

W dzisiejszych meczach na wyjazdach zagrają jedyne dwie drużyny z szansami na wicemistrzostwo Polski. Pogoń Szczecin zmierzy się w Zabrzu z Górnikiem, a Legia Warszawa w Gdańsku ze zdegradowaną już Lechią. Będzie to jednocześnie pożegnalne starcie Flavio Paixao przed trójmiejską
JAGIELLONIA BIAŁYSTOK - CRACOVIA
Jagiellonia Białystok wciąż nie ma jeszcze zapewnionego utrzymania w PKO Bank Polski Ekstraklasie. Posiada za to mocne argumenty, przemawiające za jej pozostaniem w elicie. Po pierwsze sytuacja w tabeli ułożyła się tak, że Dumie Podlasia brakuje już tylko dwóch punktów, by bez oglądania się na rywali, zagwarantować sobie grę w następnej edycji. Po drugie dysponuje najlepszym duetem strzelców w lidze (Marc Gual 16 goli, Jesus Imaz 13 goli) oraz bramkarzem z największą liczbą obronionych strzałów (Zlatan Alomerović 119, średnio - 3,84/mecz). Po trzecie zaś u siebie bardzo rzadko przegrywa z Cracovią. Zdarzyło jej się tylko dwa razy w czternastu starciach. Obecnie legitymuje się zaś serią ośmiu spotkań ze zdobyczą punktową na własnym terenie z Pasami. Passa ta zawiera się pięć zwycięstw i trzy remisy, co oznacza średnią 2,25 punktu na mecz. W całej historii występów u siebie z tym przeciwnikiem wynik jest nieznacznie gorszy, bo wynosi 2 punkty w meczu.
Cracovia z kolei w tej edycji zmagań to stały rezydent czołówki. W trzydziestu jeden z trzydziestu dwóch kolejek plasowała się w górnej połowie tabeli. Wyjątek stanowiła czternasta seria spotkań, gdy gracze Jacka Zielińskiego figurowali na 10. miejscu. Pasy jednak mają mocno niepewną sytuację pod względem ostatecznej pozycji. Maksymalnie mogą wskoczyć na 6. lokatę (dwa punkty straty), ale też dystans do nich może nadrobić każdy z zespołów od 9. do 15. miejsca. Drużyna spod Wawelu przegrała dwa ostatnie starcia. W żadnym z nich nie zdobyła też bramki (0:1 z KGHM Zagłębiem Lubin i 0:3 z Lechem Poznań).
WARTO WIEDZIEĆ:
GÓRNIK ZABRZE - POGOŃ SZCZECIN
Końcówka sezonu zdecydowanie przebiega po myśli duetu sobotnich rywali. Obie drużyny w swych sześciu ostatnich meczach zanotowały po pięć zwycięstw i jeden remis. Górnik Zabrze wszystkie swoje zwycięstwa w tym okresie odniósł w jednej serii. Tak okazałą passę udało mu się zaliczyć pierwszy raz w XXI wieku. Jeśli dołączy do tego w sobotę jeszcze skalp z Portowcami, to pierwszy raz od edycji 1987/1988 będzie miał na koncie sześć zwycięstw w następujących po sobie spotkaniach. Szczecinianie mają za to dłuższy ciąg konfrontacji bez porażki. Za nimi dziewięć kolejnych takich meczów. W tym czasie zdobyli 21 punktów, co oznacza średnią 2,33 na mecz.
Drużyna Jana Urbana maksymalnie może zająć 5. miejsce. Jeszcze niedawno wydawało się to nieprawdopodobne. Szkoleniowiec rodem z Jaworzna przejmował ją bowiem pod koniec marca, gdy plasowała się na 15. pozycji! Ekipa z województwa zachodniopomorskiego walczy natomiast o medale. Wciąż ma matematyczne szanse na wicemistrzostwo Polski, a przy korzystnym układzie piątkowego spotkania Lecha Poznań z Koroną Kielce, nawet dziś mogłaby sobie zagwarantować trzecią lokatę w tabeli końcowej. Wtedy niesamowitą serię miałby na koncie jeden z jej graczy Michał Kucharczyk: 12 sezonów w Ekstraklasie i 12 medali! W Zabrzu jednak wyraźnie Portowcom nie idzie. Na 47 spotkań rozegranych tu w najwyższej lidze wygrali tylko raz. W kwietniu 2003 roku zabrzanie pokonali ich przy Roosevelta aż 9:0. Dzięki temu wyrównali rekord swego najwyższego zwycięstwa.
WARTO WIEDZIEĆ:
LECHIA GDAŃSK - LEGIA WARSZAWA
Flavio Paixao oficjalnie zapowiedział koniec kariery. Tak się składa, że swój ostatni mecz w Gdańsku rozegra z rywalem przeciwko któremu akurat zadebiutował w Ekstraklasie. W marcu 2014 roku jeszcze jako zawodnik Śląska Wrocław wybiegł na boisko po raz pierwszy na tym poziomie. Starcie z Legią Warszawa wtedy zakończyło się wynikiem 1:1. Dziś Portugalczyk to drugi obcokrajowiec pod względem liczby występów w elicie (309 spotkań - 79. miejsce w historii Ekstraklasy), ale też rekordzista pod względem strzelonych goli. Jako pierwszy ze stranierich wszedł do grona graczy z "trzycyfrówką" strzałów posłanych w sieci rywali w najwyższej polskiej lidze. W tym momencie legitymuje się 108 bramkami. Jeśli zdoła w tym pożegnalnym występie dopisać do swojego konta trafienie, to awansuje na 19. miejsce, ex aequo z Andrzejem Szarmachem, Piotrem Reissem i Henrykiem Reymanem. Tylko siedmiu zawodników przed nim udało się znaleźć miejsce zarówno w Klubie 300, jak i Klubie 100. Jest też rekordzistą Lechii w liczbie spotkań rozegranych (238) oraz strzelonych goli (84).
Nawet poprawa tych rezultatów indywidualnych Paixao nie wpłynie jednak na końcowy efekt sezonu 2022/2023 w wykonaniu Lechii Gdańsk. Lwy Północy po piętnastu sezonach definitywnie spadają z elity. Ich rywal, Legia Warszawa, może natomiast przypieczętować wicemistrzostwo Polski. Wystarczy jej do tego choćby remis, chyba że w poprzednim starciu tego dnia wygra Pogoń Szczecin. Wówczas już wychodząc na boisko, Wojskowi będą pewni srebrnych medali. Gdyby ziścił się któryś z tych scenariuszy, to po raz 10. w 11 ostatnich edycjach znajdą się w TOP-2. Przed nimi udało się to tylko Wiśle Kraków na przełomie XX i XXI wieku. Legia ex aequo z Rakowem Częstochowa ma najwięcej meczów bez porażki (po 27), a jednocześnie najwięcej spotkań z golem strzelonym (27). Gdańszczanie dla odmiany najczęściej przegrywają w stawce (19 razy) i strzelili najmniej goli (27).
WARTO WIEDZIEĆ: