

Zespół prowadzony przez Tomasza Tułacza pierwszy raz w historii do Ekstraklasy awansował niewiele ponad rok temu. W 5. kolejce 2024/25 zanotował swoje najwyższe zwycięstwo na najwyższym szczeblu rozgrywkowym, rozbijając tegorocznego beniaminka.
Minął rok i trzynaście dni od pierwszego w historii zwycięstwa Puszczy Niepołomice na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce. Zeszłoroczny beniaminek przebojem wdarł się do Ekstraklasy i szybko się w niej zadomowił. Mimo zajęcia 12. miejsca w swoim debiutanckim sezonie tylko raz udało mu się wygrać różnicą dwóch bramek i było to przy okazji starcia z późniejszym spadkowiczem, Wartą Poznań. Najwięcej goli Żubry strzeliły natomiast zespołowi, który ostatecznie został mistrzem Polski - w zremisowanym starciu z Jagiellonią Białystok pierwszy i ostatni raz w minionym sezonie piłkarze Tomasza Tułacza zaliczyli trzy trafienia.
Do swojego drugiego sezonu w elicie Puszcza Niepołomice przystąpiła jako druzyna znacznie bardziej doświadczona i z większymi ambicjami. W pierwszych pięciu kolejkach trzykrotnie występowała w roli gospodarza i ani razu nie dała się pokonać. W minionej serii spotkań zanotowała swoje premierowe zwycięstwo w tym sezonie, które przeszło do historii klubu z Małopolski. Piłkarze Puszczy po 39 meczach w Ekstraklasie mają na koncie pierwszą wygraną trzema bramkami, a także pierwsze spotkanie z czterema golami strzelonymi. W swoim debiutanckim spotkaniu z beniaminkiem, samemu nie dzierżąc tego tytułu, wygrali 4:1 z Lechią Gdańsk. Połowę trafień zaliczyli po wrzutach z autu, dzięki czemu w całej historii występów w Ekstraklasie mają 55% bramek zdobytych po stałych fragmentach gry.