecze wyjazdowe z rzędu z golem) nie udało się natomiast pokonać bramkarzy. Kolejny ze snajperów, Paweł Brożek, dzięki grze w tym spotkaniu awansował z kolei na 2. miejsce (ex aequo z Władysławem Kawulą) pod względem liczby występów w Ekstraklasie w Wiśle Kraków (329) oraz na 30. miejsce (ex aequo z Januszem Nawrockim) pod względem liczby występów ogółem (349) w najwyższej polskiej lidze.
Sprawdziły się natomiast demony defensywne obu zespołów. Dla Wisły Kraków był to już siódmy mecz z rzędu w lidze w którym straciła co najmniej dwa gole! Jagiellonia nie zachowała natomiast czystego konta w żadnym ze swych czternastu ostatnich spotkań.
Warto zapamiętać:
- Wisła Kraków u siebie w tym sezonie nie przegrała żadnego meczu w którym strzelała gola
- 5. mecz z rzędu u siebie Wisły Kraków bez porażki z Jagiellonią Białystok
- Jagiellonia Białystok to jedyny zespół, który w każdym meczu wyjazdowym tego sezonu strzelał minimum 1 gola
- Dla obu drużyn był to 5. Remis w tym sezonie
GÓRNIK ZABRZE 1:3 MIEDŹ LEGNICA
Oba zespoły przystąpiły do tego spotkania pełne nadziei po tym jak w poprzedniej kolejce pokonały swoich przeciwników bez straty bramki. Dzięki temu obie miały po 16 punktów zdobytych w tym sezonie. Stawką tego spotkania było zaś miejsce poza strefą spadkową. Ostatecznie cel ten udało się zrealizować beniaminkowi. Pokonał on zabrzan 3:1, co jest jego najwyższym wyjazdowym zwycięstwem w historii występów w Ekstraklasie. Drugi raz w historii zanotował z kolei wygrane w dwóch meczach z rzędu na tym szczeblu. Dzięki temu kosztem zabrzan, wydostał się „nad kreskę”. Tylko Miedź oraz Cracovia zdobyły komplet punktów w dwóch ostatnich spotkaniach.
Na remis wypadło natomiast starcie snajperów – autorów największej liczby strzałów celnych w tym sezonie – Igora Angulo oraz Petteriego Forsella. Przed tym spotkaniem 25 razy posłali piłkę w światło bramki. W bezpośrednim pojedynku obaj zanotowali zaś po jednym trafieniu. Obecnie Hiszpan ma na koncie już 12 goli strzelonych, co daje mu samodzielne przodownictwo w wyścigu o koronę króla strzelców w bieżących rozgrywkach. Pozostał on też jedynym graczem, który zdobył ponad połowę bramek swego klubu w tym sezonie (54,5%). Petteri Forsell jest w tym zestawieniu na 3. miejscu z wynikiem 38,1% (8 z 21 goli).
Trafienie Igora Angulo pozwoliło Górnikowi przedłużyć serię z bramką u siebie do sześciu spotkań z rzędu. Był to już też ich trzydziesty kolejny mecz bez bezbramkowego remisu. To aktualnie najdłuższa seria w lidze.
Warto zapamiętać:
- 5. mecz z rzędu z udziałem Górnika w którym padły co najmniej 4 gole
- 8. mecz z rzędu z udziałem Górnika w którym jedna z drużyn strzelała minimum 2 gole
- koniec serii 5 meczów z rzędu Miedzi Legnica bez wyjazdowego zwycięstwa
LECHIA GDAŃSK 0:0 LEGIA WARSZAWA
Lechia Gdańsk pierwszy raz w tym sezonie nie strzeliła gola w meczu rozgrywanym na swym stadionie. Utrzymała jednak status niezwyciężonej drużyny w roli gospodarza, prymat pod względem najdłuższej aktualnej serii bez porażki w LOTTO Ekstraklasie (7 meczów), a przede wszystkim prowadzenie w ligowej tabeli. Otwiera ona klasyfikację generalną rozgrywek już po szóstej kolejce z rzędu, a z racji stałej, pięciopunktowej przewagi nad wiceliderem ma ona zagwarantowany pobyt na szczycie także minimum po następnej serii spotkań. Ostatni raz tak długo tabelę otwierała Jagiellonia Białystok między 25., a 31. kolejką sezonu 2016/17.
Przed #LGDLEG @felp28 odebrał nagrodę dla Piłkarza Listopada w LOTTO #Ekstraklasa! ???? https://t.co/BT44kmqNZ5 pic.twitter.com/ZcZyjXLQkx
— LOTTO Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) 10 grudnia 2018
Był to 200. remis Lechii w historii występów w Ekstraklasie. Dzięki uniknięciu porażki została pierwszym klubem od Wisły Kraków w rozgrywkach 2013/14, który ma na koncie zaledwie dwie przegrane po osiemnastu kolejkach sezonu. Utrzymała też średnią punktową powyżej dwóch (2,11) i jako jedyna w stawce wygrała ponad połowę spotkań w bieżących rozgrywkach. Wiadomo, że ten ostatni status zachowa przynajmniej do końca tego roku, bowiem posiada już jedenaście zwycięstw, do rozegrania pozostają zaś jeszcze dwa mecze.
Nie udało jej się natomiast jeszcze mocniej wyśrubować swojej rekordowej serii zwycięstw. Poprzestała na pięciu wygranych z rzędu. Nie została też w związku z tym pierwszym klubem od KGHM Zagłębia Lubin na przełomie sezonów 2015/16 i 2016/17 z wygranymi w sześciu kolejnych spotkaniach Ekstraklasy.
Legia nie skróciła natomiast dystansu do lidera. Utraciła także prymat pod względem najdłuższej serii meczów ze strzelonym golem (10 z rzędu). Natomiast był to już jej czwarty z pięciu ostatnich meczów w którym nie straciła bramki. We wszystkich z nich bronił Radosław Majecki. Golkiper urodzony w 1999 roku posiada więc znakomity wskaźnik 80% spotkań z czystym kontem. Ogółem było to ósme spotkanie Wojskowych z „zerem” z tyłu w obecnych rozgrywkach. Pod tym względem ustępuje w tym sezonie jedynie niedzielnemu rywalowi. Lechia Gdańsk nie straciła wszak żadnego gola aż w połowie spotkań tego sezonu! Jej bramkarz, Dusan Kuciak ma zaś siedem czystych kont w jedenastu meczach.
Warto zapamiętać:
- Lechia Gdańsk ma najwięcej punktów zdobytych jako gospodarz (21), a Legia Warszawa jako gość (18) w tym sezonie.
- 7. mecz z rzędu Legii Warszawa bez porażki z Lechią Gdańsk
- To był mecz między drużynami z najmniejszą liczbą porażek w tym sezonie (2-3)
ARKA GDYNIA 0:3 CRACOVIA
Po absencjach Piotra Celebana w składzie Śląska Wrocław w starciu z Lechem Poznań oraz Jesusa Imaza w ekipie Wisły Kraków przeciwko Lechowi Poznań, bramkarz Arki Gdynia, Pavels Steinbors, pozostał ostatnim zawodnikiem, który wystąpił we wszystkich tegorocznych kolejkach LOTTO Ekstraklasy. Jego passa liczy już 62 kolejne spotkania w najwyższej polskiej lidze. Każde z nich zostało rozegrane od pierwszej do ostatniej minuty. Tej serii spotkań w której objął prymat, nie będzie jednak wspominał najlepiej. Musiał bowiem wyjąć piłkę z siatki dwukrotnie. Jego koledzy z ataku ani razu nie potrafili zaś pokonać Michala Peskovicia, co zakończyło passę dziewięciu meczów z rzędu Arki ze strzelonym golem.
Słowacki golkiper Pasów zachował czyste konto natomiast po raz piąty ze swoich siedmiu występów w najwyższej lidze w tej edycji rozgrywek! W sumie zatem nie stracił gola w 71,4% swoich meczów. Kiedy wchodził między słupki maksymalnie przepuszczał jeden strzał w meczu. Jego koledzy z pola w tym spotkaniu natomiast po raz pierwszy w bieżącym sezonie wykorzystali rzut karny. Jego egzekutorem był Airam Cabrera. Bramkę zdobył także jeden ze współliderów klasyfikacji strzelców Cracovii przed 18. kolejką - Javi Hernandez. Obaj mają już na koncie po cztery trafienia. Tylko zespół prowadzony przez Michała Probierza oraz Miedź Legnica wygrały swe spotkania zarówno w 17., jak i 18. kolejce.

Było to pierwsze zwycięstwo Pasów z Arką w najwyższej polskiej lidze na wyjeździe. Także po raz pierwszy w historii ich zmagań na tym szczeblu zespół będący gospodarzem starcia poniósł porażkę. Ósmy raz z rzędu natomiast w spotkaniu Arki nie było remisów. W każdym z nich zwycięzcy strzelali co najmniej dwa gole.
Warto zapamiętać:
- Koniec serii 6 meczów z rzędu Arki Gdynia u siebie z minimum 1 strzelonym golem
- Koniec serii Arki Gdynia 2 meczów z rzędu bez straty gola przeciwko Cracovii
- drugi gol w tym meczu był 2900. bramką w meczach Cracovii w Ekstraklasie
- Cracovia ma najmniej goli straconych w II połowach w tym sezonie (8)
- W meczach między tymi drużynami w Gdyni zawsze padały bramki
KLASYFIKACJA STRZELCÓW
12 - Igor Angulo (Górnik Zabrze)
11 - Flavio Paixao (Lechia Gdańsk)
10 - Marcin Robak (Śląsk Wrocław)