

Wydłuża się walka Jesusa Imaza o miano samodzielnego najlepszego strzelca Jagiellonii Białystok w Ekstraklasie. Doskonałą okazję do zdobycia bramki miał jeszcze w pierwszej połowie, ale (dwukrotnie) nie wykorzystał rzutu karnego. Podobnie jak dwie kolejki temu, Hiszpan do “jedenastki” podchodził dwa razy (powtórka), ale nie zdołał pokonać golkipera rywali. Przysłowiowy kubeł zimnej wody na jego głowę wylał Dusan Kuciak, broniąc “podcinkę” Imaza. Śmigus-dyngus świętowali też białostoczanie, strzelając w końcówce zwycięskiego gola i oddalając się od strefy spadkowej na cztery punkty.
JAGIELLONIA 1:0 LECHIA
ROMANCZUK