

Żadna z sześciu drużyn, które wystąpią w niedzielę, nie wygrała jeszcze po przerwie zimowej w PKO Bank Polski Ekstraklasie. Tego dnia odbędą się spotkania: Radomiak Radom - PGE FKS Stal Mielec, Lech Poznań - Miedź Legnica i Pogoń Szczecin - Śląsk Wrocław.
RADOMIAK RADOM - PGE FKS STAL MIELEC
Na swój sposób z podobnymi problemami muszą mierzyć się oba te kluby. Zarówno z Radomia, jak i Mielca w trakcie przerwy zimowej ubyli bowiem najlepsi strzelcy. Maurides (4 gole i 4 asysty w tym sezonie) zamienił Zielonych na FC St. Pauli z 2. Bundesligi. Said Hamulic - wciąż lider klasyfikacji najlepszych snajperów tego sezonu (9 goli) - z kolei opuścił ziemię podkarpacką i zameldował się we francuskiej Toulouse FC. Na razie ciężko powiedzieć, kto wejdzie w ich buty. Radomianie, oraz mielczanie wszak w swych pierwszych potyczkach po wznowieniu zmagań zremisowali 0:0. Nie objawił się więc żaden snajper w obu ekipach.
Wyniki te wskazują natomiast, że całkiem solidnie zaprezentowali się w defensywie. Oba kluby zablokowały strzały rywali przynajmniej po pięć razy. Radomiak Radom zanotował taki wynik w drugim meczu z rzędu. Jeszcze lepiej wypada pod tym względem PGE FKS Stal Mielec. W trzech ostatnich starciach obrońcy zneutralizowali próby przeciwników w ten sposób łącznie aż osiemnaście razy. Także w każdym z tych meczów czynili to minimum pięciokrotnie.
WARTO WIEDZIEĆ:
LECH POZNAŃ - MIEDŹ LEGNICA
To rzadki przypadek w PKO Bank Polski Ekstraklasie, że rewanż następuje cztery dni po pierwszym starciu tych samych drużyn w jednym sezonie. Z powodu rywalizacji Lecha Poznań w europejskich pucharach lipcowe spotkanie z 2. kolejki z Miedzią w Legnicy zostało bowiem przełożone na 1 lutego. Padł w nim remis 2:2. Zresztą każda z trzech konfrontacji tego duetu w elicie przynosiła przynajmniej trzy bramki, średnia zaś wynosi cztery na mecz. Kolejorz jak dotąd zawsze potrafił po dwa razy pokonywać golkiperów legnickiego klubu.
Mimo wielkiej różnicy położenia w tabeli (13 miejsc) oba zespoły legitymują się identycznymi bilansami w 5 poprzednich starciach ligowych, tak co do liczby punktów (8), jak i chronologii (porażka - 2 wygrane - 2 remisy). Tyle, że dla Miedzi to jest przebudzenie z dość długiego letargu, dzięki czemu zakończyła swój pobyt na ostatniej pozycji. Dziś może ustanowić nowy klubowy rekord najdłuższej serii bez porażki w Ekstraklasie (obecny: 4 z rzędu). Lech Poznań natomiast w sumie nie przegrał 13 z 14 poprzednich meczów ligowych. W tej kolejce ma szansę, aby zameldować się na podium rozgrywek.
WARTO WIEDZIEĆ:
POGOŃ SZCZECIN - ŚLĄSK WROCŁAW
Można powiedzieć, że na Stadionie im. Floriana Krygiera zmierzą się drużyny z przeciwnych biegunów pod względem skuteczności. Pogoń Szczecin ma najwięcej meczów ze strzelonym golem w stawce (17) oraz dwoma strzelonymi golami (11). Na swoim boisku w każdym spotkaniu gracze ekipy z województwa zachodniopomorskiego trafiali przynajmniej raz w bieżącym sezonie. Legitymują się też najdłuższą serią ze zdobyczą bramkową obecnie (11 meczów z rzędu). Śląsk Wrocław przeciwnie - tuła się niemal na samym końcu klasyfikacji pod względem goli strzelonych, a w trzech poprzednich potyczkach ani razu nie zdołali pokonać bramkarzy przeciwników.
Portowcy dziś rozegrają swój 1500. mecz w najwyższej polskiej lidze. Akurat rywalem w jubileuszowej potyczce będzie sąsiad w tabeli wszech czasów. Pogoń Szczecin znajduje się na 7. miejscu, Śląsk Wrocław jest o jedną pozycję niżej. W historycznym bilansie rywalizacji między nimi przewagę ma ekipa prowadzona obecnie przez Ivana Djurdjevicia. Wrocławianie wygrali 25 z 68 potyczek przy 20 triumfach szczecińskiego zespołu. Jednakże na korzyść zespołu Jensa Gustafssona przemawia fakt, że 14 ostatnich konfrontacji w obrębie tego duetu zawsze przynosiło zdobycz punktową gospodarzom. Drużyny występujące w roli gości wygrały tylko ośmiokrotnie w całych dziejach tej rywalizacji, a 37 razy górą były ekipy grające u siebie.
WARTO WIEDZIEĆ: