

Pseudonimu ŁKS Łódź można chyba śmiało użyć w stosunku do Korony Kielce (10 punktów w 4 ostatnich meczach) i Piasta Gliwice (13 punktów w 5 ostatnich meczach). Dziś obie drużyny zagrają w roli gości. Zawodników Aleksandara Vukovicia czeka rywalizacja ze Śląskiem we Wrocławiu. Zło
ŚLĄSK WROCŁAW - PIAST GLIWICE
Trenerzy obu drużyn mają za sobą całkiem podobną historię piłkarską. Obaj są rodowitymi Serbami. Obaj grali w belgradzkich klubach. Obaj znaleźli swój futbolowy przystanek w Polsce i obaj zdobyli tu mistrzostwo kraju. Po zakończeniu kariery nie opuścili tego regionu, tylko pozostali w roli szkoleniowców. Zarówno Ivan Djurdjević, jak też Aleksandar Vuković pracują w swym drugim klubie w Ekstraklasie i dla obu pierwszym była ekipa, gdzie występowali na tym szczeblu. Szef sztabu w Śląsku Wrocław, zaczął w Lechu Poznań. Jego rywal natomiast zadebiutował w Legii Warszawa. W obecnej roli staną naprzeciwko siebie pierwszy raz. Poprzedni raz dwaj Serbowie byli trenerami rywali w bezpośredniej konfrontacji w najwyższej polskiej lidze 3 listopada 2019 roku. Wtedy Arka Gdynia Aleksandara Rogicia uległa Legii prowadzonej przez Vukovicia.
Średnia punktowa w aktualnym zespole jest jednak zdecydowanie po stronie "Vuko" (1,75 do 1,19). W 2023 roku to właśnie jego drużyna straciła najmniej goli (5). W pięciu ostatnich starciach zdobyli aż trzynaście punktów za cztery wygrane oraz jeden remis. Dzięki temu Piast w porównaniu z 21. kolejką awansował aż o siedem lokat! Śląsk Wrocław od wznowienia rozgrywek po przerwie zimowej balansuje natomiast między 10., a 13. pozycją. Dziś ma tylko trzy punkty przewagi nad strefą spadkową.
WARTO WIEDZIEĆ
GÓRNIK ZABRZE - KORONA KIELCE
Po poprzedniej kolejce te dwa zespoły zamieniły się miejscami. Korona Kielce znów wyszła ze strefy spadkowej, spychając tam Górnika Zabrze. Złocisto-Krwiści zdobyli aż dziesięć punktów w czterech ostatnich spotkaniach (zwycięstwa nad Miedzią Legnica, Radomiakiem Radom i Wisłą Płock, remis z Pogonią Szczecin). W Ekstraklasie poprzednio taki rezultat zanotowali w sierpniu 2018 roku, gdy pokonali Wisłę Płock, Śląsk Wrocław i Arkę Gdynia (po 2:1) oraz zremisowali z Miedzią Legnica (1:1). W ogóle w ośmiu ostatnich potyczkach zdobyli aż 56,7% swoich punktów z tego sezonu oraz odnieśli 62,5% swoich zwycięstw. Jeśli dziś nie przegrają w Zabrzu, to zachowają swoje miejsce nad strefą spadkową.
W meczu tym swoje umiejętności będą mogli skonfrontować dwaj specjaliści od strzałów zza pola karnego. Ronaldo Deaconu jest autorem obu goli Korony strzelonych zza "szesnastki" w tym sezonie. Obie te bramki przyniosły wygrane po 1:0. Lukas Podolski natomiast dokonał tego trzykrotnie. Wszystkie te jego trafienia miały xG poniżej 0,03. Wraz z pomocnikiem Jagiellonii Białystok, Nene, dzierżą pod tym względem najlepszy rezultat w trwających rozgrywkach. Łącznie piłkarze Górnika skierowali piłkę do siatki przeciwników w ten sposób osiem razy, co oznacza 25% wszystkich trafień tej ekipy. Jedynie Lech Poznań ma jeszcze taki współczynnik.
WARTO WIEDZIEĆ: