

WISŁA PŁOCK - WIDZEW ŁÓDŹ
Do końca pierwszej połowy zmagań Wisła Płock przewodziła pod względem goli strzelanych po 75. minucie gry. W tym okresie zdobyła aż dziesięć bramek. W pierwszych pięciu kolejkach po przerwie zimowej jednak Widzew Łódź zdołał aż pięć razy pokonać golkiperów rywali w tym okresie, co wysforowało go na pozycję lidera kosztem Nafciarzy. Przed startem tej serii spotkań do nich należały też najwyższe wyniki pod względem goli strzelonych przez zmienników. Dla gości uzyskali oni dziewięć trafień (w tym 4 z 5 ostatnich), dla Wisły - o jedno mniej. Indywidualnymi współliderami tej klasyfikacji - ex aequo z Wahanem Biczachczjanem z Pogoni Szczecin - są zaś przedstawiciele poniedziałkowych rywali: Marko Kolar i Kristoffer Normann Hansen (po 3 gole).
W środę Wisła Płock odrabiała zaległości, mierząc się z Wartą Poznań. Wygrała w tym starciu 1:0, stopując serię pięciu porażek z rzędu. Ten wynik to ostatnio niemal pewnik w rywalizacji Nafciarzy. Aż sześć z siedmiu poprzednich meczów z udziałem ekipy Pavola Stano zakończyło się właśnie w ten sposób. Na swoim własnym stadionie notują zaś ciąg czterech kolejnych spotkań z takim rezultatem. Zarówno ogółem, jak też w roli gospodarzy Wisła ma natomiast passy siedmiu starć rozstrzygniętych różnicą jednego gola.
Widzew Łódź dla odmiany po 0:2 - zresztą też z Wartą Poznań - w swoim poprzednim meczu zakończył serię sześciu spotkań bez przegranej. Tyle, że aż cztery razy w tym czasie remisował. Do Płocka udaje się też z passą trzech kolejnych meczów wyjazdowych ze zdobyczą punktową. A z kolei w całym sezonie w sześciu z jedenastu potyczek poza swoim obiektem w trwających rozgrywkach zachowywał czyste konto.
WARTO WIEDZIEĆ: