
Oglądając drugie niedzielne spotkanie, mogliśmy się poczuć jak na rollercoasterze. Zwroty akcji, stuprocentowe sytuacje i gra od bramki do bramki. Już w 4. minucie na prowadzenie wyszedł Górnik - to już drugi mecz z rzędu, w którym Piotr Krawczyk zdobywa gola. Jednobramkowa zaliczka niewiele zmieniła w przebiegu spotkania. Obie drużyny dochodziły do sytuacji, czego efektem był rzut karny podyktowany dla Rakowa. “Jedenastkę” pewnie wykorzystał Ivi Lopez, więc było 1:1. W drugiej połowie zarówno gospodarze jak i goście stwarzali sobie doskonałe okazje, ale żaden z zespołów nie zdołał przechylić szali na swoją korzyść.
GÓRNIK ZABRZE 1:1 RAKÓW CZĘSTOCHOWA
KRAWCZYK - LOPEZ