

Na sam początek i koniec pierwszej połowy padły gole w pierwszym meczu po październikowej przerwie reprezentacyjnej. Górnik Łęczna zremisował 1:1 z Piastem Gliwice.
Przyjezdni ucieszyli się z trafienia już w 3. minucie. Wówczas mieli rzut wolny w pobliżu pola karnego łęcznian. Do piłki podszedł Damian Kądzior, a jego centra dotarła do Patryka Sokołowskiego, który pokonał Macieja Gostomskiego.
Beniaminek odpowiedział tuż przed zejściem do szatni na przerwę. Wówczas idealne dośrodkowanie z lewego skrzydła posłał Leandro, a strzałem głową futbolówkę do siatki zapakował Bartosz Śpiączka. W drugiej odsłonie goli już nie było - w dużej mierze za sprawą fenomenalnej postawy bramkarza gliwiczan, Frantiska Placha - i na start 11. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy byliśmy świadkami remisu.
Górnik Łęczna - Piast Gliwice 1:1 (1:1)
Bramki: Śpiączka 45+1' - Sokołowski 3'