

W pierwszej połowie lepiej prezentowali się gracze beniaminka. Szególnie aktywny z przodu był będący ostatnio w dobrej dyspozycji strzeleckiej Felicio Brown Forbes. Napastnik z niemieckim obywatelstwem oddał groźny strzał w 29. minucie, wtedy bramkarz rywali poradził sobie z interwencją. Dobrą okazję miał też dziesięć minut później, lecz zbyt długo zwlekał ze strzałem i nie wykorzystał pomyłki Thomasa Dahne. Ostatecznie zobaczyliśmy jednak jego nazwisko na liście strzelców. Krótko przed przerwą Brown Forbes wykorzystał wrzutkę Michała Skórasia i głową umieścil piłkę w siatce.
Po zmianie stron do głosu doszli płocczanie. Dość szybko udało im się wyrównać. W 53. minucie złe wybicie Daniela Bartla przechwycił Mateusz Szwoch i sprytnym, niesygnalizowanym uderzeniem pokonał Michała Gliwę. Remisowy wynik utrzymywał się aż do ostatniej minuty doliczonego czasu gry. Wówczas do akcji wkroczyli zmiennicy Wisły - Mikołaj Kwietniewski i Piotr Tomasik. Pierwszy dogrywał, drugi wykończył i tak Nafciarze zapewnili sobie trzy punkty.