

KORONA KIELCE - PIAST GLIWICE
Obie drużyny w pierwszej kolejce po wznowieniu rozgrywek strzeliły swym rywalom cztery gole. Dla każdej z nich to był pierwszy taki mecz w trwającym sezonie. Obecnym mistrzom Polski udało się tego bowiem poprzednio dokonać w kwietniu 2019 roku, gdy 4:0 wygrali z... Koroną! Dzięki temu przed trzynastoma miesiącami w starciu z najbliższym rywalem wyrównali swój rekord najwyższego zwycięstwa w Ekstraklasie.
Kielczanie przed ostatnią niedzielą "zapakowali" z kolei przeciwnikom cztery gole 14 maja 2019 roku. Jednak choć czas ich oczekiwania na podobny wyczyn był krótszy niż w przypadku najbliższego przeciwnika, to nie zmienia to faktu, że Korona pozostaje najgorzej usposobioną w ofensywie ekipą trwającej edycji zmagań. Zawodnikom z województwa świętokrzyskiego udało się tylko dziewiętnaście razy wpisać na listę strzelców (średnio raz na 128 minut). Ich najlepszym snajperem pozostaje zaś stoper Adnan Kovacević, który ma najwięcej goli z rzutów karnych (4, tyle samo: Jakub Błaszczykowski) i najwięcej goli z obrońców (5, tyle samo: Tomas Petrasek) w całej stawce, ale jednak w ogólnym zestawieniu znajduje się dość daleko.
Dziś o gole może im być jeszcze trudniej, bo przeciwnik posiada najszczelniejszą obronę w stawce. Dowody? Stracił najmniej goli (25) i ma najwięcej meczów z czystym kontem (11, tyle samo: Pogoń Szczecin), a jego golkiper, Frantisek Plach, wykazał się póki co najlepszą skutecznością obronionych strzałów z kolegów po fachu (81%).
WARTO WIEDZIEĆ:
• Korona Kielce nie przegrała u siebie 6 ostatnich meczów z Piastem Gliwice
• Piast Gliwice ma najdłuższą obecnie serię zwycięstw w lidze (3 mecze, tyle samo: Jagiellonia Białystok)
• Jeśli te drużyny remisują w meczach między sobą to zawsze 1:1
GÓRNIK ZABRZE - LECHIA GDAŃSK
Tydzień po tygodniu Lechia Gdańsk mierzy się ze swoimi ulubionymi rywalami w ostatnich latach. W poprzednią niedzielę nie przegrała bowiem już piętnastego meczu z rzędu z Arką Gdynia, co stanowi najdłuższą trwającą serię bez porażki w zmaganiach duetu zespołów aktualnie występujących w Ekstraklasie. Dziś zaś przyjdzie jej stawić czoła Górnikowi Zabrze, z którym z kolei zdobywała punkty w każdym z trzynastu starć bezpośrednio poprzedzających piątkową potyczkę! Jedenaście kolejnych spotkań liczy zaś aktualna seria ekipy Piotra Stokowca z trafieniem przeciwko Zabrzanom.
Rzecz jednak w tym, że Stadion im. Ernesta Pohla stanowi w bieżącym sezonie wyjątkowo dobrze obwarowaną twierdzę. Górnik w roli gospodarza poniósł najmniej porażek w całej stawce (1, tyle samo: Śląsk Wrocław). W każdym z sześciu ostatnich spotkań u siebie strzelał zaś minimum dwa gole. Średnia bramkowa zabrzan za ten okres wynosi nawet 2,83 trafienia. Aż pięć poprzednich meczów na tym terenie ponadto zakończyło się wygranymi gospodarzy.
W tym spotkaniu możliwy jest występ dwóch zawodników z największą liczbą goli strzelonych spośród obecnie zgłoszonych do rozgrywek obcokrajowców - Igora Angulo (58 goli) i - lidera klasyfikacji wszech czasów w tej kategorii - Flavio Paixao (78 goli). Portugalczyk przed tygodniem popisał się hat-trickiem. Ma on dzięki temu na koncie najwięcej bramek zdobytych w 2020 roku wśród wszystkich piłkarzy.
WARTO WIEDZIEĆ:
• Górnik Zabrze nie przegrał 8 ostatnich meczów u siebie
• W 4 ostatnich meczach Lechii Gdańsk łącznie padło 20 goli (średnio - 5/mecz)
• Obie drużyny mają tyle samo goli straconych w tym sezonie (po 36)
