

Na czele klasyfikacji strzelców na półmetku rundy zasadniczej znajduje się obecnie hiszpańsko-polski tercet "Panów J". Pierwszą z tych nacji reprezentują bowiem Jesus Imaz i Jorge Felix. Honoru rodzimych napastników broni zaś Jarosław Niezgoda.
Jesus Imaz na szczycie tego zestawienia znajduje się nieprzerwanie od 5. kolejki, choć z różną liczbą współliderów u boku. Jego rodak przewodzi w liczbie spotkań z minimum jednym trafieniem na koncie (8), Najmniej czasu na strzelenie gola z całego tria potrzebuje jednak Niezgoda. (co 81,1 minuty). Największy udział w zdobyczach bramkowych swojego klubu ma z kolei gracz spoza tej "trójki" - Paweł Brożek (50%).
Wśród młodzieżowców numerem jeden jest wyraźnie Patryk Klimala. Pokonywał on bramkarzy rywali dwukrotnie częściej niż którykolwiek z innych graczy w tej kategorii wiekowej. Razem z Imazem tworzy też najskuteczniejszy w tym momencie duet klubowy (łącznie 15 goli strzelonych).


W ubiegłych rozgrywkach Jesus Imaz finiszował na piątej pozycji w klasyfikacji kanadyjskiej. Kwartet graczy z lepszymi rezultatami w tym zestawieniu od niego zdążył jednak już opuścić ligę lub obniżyć loty. Hiszpan zaś poza dziewięcioma trafieniami w tym sezonie, popisał się dwiema asystami, co daje mu prowadzenie w obecnym rankingu. Średnio więc gracz ten punktuje co 117 minut.
Trzech graczy z czołówki popisują się jednak jeszcze lepszą częstotliwością niż on: Darko Jevtić - 97,1 minuty, Patryk Klimala - 91,6 minuty, Jarosław Niezgoda - 73 minuty. Największy udział w bramkach zdobytych przez własną ekipę ma z kolei Paweł Brożek. Bez jego strzałów lub decydujących podań Białej Gwieździe ubyłoby aż 57,1% trafień.
W tym sezonie jeszcze żaden z zawodników nie miał natomiast okazji podejść do rzutu karnego więcej niż dwa razy. Toteż zwycięzcy tej klasyfikacji w poprzednim sezonie, Filipowi Starzyńskiemu z KGHM Zagłębia Lubin, ciężko na razie nawiązać do tego wyczynu. Wetuje to sobie jednak prowadzeniem zarówno pod względem liczby asyst (6), jak też liczby celnych zagrań w pole karne (82). Wychodzi że co 26,5 podań w pole karne notuje on asystę.


W ogóle zagrania do partnerów stanowią obecnie domenę zawodników z Dolnego Śląska. Przedstawiciele dwóch klubów z tego regionu - Śląska Wrocław i KGHM Zagłębia Lubin - dominują choćby w takich kategoriach jak: największa liczba celnych podań, dośrodkowań, czy dośrodkowań celnych. W klasyfikacji klubowej najwięcej celnych podań wymienili jednak przedstawiciele ŁKS Łódź (448/mecz), co stanowi 84% łącznej sumy takich zagrań Rycerzy Wiosny.


Dante Stipia z Pogoni Szczecin oraz Frantisek Plach z Piasta Gliwice zachowali "zero" po stronie strat już w siedmiu spotkaniach. Do piątego miejsca w całym zeszłym sezonie brakuje im już tylko po dwóch spotkań z zerem na koncie. Triumfator tego rankingu, Dusan Kuciak, wtedy nie stracił gola zaś w 16 spotkaniach. Jeśli Chorwat i Słowak zachowają jednak regularność to będą legitymować się 17 starciami z czystym kontem na koniec sezonu.

Najczęściej przedstawicieli tego fachu niepokoił zaś Dani Ramirez. Najmniej strzałów na uzyskanie gola potrzebuje jednak z czołówki klasyfikacji snajperskiej póki co Paweł Brożek (2,6). Niewiele mu ustępują Jarosław Niezgoda (2,8) i Damjan Bohar (2,9). Z kolei graczem, który najczęściej usiłował zaskoczyć golkipera rywali, ale ani razu nie przyniosło to skutku okazał się Pedro Tiba. Mimo trzydziestu prób (w tym piętnastu posłanych w światło bramki) nadal jego konto pozostaje puste.
