

Po dwóch kolejkach z rzędu z dwoma sobotnimi meczami, tym razem na ten dzień został zaplanowany standardowy układ spotkań. Dziś zmierzą się: o 15:00 - Lechia Gdańsk i Korona Kielce; o 17:30 - Jagiellonia Białystok i Radomiak Radom; o 20:00 - Śląsk Wrocław i Widzew Łódź.
LECHIA GDAŃSK - KORONA KIELCE
Obie drużyny w poprzedniej kolejce zdobyły po trzy bramki, co pozwoliło im pierwszy raz w tym sezonie zapisać na swe konto pełną pulę. Korona Kielce specjalizuje się w grze głową. Ma bowiem najwięcej strzałów (11, tyle samo: Widzew Łódź), strzałów celnych (4) i goli (2, tyle samo: Legia Warszawa i PGE FKS Stal Mielec) uzyskanych tą częścią ciała. Lechia Gdańsk z kolei w zeszłej edycji zmagań była zespołem z największą liczbą trafień po strzałach zza pola karnego. I to jej pozostało do dziś. Zdołała już raz umieścić w ten sposób piłkę w siatce, a w sumie 50% jej prób zza "szesnastki" (5/10) powędrowało w światło bramki. Pod względem celności ma najwyższy wynik w stawce.
Tego dnia na boisku może zameldować się trzech z sześciu zawodników zgłoszonych do rozgrywek w sezonie 2022/2023 z przynajmniej pięćdziesięcioma bramkami zdobytymi w Ekstraklasie w swej karierze. Grono to tworzą: 28. najskuteczniejszy zawodnik w historii mistrzostw Polski - Flavio Paixao (102 gole), jego partner z linii ataku Lechii Gdańsk - Łukasz Zwoliński (50 goli), a także Adam Frączczak z Korony Kielce (54 gole). W rejestrze bramkowym Lwów Północy z dziesięciu ostatnich pozycji po cztery posiadają na swym właśnie dwaj wymienieni napastnicy. W ekipie Złocisto-Krwistych popularny "Frączers" jeszcze nie zanotował gola w elicie. W tym sezonie po połowie dorobkiem kielczan podzielili się na razie Jakub Łukowski i Bartosz Śpiączka.
WARTO WIEDZIEĆ:
JAGIELLONIA BIAŁYSTOK - RADOMIAK RADOM
Chyba obie drużyny pospołu mogą mówić o lekkim pechu albo... źle wyregulowanym celowniku. Jagiellonia Białystok oddała w dwóch ostatnich starciach czterdzieści strzałów przy łącznym xG powyżej 3, a mimo to żaden nie wpadł do siatki przeciwników. Radomiak Radom z kolei zajmuje 2. miejsce pod względem oddanych strzałów ogółem (54), ale stopień konwersji ma już 4. od końca (Jaga jest zresztą tylko jedną pozycję wyżej w tej klasyfikacji). Zwłaszcza brak celnego oka widać po próbach ekipy Mariusza Lewandowskiego wykonywanych zza pola karnego. Zieloni najczęściej ze wszystkich ekip próbują w ten sposób pokonać przeciwników (25 razy, średnio 8,33/mecz), ale tylko dwa z tych strzałów powędrowały w światło bramki (8%).
W efekcie oba zespoły w tym sezonie mają ledwie po dwa strzelone gole. W radomskim zespole autorem wszystkich trafień jest Dawid Abramowicz. Zresztą z piętnastu ostatnich bramek tego zespołu w Ekstraklasie pięć należy do niego, dziewięć do nieobecnego już w składzie Karola Angielskiego, a jedna to samobój. W przypadku Dumy Podlasia dorobkiem podzielili się na razie Jesus Imaz i najmłodszy strzelec bieżącej edycji rozgrywek - Mateusz Kowalski.
WARTO WIEDZIEĆ:
ŚLĄSK WROCŁAW - WIDZEW ŁÓDŹ
W drugim meczu z rzędu Bartłomiej Pawłowski zmierzy się ze swoją byłą drużyną. Po Lechii Gdańsk, tym razem przychodzi czas na starcie ze Śląskiem Wrocław, gdzie w latach 2020-2021 rozegrał 34 mecze i strzelił w nich trzy gole. Czyli dokładnie tyle, ile... już teraz liczy jego dorobek za sezon 2022/2023. Dzięki temu wraz z duetem z Wisły Płock, Davo i Rafałem Wolskim, otwiera klasyfikację strzelców. Jako jedyny pokonywał bramkarzy w każdej z trzech kolejek. Jeśli teraz dołączy do swojej listy także Śląsk Wrocław, to będzie pierwszym graczem z trafieniem w czterech premierowych kolejkach sezonu od Igora Angulo 2017/2018.
Jego dorobek jest także równy rezultatowi bramkowemu całej ekipy Śląska. Tyle, że autorem każdego z tych goli wrocławian był inny zawodnik. Zaczął Dennis Jastrzembski, po nim zaś na listę wpisywali się Daniel Gretarsson i John Yeboah. Dla tych dwóch ostatnich graczy były to zarazem pierwsze bramki w karierze zdobyte w Ekstraklasie. Islandczyk potrzebował do tego siedmiu spotkań. Niemiec zaś premierowe trafienie zanotował w drugim występie.
WARTO WIEDZIEĆ: