

Dotychczas piłkarze Jagiellonii mierzyli się z
Radomiakiem dwa razy i w obu przypadkach spotkanie kończyło się podziałem punktów.
Tym razem również było blisko remisu, ale w ostatniej minucie spotkania goście
rozstrzygnęli wynik na swoją korzyść.
Od pierwszego gwizdka sędziego kibice oglądali otwarty
mecz, w którym zarówno gospodarze, jak i goście dążyli do zdobycia bramki. W 14.
minucie Marc Gual idealnie złożył się do uderzenia i płaskim strzałem pokonał
Gabriela Kobylaka. Jagiellonia schodziła na przerwę w 10, ponieważ drugą żółtą
kartkę zobaczył Mateusz Skrzypczak.
Po przerwie Radomiak raz po raz atakował bramkę
Jagiellonii. W 63. minucie na 1:1 wyrównał z rzutu karnego Filipe Nascimento. Niedługo
później gospodarze musieli już grać w 9 – czerwony kartonik obejrzał tym razem
wprowadzony w przerwie Andrzej Trubeha. Piłkarze trenera Macieja Stolarczyka bronili
się ze wszystkich sił, ale nie byli w stanie dowieźć remisu do końca. W ostatniej
akcji meczu gola na wagę pierwszego zwycięstwa w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy
zdobył z bliskiej odległości Maurides.
JAGIELLONIA BIAŁYSTOK 1:2 RADOMIAK RADOM
GUAL – NASCIMENTO, MAURIDES