

Lepiej zaczęli goście, którzy już po pięciu minutach gry zdobyli bramkę. Wypracował ją Filip Bainović, gdy posłał świetne prostopadłe podanie do Jesusa Jimeneza, a temu nie pozostało nic innego, jak wpakować piłkę do siatki. Niecały kwadrans później Raków doprowadził jednak do wyrównania. Pomysłowo wykonany rzut rożny pozwolił Sebastianowi Musiolikowi oddać precyzyjny strzał głową.
W ostatnim czasie gracze Rakowa przyzwyczaili swoich kibiców do zwycięskich goli strzelanych po 80. minucie i nie inaczej było tym razem. Znów w roli głównej wystąpił Sebastian Musiolik, który został sfaulowany w polu karnym. Z kolei Petr Schwarz już po raz trzeci w tym sezonie zamienił jedenastkę na bramkę.