

Od 18. kolejki rozpoczyna się czas spotkań rewanżowych w sezonie 2023/2024 PKO Bank Polski Ekstraklasy. Najpierw Ruch Chorzów podejmie KGHM Zagłębie Lubin (w pierwszym meczu 2:1 dla ekipy Waldemara Fornalika). W drugim starciu natomiast Pogoń Szczecin zmierzy się z Wartą Poznań (
Zapowiada się bardzo... polski mecz. W barwach Ruchu Chorzów w tym sezonie PKO Bank Polski Ekstraklasy wystąpiło dwudziestu ośmiu zawodników, z tego dwudziestu sześciu to Polacy. Bramkowy udział w puli wypracowany przez rodzimych zawodników - przy uwzględnieniu jednego trafienia samobójczego - wynosi 94,7%. A gdyby podejść do sprawy po aptekarsku, to nawet ten wyjątek w regule był autorstwa Portugalczyka z polskim obywatelstwem - Tomasa Podstawskiego. U Miedziowych współczynnik bramek zdobytych przez Polaków jest zaś niewiele niższy. Obecnie bowiem ekipa ta legitymuje się rezultatem 84,2%. Tu wyłom stanowią strzały posłane do sieci przez Serhija Bułecę, Damjana Bohara i Juana Munoza. Obie drużyny zaś strzeliły po dziewiętnaście goli.
To także mecz z mocnym sentymentalnym rysem. KGHM Zagłębie Lubin jest bowiem trenowane przez Waldemara Fornalika. Były selekcjoner reprezentacji Polski grał zaś w Ruchu Chorzów od wieku juniorskiego po kres kariery w 1994 roku. Łącznie uzbierał w nim 233 mecze i 4 gole w najwyższej lidze. W sezonie 1988/1989 zdobył nawet mistrzostwo Polski. Później natomiast dwukrotnie prowadził Niebieskich: w latach 2009-2012 i 2014-2017. W tej roli zanotował 180 spotkań. Zdobył z chorzowianami zaś srebro (2011/2012) i brąz (2009/2010) mistrzostw Polski. Po drugiej stronie natomiast występuje natomiast Filip Starzyński, czyli rekordzista KGHM Zagłębia Lubin w liczbie goli strzelonych w elicie (51).
WARTO WIEDZIEĆ:
Bramkarze Ruchu Chorzów obronili najwięcej strzałów (58)
KGHM Zagłębie Lubin ma najwięcej zawodników z golem strzelonym zza pola karnego (5 - Bartłomiej Kłudka, Serhij Bułeca, Tomasz Makowski, Mateusz Wdowiak, Damian Dąbrowski)
Więcej informacji: tutaj
Pierwszy raz w tym sezonie jednemu klubowi udało się zanotować trzy mecze z rzędu z minimum dwudziestoma strzałami oddanymi. Dokonała tego Pogoń Szczecin. Poprzednim zespołem z takim rezultatem na koncie byli zresztą także Portowcy między 11., a 13. kolejką edycji 2022/2023. Łącznie na koncie ekipy Jensa Gustafssona znalazło się 78 prób pokonania bramkarzy przeciwników w tym okresie (średnio raz na 3,5 minuty gry), z tego 49 w obrębie pola karnego (średnio raz na 5,5 minuty gry). Dzięki temu umocnili się na prowadzeniu jeśli chodzi o sumę strzałów (289) i strzałów celnych (90). Dla odmiany - Warta Poznań jest na szarym końcu tej klasyfikacji (160 strzałów).
Tyle, że ta olbrzymia liczba wypracowana przez Pogoń nie przełożyła się na zdobycz punktową. Szczecinianie bowiem w trakcie passy raz zremisowali, a dwukrotnie ulegli rywalom. W sześciu ostatnich spotkaniach Portowcy mają natomiast równy bilans: 2 zwycięstwa, 2 remisy, 2 porażki. Identyczny rezultat osiągnęła również w tym czasie Warta Poznań. Za to na wyjazdach gracze Dawida Szulczka nie przegrali już w czterech kolejnych potyczkach. W trzech ostatnich meczach w delegacji zgromadzili zaś nawet siedem na dziewięć punktów. W Szczecinie w rywalizacji z Pogonią w Ekstraklasie jednak dotychczas ani razu nie zapisali na swe konto pełnej puli. Z pięciu spotkań gospodarze wygrali trzy razy, dwukrotnie padł natomiast remis. W każdym meczu na tej arenie Warciarze tracili też bramki.
WARTO WIEDZIEĆ:
Na stadionie Pogoni Szczecin pada średnio 3,67 gola/mecz (najwięcej; we wszystkich meczach padały minimum 2 gole)
3 okazje o xG powyżej 0,5 Warty Poznań w 4 ostatnich meczach (wszystkie wykorzystane)
Więcej informacji: tutaj