

Dwa z trzech sobotnich meczów zostaną rozegrane między duetami ekip z tego samego województwa. O prymat w mazowieckim powalczą Radomiak Radom i Wisła Płock, w śląskim zaś - Górnik Zabrze i Piast Gliwice. Poza tym dziś jeszcze dojdzie do rywalizacji Śląska Wrocław i Lechii Gdańsk.
ŚLĄSK WROCŁAW - LECHIA GDAŃSK
Kibice obu klubów słyną ze wzajemnej przyjaźni. Na początku tego sezonu zarówno jednych, jak i drugich dopadła ta sama dola (czy raczej niedola). Śląsk oraz Lechia znajdują się bowiem obecnie w strefie spadkowej (odpowiednio 16. i 18. miejsce). Wrocławianie w trzech ostatnich starciach wzbogacili swoje konto o jeden punkt. Lwom Północy taki sam zysk przyniosło zaś... aż pięć poprzednich potyczek. Ekipa z Trójmiasta ma najmniej zwycięstw (1, tyle samo: Miedź Legnica), najwięcej porażek (5, tyle samo: Miedź Legnica) i goli straconych (15, średnio - 2,14/mecz).
Historycznie nieznacznie lepsze rezultaty w tej parze notował Śląsk. Ma jedno zwycięstwo więcej (13-12) i jedną bramkę zdobytą więcej (51-50) w bezpośrednich starciach. Natomiast w dziewięciu ostatnich meczach między nimi Lechia ani razu nie przegrała. Trzynaście kolejnych spotkań liczy natomiast seria tej ekipy przeciwko wrocławianom ze strzelonym golem.
WARTO WIEDZIEĆ:
RADOMIAK RADOM - WISŁA PŁOCK
Dwaj rywale z województwa mazowieckiego zakończyli sezon 2021/2022 tuż obok siebie, odpowiednio - na 7. i 6. miejscu. Dziś różni je sześć lokat i tyle samo punktów. Wisła Płock od inauguracyjnej kolejki nie opuściła pozycji lidera, podczas gdy Radomiak Radom obecnie notowany jest w tym samym rewirze, co w tabeli końcowej poprzednich rozgrywek. Po 6. serii spotkań ten dystans był zdecydowanie mniejszy (ekipa Mariusza Lewandowskiego była wtedy w TOP-3 rozgrywek), ale po serii trzech wygranych, w następnych dwóch starciach poniosła porażki. Zresztą Nafciarze także nie mogą tego etapu zapisać po stronie sukcesów. Szesnaście (na osiemnaście możliwych) punktów po 6. kolejce i ledwie jeden remis w dwóch kolejnych meczach. Oto bilans zawodników Pavola Stano.
W tym meczu zmierzy się drużyna z najwyższą wartością goli oczekiwanych w stawce. Wynik Wisły Płock wynosi bowiem 13,34. Zarazem Nafciarze mają najbardziej korzystną różnicę między tym wynikiem, a golami strzelonymi w rzeczywistości (+6,66). Średnio daje to 1,67 trafienia oczekiwanego na spotkanie. Pojedynczy strzał płocczan ma zaś - także najwyższą w stawce - wartość 0,11. Po drugiej stronie barykady stanie jednak ekipa przeciwko której najtrudniej jest wykreować dogodne sytuacje. Przeciętny wynik xG w starciach z Radomiakiem wynosi 0,73/mecz. W żadnym z 3 ostatnich meczów nie zanotowali strzału powyżej 0,24 xG!
WARTO WIEDZIEĆ:
GÓRNIK ZABRZE - PIAST GLIWICE
Piast Gliwice to rywal, który musi wzbudzać respekt w szeregach Górnika Zabrze. Już osiem meczów z rzędu liczy seria ekipy z Okrzei 20 bez porażki z lokalnym rywalem. Wynik ten mógł być nawet okazalszy, ale rozpoczyna się bezpośrednio po walkowerze na korzyść zabrskiego zespołu w edycji 2017/2018. W czterech ostatnich meczach gliwicki klub zanotował zaś nawet 10 na 12 możliwych punktów. Trzy wygrane i jeden remis to także bilans tej ekipy przy okazji ostatnich wyjazdów na arenę noszącą imię Ernesta Pohla. W trzech poprzednich starciach z Górnikiem Frantisek Plach z kolei ani razu nie został pokonany przez graczy rywala.
Piast w tym sezonie to jedyna drużyna bez remisu w stawce (3 zwycięstwa, 4 porażki). Zabrzanie natomiast ostatnio wyjątkowo mocno "zżyli się" ze spotkaniami bez wyłonionego zwycięzcy. Najpierw w ich rejestrze pojawiło się wyjazdowe 2:2 z Legią Warszawa, potem zaś 1:1 z Jagiellonią Białystok i Wisłą Płock. W każdym z dwóch ostatnich spotkań zawodnicy Bartoscha Gaula musieli gonić wynik i bramkę na wagę remisu zdobywali w ostatnich trzydziestu minutach. Oba te trafienia miały xG poniżej 0,05. Ba! Strzał Roberta Dadoka, który przyniósł powodzenie w rywalizacji z Nafciarzami został wyceniony na zaledwie 0,0016, co jest najniższym wynikiem w dwóch ostatnich edycjach.
WARTO WIEDZIEĆ: