

W pierwszej odsłonie czujność zachowywali obaj bramkarze. Po stronie wicemistrzów Polski był to Vladan Kovacević, po stronie gospodarzy - Karol Niemczycki. Bramkarz "Pasów" powrócił do wyjściowego składu po okresie spędzonym na ławce rezerwowych.
Najważniejszy moment nadszedł jednak w 69. minucie. Wówczas do piłki, która spadła przed pole karne, dopadł Otar Kakabadze. Gruzin huknął nie do obrony i w fantastyczny sposób zapewnił Cracovii triumf pod wodzą jej nowego-starego trenera, Jacka Zielińskiego.
Cracovia - Raków Częstochowa 1:0 (1:0)
Bramka: Kakabadze 69'