

Jagiellonia Białystok występowała w ostatnim spotkaniu tej serii zmagań. Była już wtedy niemal pewna utrzymania pozycji lidera. Żadna z pozostałych drużyn wszak nie potrafiła przeskoczyć jej pod względem liczby zdobytych punktów. W czasie weekendu dorobkiem zrównał się zaś tylko Piast Gliwice. By te zespoły zamieniły się pozycjami po poniedziałkowym starciu potrzeba było jednak porażki Dumy Podlasia różnicą siedmiu bramek. I... w sumie niewiele zabrakło do takiego rozstrzygnięcia.
Śląsk bowiem wygrał z Jagą w Białymstoku aż 4:0. Tylko raz udało mu się osiągnąć lepszy rezultat na wyjeździe - 5:0 z Wisłą Kraków w sezonie 1988/1989. W XXI wieku poza swym obiektem natomiast tylko trzykrotnie wygrywał różnicą tak pokaźną, jak w stolicy Podlasia - 5:1 z KGHM Zagłębiem Lubin (2011/2012), 5:1 z Koroną Kielce (2013/2014), 5:1 z Wisłą Kraków (2016/2017).
Hat-tricka w tym spotkaniu uzyskał Marcin Robak. To już jego piąty taki wyczyn na poziomie Ekstraklasy (2010/11, 2 razy 2013/13, 2014/15). Jednocześnie Śląsk jest trzecim klubem dla którego strzelił trzy gole w jednym spotkaniu Ekstraklasy. Wcześniej dokonał tego w barwach Widzewa Łódź i Pogoni Szczecin. Dzięki temu stał się pierwszym zawodnikiem w XXI wieku z takim dokonaniem na koncie.
Trzy bramki sprawiły także, że na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Polsce ma na koncie już 109 trafień i awansował z 22. - zajmowanego wspólnie z Michałem Matyasem przed tą kolejką - na 19. (ex aequo z Andrzejem Szarmachem i Piotrem Reissem) miejsce w klasyfikacji najskuteczniejszych zawodników w historii Ekstraklasy. Po drodze wyprzedził też wczoraj Eugeniusza Lercha (107 goli). Do następnego w klasyfikacji, Grzegorza Laty, traci dwa trafienia. Już w drugiej kolejce z rzędu kibice zaś oglądali hat-trick. W poprzedniej serii spotkań dokonał tego wszak Artur Sobiech.
Marcin Robak jest pierwszym piłkarzem, który w XXI w. strzelił hat-tricki dla trzech klubów w @_Ekstraklasa_:
— Wojtek Bajak (@WoBaj) 2 października 2018
- @RTSWidzewLodzSA (2010/11)
- @PogonSzczecin (2 x 2013/14, 2014/15)
- @SlaskWroclawPl (2018/19)
CZWÓRKI OD ŚLĄSKA
W ciągu tygodnia Śląsk Wrocław strzelił zatem po cztery gole dwóm zespołom obecnie znajdującym się na pierwszych miejscach w tabeli. Kilka dni wcześniej wszak klub ten pokonał Piasta Gliwice 4:1. Tylko wrocławianie, Korona Kielce i Pogoń Szczecin z całej stawki wygrali swoje mecze w dwóch ostatnich kolejkach, choć po pierwszych ośmiu seriach spotkań przedstawiciele Dolnego Śląska mieli na koncie jedno zwycięstwo, Portowcy zaś zero. Pogoń też przewodzi pod względem najdłuższej serii spotkań bez porażki - ex aequo z Legią Warszawa - cztery mecze z rzędu.
Jagiellonia natomiast nie wykorzystała szansy na oddalenie się od peletonu. Osiem pierwszych zespołów dzieli dystans maksymalnie trzech punktów. I każdy z nich jest pewny utrzymania miejsca w TOP-8 po następnej kolejce. Pierwszy klub z dolnej połowy ma bowiem o cztery punkty mniej. W XXI wieku na tym etapie sezonu tabela jeszcze nigdy nie była aż tak spolaryzowana.

Już żaden z klubów nie posiada średniej punktowej 2 lub więcej na mecz. Pod względem największej liczby strzelonych goli na prowadzeniu utrzymała się Wisła Kraków (18). Również ten klub ma najmniej bramek straconych, ale już ex aequo z Arką Gdynia (po 10). Najwięcej zwycięstw posiadają Jagiellonia i Piast (po 6), najmniej porażek natomiast Lechia Gdańsk, Legia Warszawa i Korona Kielce (po 2).
PIĘĆSETKA DLA PUCKI
Korona Kielce strzeliła w minionej kolejce swego pięćsetnego gola w Ekstraklasie. Poprzednie setki bramek tego zespołu w najwyższej lidze zamykali: Hermes (100. - 2007 r.), Krzysztof Kiercz (200. - 2011 r.), Jacek Kiełb (300. - 2014 r.) oraz Łukasz Sekulski (400. - 2016 r.). Pięćsetne trafienie padło natomiast łupem Słoweńca - Mateja Pucki. Już w drugiej kolejce z rzędu jego strzał ugrzązł w sieciach bramki przeciwnika. Dzięki niemu Korona zanotowała wygraną 1:0 z Wisłą Kraków. W ten sposób wyrównała swój rekor największej liczby spotkań bez porażki z jednym rywalem w Ekstraklasie (19 - tyle samo z Górnikiem Zabrze).

Swoją rekordową serię w historii występów w Ekstraklasie kontynuuje natomiast Wisła Płock. Już w trzynastym meczu z rzędu trafiła do siatki przeciwnika minimum raz. Poprzednie najlepsze osiągnięcie było o dwa spotkania gorsze. Po raz pierwszy natomiast w czasie trwania tej passy Nafciarze... nie stracili gola w spotkaniu! Dało im to wygraną 1:0 nad Lechią Gdańsk. Oprócz nich tylko Piast zdobył bramki we wszystkich kolejkach tego sezonu. Gdańszczanie natomiast tym samym zakończyli passę sześciu meczów z rzędu z minimum dwoma trafieniami na koncie.
POLSCY PORTOWCY
Po wyczynie dokonanym w Białymstoku Marcin Robak jest z dorobkiem szesnastu bramek najskuteczniejszym zawodnikiem 2018 roku w Ekstraklasie. Także w klasyfikacji strzeleckiej tego sezonu przedostał się już na pierwsze miejsce - póki co jednak ex aequo z Czechem Zdenkiem Ondraskiem.
Bezpośrednio za ich plecami znajduje się zaś pięciu obcokrajowców. Kolejnymi najbardziej bramkostrzelnymi Polakami bieżących rozgrywek są dwaj zawodnicy KGHM Zagłębia Lubin - Patryk Tuszyński i Filip Starzyński z dorobkiem czterech trafień. Przeciwko Pogoni Szczecin jednak nie trafili oni do siatki ani razu. W szeregach Portowców celnym okiem wykazali się natomiast Kamil Drygas, a także Radosław Majewski. Dzięki temu klub z Zachodniego Pomorza jako jedyny w bieżącym sezonie nadal ma na liście strzelców wyłącznie Polaków.
TRZECIA BRAMKOWA
Dziesiąta kolejka nie przyniosła zbyt wielu goli - ledwie szesnaście, w tym cztery w kończącym zmagania meczu Jagiellonii ze Śląskiem. Za to w żadnym z nich nie padł bezbramkowy remis. To już trzecia seria spotkań z rzędu bez rezultatu 0:0. Poprzednio tak długa seria miała miejsce między 35., a 37. serią spotkań w sezonie 2017/2018. We wrześniu kibice nie oglądali więc goli tylko w jednym starciu - Cracovii z Legią Warszawa (2 września).
Jeśli w każdym z następnych meczów ktoś trafi choćby raz, wówczas będzie to najlepszy wynik od 12.-15. kolejki 2017/2018. Początek o 18:00 w piątek 5 października. Rywalizacha rozpocznie się starciem Miedzi Legnica z Piastem Gliwice.
WYNIKI 10. KOLEJKI
Wisła Płock 1:0 Lechia Gdańsk
Legia Warszawa 1:1 Arka Gdynia
Piast Gliwice 1:0 Górnik Zabrze
KGHM Zagłębie Lubin 0:2 Pogoń Szczecin
Wisła Kraków 0:1 Korona Kielce
Zagłębie Sosnowiec 1:1 Cracovia
Lech Poznań 2:1 Miedź Legnica
Jagiellonia Białystok 0:4 Śląsk Wrocław
LICZBY KOLEJKI
28 - mecz z Wisłą Kraków w Ekstraklasie rozegrała Korona Kielce. To największa liczba spotkań z jednym przeciwnikiem tego klubu
8 - punktów zdobyła Legia Warszawa we wrześniu - najwięcej w lidze
4 - mecz z czystym kontem na pięć rozegranych przeciwko Jagiellonii Białystok w Ekstraklasie zanotował Jakub Słowik
3 - tyle karnych podyktowali sędziowie. Dwa nie zostały wykorzystane
2 - w drugiej kolejce z rzędu padł hat-trick. Przed tygodniem dokonał tego Artur Sobiech, tym razem autorem był Marcin Robak
SERIE TRWAJĄCE
96 - mecz z rzędu Piotra Celebana rozegrany od 1. do 90. minuty
9 - mecz z rzędu Legii Warszawa u siebie z jednym strzelonym golem
6 - mecz z rzędu z udziałem Zagłębia Sosnowiec w którym bramki zdobywały oba zespoły
5 - mecz wyjazdowy Pogoni Szczecin z rzędu ze strzelonym golem
3 - zwycięstwo Piasta Gliwice z rzędu u siebie
3 - mecz z rzędu w Poznaniu z golem strzelonym przez Christiana Gytkjaera
SERIE ZAKOŃCZONE
11 - meczów z rzędu bez remisu między Legią Warszawa, a Arką Gdynia
8 - meczów z rzędu KGHM Zagłębia Lubin bez porażki z Pogonią Szczecin
8 - meczów z rzędu z minimum jednym strzelonym golem przez Jagiellonię Białystok
6 - meczów z rzędu Lechii Gdańsk z minimum dwoma strzelonymi golami
4 - mecze z rzędu Petteri Forsella z minimum jednym strzelonym golem