

W tę sobotę LOTTO Ekstraklasa osiągnie półmetek sezonu 2018/2019. Zbiegiem okoliczności wypadnie on w meczu Górnika Zabrze z Arką Gdynia, w którym gospodarze będą świętować siedemdziesięciolecie swojego istnienia. Wcześniej Cracovia zmierzy się z Pogonią Szczecin. Dzień ten zakoń
CRACOVIA - POGOŃ SZCZECIN
Już od dziesięciu spotkań Portowcy nie zanotowali żadnego remisu. Aż osiem razy wygrali, dwa razy musieli zaś w tym okresie uznać wyższość rywali. W sześciu ostatnich meczach pięciokrotnie rozstrzygali starcia na swoją korzyść. Teraz zaś pojawią się na obiekcie na którym odnieśli pierwsze zwycięstwo wyjazdowe w historii swoich występów w Ekstraklasie. Stało się tak po starciu 10. kolejki w sezonie 1959 z Cracovią (5:3). Właśnie wtedy także Portowcy zanotowali swego pierwszego hat-tricka na tym szczeblu rozgrywkowym. Jego autorem był liczący wtedy nieco ponad siedemnaście lat Marian Kielec!
Cracovia to z kolei jedyny obok Miedzi Legnica klub, który zgarnął pełną pulę w obu ostatnich kolejkach. W tych spotkaniach nie straciła też gola. Na swoim stadionie Pasy nie przegrały zaś w czterech meczach z rzędu. To jednak przede wszystkim zespół oparty na solidnej defensywie. Michal Pesković zachował czyste konto w pięciu z siedmiu ostatnich meczów. W roli gospodarza mają też najmniej goli straconych z całej stawki (5).
Problemem w tej rywalizacji mogą być natomiast poczynania ofensywne graczy obu zespołów. Pasy jednocześnie strzeliły także najmniej goli u siebie (7). Pogoń przewodzi z kolei w analogicznej klasyfikacji, ale na wyjazdach. Pokonała ona golkiperów rywali również ledwie siedmiokrotnie poza swoim stadionem. Na pocieszenie - średnio w bezpośrednich meczach tych zespołów pada 3,03 bramki. W Krakowie wskaźnik ten jest nawet wyższy. Wynosi on obecnie 3,36 bramki. We wszystkich spotkaniach między nimi pod Wawelem kibice byli świadkami goli.
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- Cracovia strzelała minimum jednego gola w dziewięciu ostatnich meczach przeciwko Pogoni Szczecin
- Pogoń Szczecin oddaje najwięcej strzałów w tym sezonie (średnio - 15,1/mecz)
- Obie drużyny mają tyle samo zwycięstw w meczach bezpośrednich (po 11)
GÓRNIK ZABRZE - ARKA GDYNIA
Dzień po 70. rocznicy powstania Górnika Zabrze, klub ten podejmie u siebie Arkę Gdynia. Jest to jednocześnie 148. z 296 meczów sezonu 2018/2019 w LOTTO Ekstraklasie. Końcowy gwizdek arbitra, który w nim zabrzmi, wyznaczy więc arytmetyczny półmetek tej edycji rozgrywek.
Górnik ten jubileusz rozpocznie jednak w strefie spadkowej w której znalazł się po zeszłotygodniowej rywalizacji z Miedzią Legnica. Od końcowego rozstrzygnięcia w sobotnim starciu, będzie zależeć z kolei, czy tam także go nie skończy. Nadzieję w serca fanów tej drużyny na pozytywne rozstrzygnięcia wlewa między innymi seria sześciu meczów z rzędu u siebie z minimum jednym strzelonym golem. Poza tym od siedmiu spotkań po każdej porażce w następnym meczu zabrzanie zdobywali punkty. Poza tym w szeregach Górnika występuje lider klasyfikacji strzelców (12 goli) oraz kanadyjskiej (13 punktów) - Igor Angulo. W trzech ostatnich meczach zanotował on łącznie pięć trafień. Sumując dwa ostatnie sezon ma już na koncie z kolei trzydzieści pięć bramek, co jest najlepszym wynikiem w lidze. Jako jedyny gracz w bieżących rozgrywkach może sobie przypisać autorstwo ponad połowy goli swego klubu (54,5%). Jeśli pokona także bramkarza Arki Gdynia, awansuje na 10. miejsce w klasyfikacji najskuteczniejszych obcokrajowców Ekstraklasy.
A u przeciwników między słupkami stać będzie z kolei prawdopodobnie jedyny zawodnik, który uczestniczył we wszystkich kolejkach najwyższej polskiej ligi w tym roku - Pavels Steinbors. Łotewski bramkarz - który swój pierwszy mecz w elicie rozegrał nota bene właśnie w Górniku Zabrze - nie zszedł ani na minutę w żadnym z sześćdziesięciu dwóch ostatnich spotkań Arki w Ekstraklasie. Po absencji Piotra Celebana przed tygodniem to on stał się liderem tej klasyfikacji w całej lidze. W ataku natomiast, w przeciwieństwie do Górnika uzależnionego w dużej mierze od Angulo, odpowiedzialność przerzucona jest na większą liczbę zawodników niż w przypadku Górnika. Maciej Jankowski i Michał Janota strzelili po siedem goli. Dzięki temu stanowią najskuteczniejszy duet klubowy Polaków w całej bieżącej edycji rozgrywek. Ten drugi trafiał w każdym z trzech ostatnich meczów Arki na wyjeździe.
Oba zespoły różni też częstotliwość remisów w obecnym sezonie. Górnik ma najwięcej podziałów punktów na swym koncie w stawce (7, tyle samo: Wisła Płock). Aż pięć z dziewięciu meczów na jego obiekcie kończyło się właśnie w ten sposób. To jedyny taki stadion w obecnym sezonie. Arka z kolei nie zanotowała remisu w swych ośmiu ostatnich starciach. Odniosła w niczh cztery zwycięstwa i poniosła tyle samo porażek.
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- W meczach Górnika Zabrze padło najwięcej goli w tym roku (104)
- Arka Gdynia nie przegrała dziewięciu ostatnich meczów z Górnikiem Zabrze w Ekstraklasie
- Obie drużyny mają tyle samo zwycięstw w meczach bezpośrednich (po 8)
LEGIA WARSZAWA - PIAST GLIWICE
Dziewięć razy te drużyny spotkały się w bezpośredniej rywalizacji w Warszawie i nigdy gospodarze nie ponieśli w tych starciach porażki. Zwyciężali siedmiokrotnie, a dwa spotkania skończyły się remisami. Nawet w sezonie 2015/2016, gdy oba zespoły - aż do ostatniej kolejki - były rywalami w walce o mistrzostwo Polski i ostatecznie obsadziły dwie najwyższe pozycje, gliwiczanom nie udało się pokonać Wojskowych na ich terenie. Ogółem Legia odniosła najwięcej zwycięstw nad Piastem ze wszystkich drużyn w Ekstraklasie. Na jej koncie znajduje się dwanaście wygranych. To dokładnie sześć razy więcej niż porażek. Średnio strzela temu przeciwnikowi 2,56 bramki.
Dodatkowo Wojskowi przegrali tylko raz w swych jedenastu poprzednich kolejkach. Pod tym względem jednak akurat są niewiele lepsi od Piasta. Gliwiczanie musieli uznać wyższość rywala tylko raz w dziewięciu ostatnich meczach. Obie ekipy też w tej chwili legitymują się seriami trzech spotkań z rzędu bez porażki.
Zawodnicy Waldemara Fornalika ex aequo z Jagiellonią Białystok oraz Wisłą Płock mają też najwięcej meczów ze zdobytą bramką w bieżących rozgrywkach (po 16). Po tym starciu awansują na 31. miejsce pod względem liczby rozegranych spotkań w najwyższej polskiej lidze. Dotychczas zagrali 293 razy i o jedno starcie ustępują plasującej się na tej właśnie pozycji Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski.
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- Legia Warszawa nie straciła żadnego gola w 4 z 5 ostatnich meczów
- Piast Gliwice stracił w I połowach tyle samo goli co w II połowach (po 10)
- Obie drużyny mają tyle samo remisów w tym sezonie (po 6)