

Na bramkę w drugim meczu z rzędu polował Ivi Lopez. Jego strzał i dobitkę Davida Tijanicia obronił Rafał Strączek. Hiszpan w 27. minucie był już bezbłędny. Marko Poletanović centrował w na 11. metr, a tam niepilnowany nowy nabytek Rakowa umieścił piłkę płaskim strzałem w siatce.
Po zmianie stron przewagę w grze znowu mieli podopieczni Marka Papszuna, co zaowocowało drugim golem. Na listę strzelców wpisał się Ivi Lopez przepięknym uderzeniem z rzutu wolnego. Na 11 minut przed końcem gola honorowego dla gości zdobył Maciej Domański, dobijając futbolówkę po strzale Tomczyka.