

Trzy drużyny z grona uczestników sobotnich meczów PKO Bank Polski Ekstraklasy mają jeszcze szansę na mistrzostwo Polski. Cały tercet zagra dziś na wyjazdach. Grono to tworzą: Śląsk Wrocław, Raków Częstochowa i Jagiellonia Białystok. Ich rywalami będą natomiast odpowiednio: ŁKS Łó
Szanse na pozostanie ŁKS Łódź w PKO Bank Polski Ekstraklasie to wielopoziomowa układanka warunków. Przede wszystkim Puszcza Niepołomice musi dzierżyć po przedostatniej kolejce piętnaste miejsce, ale nie może już powiększyć swojego dorobku punktowego (obecnie 33). Rycerze Wiosny muszą zaś zdobyć komplet punktów do końca. Wtedy oba zespoły będą mieć po 33 punkty, a wobec równego bilansu bezpośredniego (1:2 i 3:2) zdecyduje bilans bramkowy z rozgrywek. Obecnie pod tym względem ekipa Marcina Matysiaka jest najgorsza w stawce. I tu zatem musiałaby nadrobić do konkurenta z województwa małopolskiego...
Śląsk Wrocław po dwóch sezonach z rzędu zakończonych na piętnastym miejscu, tym razem może odetchnąć. Już dość dawno zapewnił sobie utrzymanie, ale w sferze jego możliwości pozostaje jeszcze podium, a nawet mistrzostwo Polski. W poprzedniej kolejce musiał się pogodzić z wypadnięciem poza TOP-2 pierwszy raz od 6. serii spotkań. Jego strata do wicelidera to jednak tylko jeden punkt. O indywidualny tytuł walczy natomiast Erik Exposito. Hiszpan przewodzi w klasyfikacji strzelców z przewagą trzech trafień nad Ilją Szkurinem.
WARTO WIEDZIEĆ:
Stipe Jurić (ŁKS Łódź) 4 gole strzelone z 6 strzałów celnych w tym sezonie
Erik Exposito (Śląsk Wrocław) miał udział przy 5 z 6 ostatnich goli Śląska Wrocław (3x gol, 2x asysta)
Więcej informacji: tutaj
Dawid Kurminowski 2023 rok zakończył z trzema golami strzelonymi w tej edycji. Od przerwy zimowej natomiast już osiem razy wpisywał się na listę strzelców. To najlepszy wynik w stawce w tym okresie. Dzięki temu jest drugim Polakiem pod względem zdobytych bramek w całych rozgrywkach. To on odpowiada za skierowanie do siatki ośmiu z jedenastu ostatnich strzałów, które przyniosły gole lubinianom. W ogóle rejestr autorów trafień dla Miedziowych w ostatnim czasie nie jest szczególnie urozmaicony. Siedemnaście poprzednich bramek zdobyło zaledwie czterech graczy. Poza Kurminowskim (9) byli to: Aleks Ławniczak (3), Kacper Chodyna (3) i Juan Munoz (2). Ostatniego gola spoza tego kwartetu jeszcze w 2023 roku strzelił Bartosz Kopacz.
W krótszym okresie także na liście strzelców Rakowa Częstochowa brak większych urozmaiceń. To trochę zaskakujące, bo mowa o ekipie dla której najwięcej zawodników w tym sezonie strzeliło przynajmniej dwa gole (11). Tymczasem za siedem ostatnich trafień odpowiadają: Ante Crnac (3), Giannis Papanikolau (2) i Władysław Koczerhin (2). Tym razem ten trzeci nie zagra z powodu kartek. Jeśli Medaliki wygrają, to pierwszy raz w tym sezonie uczynią to na wyjeździe bez bramki zdobytej przez tego zawodnika! Pokonywał on bramkarzy rywali bowiem przy czterech triumfach w delegacji częstochowian - 5:3 z Ruchem Chorzów, 2:1 z Legią Warszawa, 2:0 z Koroną Kielce i 1:0 z Widzewem Łódź tydzień temu.
WARTO WIEDZIEĆ:
Kacper Chodyna (KGHM Zagłębie Lubin) - 2 mecze z rzędu z golem strzelonym z Rakowem Częstochowa u siebie
Dawid Szwarga (Raków Częstochowa) jako trener swoje najwyższe zwycięstwo w Ekstraklasie odniósł w meczu z Zagłębiem (5:0 - 14. kolejka 2023/2024)
Więcej informacji: tutaj
Remis 2:2 z Pogonią Szczecin wobec takiego samego rozstrzygnięcia w rejestrze Lecha Poznań (0:0 z Cracovią) i porażki Śląska Wrocław (2:3 z Ruchem Chorzów) sprawił, że Jagiellonia zwiększyła swoje szanse po poprzedniej kolejce na mistrzostwo Polski według modelu predykcyjnego Opta StatsPerform. Do zapewnienia sobie tego tytułu bez oglądania się na inne drużyny potrzebuje trzech zwycięstw w czterech ostatnich starciach. Jeśli natomiast zanotuje komplet punktów na finiszu rozgrywek, wtedy zanotuje średnią dwóch punktów na mecz. Już teraz jest natomiast pewna takiego wyniku w kategorii goli strzelonych. Ostatnio dokonała tego Legia Warszawa w edycji 2013/2014, która miała wynik 2,03 gola/mecz. W dodatku, jeśli dziś trafi do siatki przeciwników, pobije swój rekord pod względem najdłuższej serii meczów z golem strzelonym. Byłoby to jej piętnaste spotkanie z rzędu z zasilonym kontem bramkowym.
Duma Podlasia jednak jeszcze nigdy dotąd nie zdobyła pełnej puli na wyjeździe w Mielcu z miejscową Stalą w Ekstraklasie. W sześciu meczach wywalczyła tylko dwa punkty. W ogóle przewaga gospodarzy w starciach między tym duetem jest przygniatająca. W zwycięstwach wynosi ona 7:1 na korzyść klubów grających u siebie. Obecnie podkarpacki przyczółek również nie jest łatwy do zdobycia dla kogokolwiek. W sześciu poprzednich potyczkach przy Solskiego 1, Mateusz Kochalski cztery razy zachowywał czyste konto. Tylko dwukrotnie zaś tracił gola nie po rzucie karnym w tym czasie. Nie przegrali też siedmiu z ośmiu ostatnich potyczek na własnym terenie.
WARTO WIEDZIEĆ:
14 ostatnich goli strzelonych przez PGE FKS Stal Mielec: 10x prawa noga, 4x głowa
Zlatan Alomerović (Jagiellonia Białystok) - w meczach ze Stalą nigdy nie stracił więcej niż 1 gola (2x 0, 2x 1)
Więcej informacji: tutaj