

Zawodnicy z Białegostoku od samego początku rzucili się do ataku i co chwila tworzyli zagrożenie w polu karnym gości. W 32. minucie Jesus Imaz trafił w słupek, ale moment później dobił swoje uderzenie i Jagiellonia mogła cieszyć się z zasłużonego prowadzenia. Nie minęło wiele czasu, a po rzucie wolnym do piłki dopadł Marc Gual i na tablicy świetlnej wyników było już 2:0. Napór gospodarzy trwał – kilka minut po zdobytej bramce hiszpański napastnik dołożył kolejne trafienie.
W drugiej odsłonie meczu dalej przeważali podopieczni trenera Macieja Stolarczyka. W 65. minucie niesamowitą przewrotką popisał się Imaz, ustalając tym samym rezultat spotkania na 4:0.
JAGIELLONIA BIAŁYSTOK 4:0 PGE FKS STAL MIELEC
IMAZ (x2), GUAL (x2)