

Jagiellonia znowu zatrzymana przez beniaminka. W ramach 17. kolejki sezonu 2019/20 podopieczni Ireneusza Mamrota ulegli zespołowi z Częstochowy. Rezultat otworzył Bartosz Bida, w drugiej częśći samobójcze trafienie zanotował Jakub Wójcicki, a w doliczonym czasie kropkę nad "i" po
Świetną pierwszą część spotkania zapewniły nam obie ekipy. Najpierw strzał z dystansu Tarasa Romanczuka został zablokowany, a piłka po dobitce Tomáša Přikryla trafiła w słupek. Błyskawiczną kontrę wyprowadzili zawodnicy Rakowa. Aleksandar Kolev odegrał do Kamila Piątkowskiego, ten skierował futbolówkę do siatki, jednak znajdował się na pozycji spalonej. W 28. minucie wynik otworzył Bartosz Bida po znakomitym podaniu kapitana Jagiellonii.
Po zmianie stron pachniało golem wyrównującym dla Rakowa. Po dośrodkowaniu Bartla piłka odbiła się od Jakuba Wójcickiego i defensor z Białegostoku wpisał się na listę strzelców. W doliczonym czasie błąd Bartosza Kwietnia wykorzystał Sebastian Musiolik i przypięcztował trzecie z rzędu domowe zwycięstwo beniaminka.