

Pogoń Szczecin była pierwszym zespołem, który przegrał z Rakowem Częstochowa w Ekstraklasie. Piast Gliwice ubiegł po brawurowym finiszu Legię Warszawa w walce o tytułu mistrza Polski w poprzednim sezonie. Podobnie jak Lech Poznań Wisłę Kraków w edycji 2009/2010. W obrębie wszystk
RAKÓW CZĘSTOCHOWA - POGOŃ SZCZECIN
Dwie ostatnie kolejki to komplet punktów Rakowa Częstochowa, a jednocześnie żadnej zdobyczy po stronie Pogoni Szczecin. W ten sposób oba zespoły zrównały się już liczbą zwycięstw w bieżącym sezonie (po 11). Utrzymująca się, całkiem pokaźna, óżnica punktowa (5) wynika ze znacznie mniejszej liczby remisów po stronie drużyny spod Jasnej Góry. W tym sezonie rakie rozstrzygnięcie zapadło w jej starciach tylko dwukrotnie - w obu przypadkach po 2:2 - co stanowi najniższy wynik w stawce pod tym względem.
W roli gospodarza ekipa Marka Papszuna nie przegrała już sześciu meczów z rzędu, z tego w pięciu z nich odnosiła zwycięstwa. Dodatkowo w każdej z tych potyczek ekipa ta trafiała do siatki rywali po 75. minucie. O pięć spotkań dłuższa jest z kolei ich passa na własnym terenie z minimum jednym strzelonym golem.
Pogoń Szczecin na wyjazdach stanowi jednak najtrudniejszą drużynę do pokonania w całej stawce. Zdobyła ona najwięcej punktów poza swoim obiektem w bieżącym sezonie (22). To zasługa zarówno największej liczby odniesionych zwycięstw (6, tyle samo: Legia), jak i najmniejszej liczby porażek (2, tyle samo: Lech) wśród wszystkich uczestników zmagań. Jako jedyna też ponad połowę swego dorobku (55%) wypracowała właśnie w roli gościa.
WARTO WIEDZIEĆ:
• Tomas Petrasek - strzelił najwięcej goli z obrońców w tym sezonie (5)
• Pogoń Szczecin w 5 ostatnich meczach z Rakowem Częstochowa zawsze strzelała minimum jednego gola
• Mecz drużyny, która ma najwięcej (Raków – 6) i najmniej (Pogoń – 1) goli straconych z karnych
WISŁA KRAKÓW - LECH POZNAŃ
W meczu z Wisłą Kraków Lech Poznań zdobył swoje pierwsze punkty w historii występów w najwyższej lidze. Stało się to niemal 72 lata temu - 21 marca 1948 roku, dzięki remisowi 1:1. Już sama data inauguracji tej rywalizacji uzasadnia miano "klasyka". Inny probierz tego zjawiska stanowi zaś liczba goli, które padły w ich starciach. Jeśli bowiem dziś piłkarze skierują piłkę do siatki przynajmniej dwukrotnie, to zostanie osiągnięta bariera trzystu trafień, a zarazem stu pięćdziesięciu trafień, gdy Biała Gwiazda była gospodarzem. Paleta potencjalnych autorów jubileuszowej bramki jest zaś wyjątkowo szeroka.
Dziś bowiem Wisła Kraków ma najwięcej strzelców w stawce (14, tyle samo: Legia Warszawa), a także najwięcej goli strzelonych przez Polaków (23, również tyle samo: Legia). Jej najlepszy snajper, Paweł Brożek, jeszcze nie zagrał po przerwie zimowej, w związku z czym wciąż czeka z wejściem do klubu zdobywców 150 bramek w najwyższej polskiej lidze. Dzieli go od niego już tylko jedno trafienie. Pod nieobecność "Brozia" za strzelanie wziął się z kolei inny z weteranów - Jakub Błaszczykowski. Ma on w tym momencie najdłuższą serię z bramką - trzy mecze, z tego w dwóch ostatnich kolejkach trafiał z rzutu karnego. Ostatnio w Ekstraklasie zdarzyło się to jego byłemu koledze klubowemu Marko Kolarowi (34.-35. kolejka 2018/2019).
Zarówno Brożkowi, jak i Błaszczykowskiemu, daleko jednak jeszcze wynikami indywidualnymi w bieżących rozgrywkach do Christiana Gytkjaera. Napastnik Lecha Poznań ma 14 goli i 16 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej. Dzięki temu w obu zestawieniach dzieli prowadzenie z nieobecnym już w Ekstraklasie Jarosławem Niezgodą. Reprezentant Danii ma też duże wsparcie w młodzieżowcach. W każdej z pięciu kolejek po przerwie zimowej na listę strzelców dla Lecha Poznań wpisywali się bowiem zawodnicy z tej grupy wiekowej. Łącznie w tym sezonie zdobyli z kolei już szesnaście bramek, co daje 36% całego dorobku Kolejorza.
WARTO WIEDZIEĆ:
• Wisła Kraków ma obecnie najdłuższą serię bez porażki w Ekstraklasie (7 meczów)
• Lech Poznań ma najwięcej meczów ze strzelonym golem w tym sezonie (23)
• Możliwy występ najlepszych strzelców w historii Ekstraklasy z rocznika 2003 (Aleksander Buksa – 3 gole) i 2002 (Filip Marchwiński – 4 gole)
LEGIA WARSZAWA - PIAST GLIWICE
Mecz wicemistrzów z mistrzami Polski lub - jak, kto woli - lidera z mistrzami Polski. Drugą z przypisanych sobie ról Legia Warszawa pełni wyjątkowo godnie. Ma ona bowiem największą liczbę zdobytych punktów w Ekstraklasie po dwudziestu pięciu kolejkach (51, średnio - 2,04/mecz) wśród wszystkich drużyn w stawce od edycji 2012/2013, gdy także nadawała ton zmaganiom (56 punktów). Wygrała w tym sezonie aż 16 z 25 spotkań (64%) i strzeliła 53 gole (średnio - 2,12/mecz). W każdej z tych kategorii jest najlepszym zespołem. Ponadto czternaście meczów liczy ich seria z przynajmniej jednym trafieniem. Poprzednio bardziej okazały wynik pod tym względem zanotowała Cracovia między listopadem 2018, a kwietniem 2019 roku (15 meczów).
A na własnym boisku statystyki ekipy Aleksandara Vukovicia wyglądają jeszcze bardziej imponująco. Także tu strzelili najwięcej goli (36, średnio - 2,79/mecz) i wygrali najwięcej spotkań (10). W sumie zdobyli 31 z 39 możliwych punktów, czyli aż 79,5%! W każdym z ośmiu ostatnich meczów tu rozegranych zapisywali pełną pulę, i to w dodatku z minimum dwoma trafieniami. To pozwoliło jej osiągnąć największą przewagę nad wiceliderem (9 punktów) od 17. kolejki, gdy sama znajdowała się na drugiej pozycji i traciła aż 10 punktów do... Piasta Gliwice!
To nie są dobre wiadomości dla ekipy Waldemara Fornalika, która mistrzowską formę z sezonu 2018/2019 zachowała tylko w roli gospodarza. Na wyjeździe przegrał już pięć spotkań z rzędu. Filar nadziei gliwiczan stanowi jednak dobra postawa w defensywie. Wprawdzie obie drużyny mają tyle samo goli straconych w tej edycji zmagań (po 24), ale gliwiczanie przewyższają Legię w liczbie czystych kont (10-9). W tej kategorii wraz z Pogonią Szczecin oraz Cracovią są nawet ligowymi liderami.
WARTO WIEDZIEĆ:
• W 15 z 25 meczów w tym sezonie (60%) Legia Warszawa strzelała minimum 2 gole (najwięcej w lidze)
• Piast Gliwice ma najdłuższą serię bez remisu aktualnie (11 meczów)
• Te drużyny straciły najmniej goli w I połowach w tym sezonie (po 7)