

W piątkowy wieczór na boisku w Białymstoku może znaleźć się na boisku aż trzech najlepszych strzelców tego sezonu PKO Bank Polski Ekstraklasy. Dwóch z nich, Jesus Imaz i Marc Gual, występuje w Jagiellonii. To zdecydowanie najlepszy duet pod względem zdobytych bramek w bieżących r
W 9. kolejce Jagiellonia Białystok mierzyła się u siebie z PGE FKS Stalą Mielec. Starcie to zakończyło się wynikiem 4:0 dla gospodarzy. Po dublecie zanotowali w nim Marc Gual i Jesus Imaz. W następnym starciu przyszedł remis 2:2 z Lechią Gdańsk. Dla Dumy Podlasia na listę strzelców w tym starciu wpisali się Gual i Imaz. Wreszcie w poprzednią niedzielę zawodnicy Macieja Stolarczyka wygrali 4:1 z Koroną Kielce. W protokole sędziowskim w roli zdobywców bramek po razie zagościli zaś oczywiście Gual i Imaz. Każdy z nich pokonywał więc bramkarzy przeciwników w trzech kolejnych meczach najwyższej polskiej ligi. To pierwszy przypadek w całej Ekstraklasie, gdy dokonało tego w tym samym czasie dwóch zawodników jednego klubu od ponad ośmiu lat!
Nie sprostały temu wyzwaniu nawet tak chętnie wspominane na przestrzeni ostatnich lat - niekiedy pewnie nawet z lekką dozą przesady - w różnych punktach Polski duety klubowe jak Nemanja Nikolić i Aleksandar Prijović z Legii Warszawa, Igor Angulo i Jesus Jimenez z Górnika Zabrze, Flavio Paixao i Łukasz Zwoliński z Lechii Gdańsk, Mikael Ishak i Joao Amaral z Lecha Poznań, czy Patryk Tuszyński i Mateusz Piątkowski z Jagiellonii Białystok. Poprzednio podobny wyczyn co dwóch piłkarzy Dumy Podlasia zanotował duet Kolejorza z edycji 2013/2014 - Kasper Hamalainen i Łukasz Teodorczyk. Od 29. do 31. kolejki tamtej edycji zmagań każdy z nich pokonywał golkiperów: Jagiellonii Białystok (odpowiednio: 1 i 3 gole), Górnika Zabrze (2 i 1 gol) oraz Wisły Kraków (po 1 golu).
Dzięki obecnym seriom Gual i Imaz mają więc po cztery gole na koncie w swoich trzech ostatnich potyczkach. Za osiem poprzednich meczów wspólny dorobek tego duetu wynosi dwanaście trafień, a każdy w nich tym czasie trafiał sześciokrotnie. Imaz wyprzedza swego rodaka, a zarazem partnera z ofensywy, w klasyfikacji całego sezonu jednym strzałem posłanym do sieci jeszcze w premierowej kolejce. Do tej dwójki należy więc łącznie aż trzynaście goli Jagiellonii Białystok. W zestawieniu klubowych duetów o jedną bramkę wyprzedzają dzięki temu swoich przeciwników z piątku - Davo i Rafała Wolskiego, podium zamyka zaś Korona Kielce z Bartoszem Śpiączką oraz Jakubem Łukowskim. Oni jednak tracą do podlaskich Hiszpanów już cztery bramki.
Największy udział w bramkach zdobytych swojego klubu przez duety (udział w klasyfikacji kanadyjskiej) - TOP-5
Dorobek trzynastu bramek stawia Imaza i Guala w klasyfikacji strzeleckiej przed... ośmioma drużynami w tym sezonie PKO Bank Polski Ekstraklasy! Rzadziej od tego duetu trafiają wszak Radomiak Radom, Piast Gliwice, Lech Poznań, KGHM Zagłębie Lubin, Miedź Legnica (wszystkie po 11 razy), Warta Poznań (10 razy), Lechia Gdańsk i Śląsk Wrocław (po 9 razy). Tyle samo trafień co ta para Hiszpanów zanotowała zaś Korona Kielce. Podobnie wygląda to w golach oczekiwanych. Właśnie oni dwaj zajmują dwa pierwsze miejsce w zestawieniu indywidualnym tego współczynnika. Razem wypracowali już wynik powyżej 11, co stawiałoby ich przed sześcioma klubami!
Źródło dużej liczby zdobyczy znajduje się w aktywności pod bramką przeciwnika obu zawodników. W zestawieniu graczy z największą liczbą oddanych strzałów niezablokowanych Imaz jest bowiem liderem z dorobkiem 31 prób, Gual zajmuje zaś trzecią lokatę, ustępując koledze tylko czterema zagraniami. Wynik 58 strzałów niezablokowanych winduje ich na pierwszym miejscu wśród klubowych duetów. W tej kategorii przewaga nad konkurentami jest już znacznie mocniej zarysowana niż w samych trafieniach. Wiceliderzy, Davo i Wolski, łącznie bowiem kierowali piłkę na bramkę rywali tylko 41-krotnie. Duet Hiszpanów z Jagiellonii ma na przykład wynik na poziomie 67% dorobku całej PGE FKS Stali Mielec pod tym względem. W strzałach celnych ich wspólny wynik to z kolei 31 prób i tu nieznacznie ustępują na przykład wszystkim zawodnikom razem wziętym z Piasta Gliwice (34).
JESUS IMAZ - MARC GUAL (PORÓWNANIE)
Jesus Imaz jest na ostatniej prostej ku trzeciemu miejscu na podium w klasyfikacji najbardziej bramkostrzelnych obcokrajowców w historii Ekstraklasy. Obecnie na jego koncie znajdują się 62 trafienia. Lider, Flavio Paixao, zgromadził 105 bramek zdobytych. Na drugim miejscu znajduje się nieaktywny już Miroslav Radović z 67 golami. Podium zamyka zaś Igor Angulo. W tym momencie eks-napastnik Górnika Zabrze jest tylko o jeden strzał posłany w sieci przed graczem Jagiellonii (według niektórych źródeł nawet obaj mają po 62 gole; kontrowersje budzi tu gol zaliczony przez raport sędziowski Angulo z 3. kolejki 2017/2018 przeciwko Wiśle Kraków). Imaz może też wkrótce rozprawić się z indywidualnym rekordem w liczbie goli strzelonych dla Jagiellonii Białystok w Ekstraklasie. Numer jeden na tej liście, Tomasz Frankowski, ma 52 bramki. Pretendent ustępuje mu ledwie czterema trafieniami.
W dziesięciu ze swoich szesnastu ostatnich meczów w lidze Jesus Imaz wpisał się na listę strzelców (łącznie jedenaście razy). W tym okresie ma więc średnią 0,69 trafienia na spotkanie. Marcowi Gualowi daleko jeszcze do tych osiągnięć historycznych swego kolegi z zespołu. Natomiast w sumie w Ekstraklasie zagrał on osiemnaście razy, a ma na koncie już dziewięć goli. Należy zatem do bardzo wąskiego grona osób ze średnią przynajmniej 0,5 bramki na spotkanie spośród obecnie zgłoszonych (Davo - 0,64; Angelo Henriquez - 0,56; Mikael Ishak - 0,55; Carlitos - 0,51 i Kanji Okunuki - 0,5). Do tego dochodzą jeszcze trzy asysty. Zatem zdobywa on średnio 0,67 punktu na spotkanie. W przeliczeniu na czas gry wychodzi bramka lub asysta raz na 116 minut gry, a w samym sezonie 2022/2022 raz na 91 minut gry. W tej edycji podawał on piłkę do partnerów z ekipy zaledwie 156 razy. Wychodzi więc, że co 52 zagrania zalicza asystę.