

Reprezentacja Polski przegrała z Włochami 0:1 na Stadionie Śląskim w Chorzowie w ramach Ligi Narodów. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Cristiano Biraghi w doliczonym czasie gry. Na murawie zameldowało się dwóch zawodników z LOTTO Ekstraklasy - Damian Szymański oraz Artur Jędrzejc
Sporo roszad w składzie dokonał trener Jerzy Brzęczek w porównaniu z meczem z Portugalią. W spotkaniu z Włochami od początku wystąpił Damian Szymański (Wisła Płock). Na ławce rezerwowych rozpoczęli Przemysław Frankowski (Jagiellonia Białystok), Artur Jędrzejczyk (Legia Warszawa) oraz Rafał Pietrzak (Wisła Kraków). Z kolei miejsca w osiemnastce zabrakło dla Macieja Makuszewskiego (Lech Poznań).
Już w pierwszej minucie Polacy mieli dużo szczęścia, bowiem futbolówka po strzale z 18. metra trafiła w poprzeczkę. Pół godziny później w to samo miejsce uderzył Lorenzo Insigne. Kiedy rywale przejęli inicjatywę i dominowali na boisku, podopieczni Jerzego Brzęczka przeprowadzili kontrę, która mogła zakończyć się golem, jednak piłka po strzale Arkadiusza Milika po rykoszecie wylądowała obok bramki.
Po zmianie stron sporo ożywienia w szeregach Biało-Czerwonych wprowadzili Jakub Błaszczykowski oraz Kamil Grosicki, którzy zmienili Damiana Szymańskiego i Karola Linettego. Obie ekipy zadawały cios za cios, lecz najkorzystniejszą okazję stworzyli Polacy. Podręcznikową akcję wyprowadziło trio Lewandowski-Grosicki-Milik, a ten ostatni posłał piłkę nad poprzeczką. Na 5 minut przed końcem na murawie zameldował się Artur Jędrzejczyk. Kiedy wydawało się, że obie reprezentacje podzielą się punktami, w doliczonym czasie gry futbolówkę do bramki Wojciecha Szczęsnego wpakował Cristiano Biraghi, zapewniając podopiecznym Roberto Manciniego komplet oczek.
Ostatni mecz w ramach Ligi Narodów Biało-Czerwoni rozegrają za miesiąc w Portugalii. Oprócz tego czeka ich spotkanie towarzyskie z Czechami.