

Kilka funtów stanowiło miesięczny zarobek niewykwalifikowanego robotnika w XIX-wiecznym Londynie. By zakupić elegancki kapelusz potrzebna była więc zbiórka wśród kilkuset ludzi. Okazja wydawała się jednak nie byle jaka. Publiczność postanowiła bowiem uhonorować takim niecodziennym podarunkiem Heathfielda Harmana Stephensona, krykiecistę, który popisał się eliminacją trzech batsmanów trzema kolejnymi rzutami! Od tego wydarzenia wzięła się nazwa "hat-trick" (dosłownie "kapeluszowa sztuczka").
W piłce nożnej termin ten określa strzelenie trzech goli przez zawodnika w jednym starciu. W PKO Bank Polski Ekstraklasie w tym sezonie takim wyczynem zdążyli się już popisać: Jesus Imaz z Jagiellonii Białystok (6. kolejka), Jarosław Niezgoda z Legii Warszawa (7. kolejka), Erik Exposito (9. kolejka), Rafał Kujawa z ŁKS Łódź (11. kolejka) i Jose Kante z Legii Warszawa (13. kolejka).
Dla każdego z nich to pierwsze dokonanie tego kalibru w karierze. Nie ma natomiast jeszcze w tych rozgrywkach nikogo z trzema golami w jednej połowie, co nosi miano "klasycznego hat-tricka". Ostatnio udało się to Marcinowi Robakowi 1 października 2018 roku. Wedle jeszcze ostrzejszych kryteriów - trzy bramki w jednej połowie nieprzedzielone trafieniem innego gracza - poprzednim "klasykiem" był Artur Sobiech 22 września 2018 roku.
Jesus Imaz - pierwszym zdobywcą hat-tricka dla @Jagiellonia1920 w historii jej występów w @_Ekstraklasa_ #JAGWIS
— Wojtek Bajak (@WoBaj) August 23, 2019
Średnio w Ekstraklasie "trójpak" kompletowany w bieżącym sezonie jest co 20,8 meczu, czyli co co 1872 minuty. Blisko sześć procent goli pochodzi właśnie z hat-tricków. Obecny wynik oznacza już także dwa hat-tricki więcej niźli w całych rozgrywkach 2018/2019 (Artur Sobiech, Krzysztof Drzazga, Marcin Robak). Do wyniku końcowego w edycji 2017/2018 (11) brakuje jeszcze ponad drugie tyle niż jest obecnie na kontach ligowców, ale wtedy na takim samym etapie zmgań znajdowały się zaledwie dwa "trójpaki". Gdyby zaś utrzymać obecne tempo to łącznie do końca sezonu padłoby czternaście "trójpaków" - najwięcej w obecnym stuleciu.
Tak duża liczba hat-tricków po trzynastu kolejkach w Ekstraklasie została osiągnięta pierwszy raz od sezonu 2005/2006. Wtedy trzy razy w jednym meczu bramkarzy rywali pokonywali: Marcin Klatt (Legia Warszawa), Piotr Reiss (Lech Poznań), Grzegorz Piechna (Korona Kielce), Arkadiusz Aleksander (Górnik Zabrze) i Paweł Brożek (Wisła Kraków). W XXI wieku na tym etapie rozgrywek ani razu nie zdarzył się zaś lepszy wynik. Poza tymi dwoma sezonami pięć hat-tricków w trzynastu seriach spotkań przyniosła zaś jeszcze tylko edycja 2004/2005 (2x Tomasz Frankowski, Ireneusz Jeleń, Grzegorz Niciński, Piotr Bania). W obu tych kampaniach jednak po tak owocnym początku, łącznie od 14. kolejki już tylko raz zawodnicy popisali się takim wyczynem.
SEZONY Z NAJWIĘKSZĄ LICZBĄ HAT-TRICKÓW PO 13 KOLEJKACH W XXI W.
| SEZON | LICZBA HAT-TRICKÓW | STRZELCY |
| 2019/2020 | 5 | Jesus Imaz, Jarosław Niezgoda, Erik Exposito, Rafał Kujawa, Jose Kante |
| 2005/2006 | 5 | Marcin Klatt, Piotr Reiss, Grzegorz Piechna, Arkadiusz Aleksander, Paweł Brożek |
| 2004/2005 | 5 | Tomasz Frankowski x2, Ireneusz Jeleń, Grzegorz Niciński, Piotr Bania |
| 2011/2012 | 4 | Artjoms Rudnevs x3, Jacek Popek |
| 2002/2003 | 4 | Maciej Żurawski x2, Andrzej Niedzielan, Ireneusz Jeleń |
Drużynowo to Legia Warszawa ma najwięcej zawodników z hat-trickiem w stawce uczestników obecnych zmagań. Jest ona pierwszym zespołem z więcej niż jednym autorem takiego wyczynu w całym XXI wieku. Choć zdarzały się już ekipy, które strzelały dwa (Wisła Kraków, Górnik Zabrze, Ledh Poznań) lub nawet trzy (Lech) hat-tricki, ale zawsze było to dzieło jednego gracza (2002/2003 - Maciej Żurawski, 2003/2004 - Piotr Reiss, 2004/2005 - Tomasz Frankowski, 2007/2008 - Dawid Jarka, 2011/2012 - Artjoms Rudnevs i 2017/2018 - Igor Angulo). Śląsk Wrocław jest natomiast jedynym klubem z hat-trickiem w dwóch ostatnich sezomach. W edycji 2018/2019 dokonał tego Marcin Robak, w obecnej - Erik Exposito.
To aktualnie jedne z najlepszych rezultatów wśród wszystkich najwyższych lig europejskich w edycji 2019/2020 (grających systemem jesień-wiosna). Daje to rozgrywkom znad Wisły aktualnie bowiem piątą pozycję. Wyprzedzają ją tylko ligi z: Gibraltaru (9), Anglii (7), Irlandii Północnej i Austrii (obie po 6). PKO Bank Polski Ekstraklasa ma zaś jeden hat-trick przewagi nad holenderską Eredivisie.
Wojcidech Bajak