
Kibice zgromadzeni na stadionie w Białymstoku nawet nie zdążyli dobrze rozsiąść się podczas sobotniego widowiska, a ich ulubiona drużyna przegrywała. W pierwszej minucie do siatki Xaviera Dziekońskiego trafił Damian Gąska. Kilkanaście minut później drugim trafieniem popisał się zawodnik Górnika. Tym razem wykorzystał błąd bramkarza gospodarzy.
Po zmianie stron bliżej gola kontaktowego byli podopieczni Ireneusza Mamrota, co udało się dopiero na 9 minut przed końcem. Wynik spotkania nie uległ już zmianie, a beniaminek wywozi cenne punkty z Białegostoku.
JAGIELLONIA BIAŁYSTOK 1:2 GÓRNIK ŁĘCZNA
PUERTO - GĄSKA (X2)