

Z niesamowitym przytupem rozpoczęła sezon 2022/2023 Wisła Płock. Dorobek Nafciarzy to szesnaście punktów na osiemnaście możliwych. Klucz do sukcesu zespołu Pavola Stano stanowi rozpędzona ofensywa. Takiego pokazu skuteczności na starcie rozgrywek nie było już od wielu lat w najwy
Wisła Płock w tym momencie ma na koncie osiemnaście goli strzelonych, co daje średnią aż 3 na mecz. A w dodatku wypada to na kampanię wcale nie obfitującą w trafienia. W lidze wpadło bowiem 122 strzałów w sieci, czyli 14,8% całej puli to dzieło płocczan (mniej więcej co 7. bramka należy do nich). Na tym etapie rozgrywek ostatnio lepszym rezultatem legitymowała się jej imienniczka z Krakowa w edycji 2004/2005. Wtedy w swych sześciu pierwszych starciach Biała Gwiazda trafiła aż dwadzieścia dwa razy, co dawało średnią 3,67 na mecz! W XXI wieku poza tym duetem Wiseł nikomu nie udało się wypracować równie wysokich wyników. Ba! Przed wynikiem krakusów sprzed 18 lat, ostatni raz udało się to Górnikowi Zabrze 1985/1986. Miał on wówczas - podobnie jak obecnie Nafciarze - osiemnaście bramek. I to są wszystkie takie przypadki w ostatnich 49 sezonach!
By osiągnąć taką średnią trzeba regularnie trafiać nawet więcej niż dwa razy w spotkaniu. Wisła Płock akurat nie ma problemu z takimi rezultatami. Jako pierwszy zespół od Białej Gwiazdy 2004/2005 rozpoczęła sezon od czterech kolejnych meczów z przynajmniej trzema zdobytymi bramkami. W dwóch następnych starciach jeszcze po dwa razy wbijała piłkę do sieci rywali. Zatem na ich koncie znajduje się teraz sześć pierwszych spotkań edycji z przynajmniej dwoma trafieniami. W XXI wieku nie było jeszcze takiego startu w wykonaniu żadnej drużyny!
Praktycznie wszystkie kategorie strzeleckie zostały więc zdominowane przez Wisłę Płock. Nafciarze są obecnie liderami między innymi pod względem:
- goli strzelonych u siebie (9, średnio - 3/mecz)
- goli strzelonych na wyjeździe (9, średnio - 3/mecz)
- goli strzelonych w I połowach (8, średnio - 1,33/mecz)
- goli strzelonych w II połowach (10, średnio - 1,67/mecz)
- goli strzelonych po 75. minucie (6, średnio - 1/mecz)
- goli strzelonych w doliczonym czasie gry (3, średnio - 0,5/mecz)
- goli strzelonych prawą nogą (11, czyli 19,3% wszystkich goli strzelonych prawą nogą w tym sezonie)
- goli strzelonych głową (2, tyle samo: Górnik Zabrze, Korona Kielce, Legia Warszawa, Radomiak Radom, PGE FKS Stal Mielec)
- goli zmienników (4, średnio - 0,67/mecz)
Skuteczność. To najważniejsza cecha Wisły Płock w ofensywie w tym sezonie. Wcale nie strzela na bramkę rywala najczęściej w stawce. Więcej prób zanotował bowiem Radomiak Radom. Nafciarze jednak stworzyli więcej groźnych sytuacji. Mają bowiem najwyższe xG w stawce zarówno sumarycznie (10,82), jak i średnio na mecz (1,8/mecz). Średnio więc jeden strzał ekipy Pavola Stano posiada wartość 0,11 xG. To także najlepszy wynik wśród uczestników zmagań. A w dodatku sporo nadrobili też trudnymi sytuacjami, bo mają też najwięcej goli strzelonych z xG poniżej 0,1 (4 - Rafał Wolski z Lechem, Marko Kolar i Kristian Vallo z Miedzią, Davo z Koroną Kielce).
Do tego gracze tej drużyny mają najlepiej ustawione celowniki, ponieważ posłali w światło bramki 34 strzały. To przekłada się także na konwersję prób na trafienia. Aż 26,47% wszystkich wpadło w sieci (odliczając strzały zablokowane, wraz z nimi wskaźnik ten wynosi - 18,4%). Zatem więcej niż co czwarty strzał przełamuje zasieki defensywne przeciwnika. Jeśli już zawodnik z Płocka pośle piłkę w przestrzeń między słupkami, to ma natomiast - jak wynika z dotychczasowych statystyk - 52,9% szans na powodzenie!
Trzeba też przyznać, że trener Pavol Stano odnalazł odpowiednich wykonawców do swojej taktyki. Na czele klasyfikacji strzelców znajduje się duet z Płocka - Davo i Rafał Wolski. Każdy z nich zdobył już po pięć bramek. Oznacza to, że żaden z pozostałych siedemnastu klubów nie ma więcej goli na koncie niż... ta dwójka łącznie! Oprócz tak dobrze usposobionej pary Wisła dysponuje jednak innymi skutecznymi zawodnikami. To ona bowiem ma najwięcej graczy z trafieniem w bieżącym sezonie. W protokole sędziowskim w tej roli gościło bowiem już ośmiu zawodników z Płocka, czyli 34,8% którzy zagrali w tym sezonie!
O ile pod względem liczby goli dorobek Nafciarzy stanowi 94,7% tego co mają dwie następne drużyny w stawce łącznie (18 vs 19), to już pod względem asyst ekipa z Mazowsza ma ponad dwa razy lepszy wynik niż zsumowany rezultat dwóch następnych ekip w tej kategorii (15 vs 14). Już po trzy razy dokonywali tego Damian Rasak i Kristian Vallo, po dwie mają Davo i Rafał Wolski, po jednym decydującym dograniu zaś Filip Lesniak, Łukasz Sekulski, Marko Kolar i Piotr Tomasik. Aż sześciu zawodników płocczan punktuje średnio częściej niż raz na 90 minut gry.
ŚREDNI CZAS GRY W PRZELICZENIU NA PUNKT W KLASYFIKACJI KANADYJSKIEJ PIŁKARZY WISŁY W TYM SEZONIE (TOP-7):