

Kapitan Rakowa Częstochowa, Zoran Arsenić, wrócił do gry po długiej kontuzji, ale w pierwszym meczu, w którym wystąpił od pierwszej minuty, boisko musiał opuścić jeszcze w pierwszym kwadransie. Starcie z jednym z zawodników Sportingu CP w fazie grupowej Ligi Europy UEFA sprawiło, że Chorwat doznał urazu naderwania więzozrostu i masywnego stłuczenia w obrębie stawu skokowego. Wykluczono zatem najgorszy możliwy scenariusz i wiele wskazuje na to, że kapitan Rakowa jeszcze w tej rundzie będzie mógł pomóc drużynie. Jego przerwa powinna potrwać około miesiąca.
Najpóźniej za dziesięć dni do treningów wróci Deian Sorescu. Wahadłowy jest w trakcie rehabilitacji po naderwaniu mięśnia łydki. Pod okiem sztabu Rakowa Częstochowa o powrót do zdrowia walczy także Łukasz Zwoliński, który wrócił z włoskiej kliniki, gdzie odbył udany zabieg przepukliny sportowej. Napastnik na boisko wróci za około pięć tygodni.
Od listopada indywidualnie trenować będą Stratos Svarnas, Adrian Gryszkiewicz i Daniel Szelągowski. Na powrót do sprawności Iviego Lopeza będzie trzeba poczekać do początku 2024 roku.