
Wyrównane spotkanie w Białymstoku zaczęliśmy w dość sennym tempie. Okazało się, że była to tylko przystawka przed szaloną drugą połową. Już na samym jej początku gola zdobył Szysz, który wykorzystał błąd bramkarza Jagielloni. Zagłębie długo prowadziło, ale gdy drugą żółtą kartkę obejrzał Bartolewski, gospodarze poczuli krew. Wejście smoka zaliczył Trubeha, który zakończył kilkugodzinną posuchę bramkową białostoczan. Podopieczni trenera Nowaka postanowili pójść za ciosem. W 98. minucie na prowadzenie wyprowadził ich debiutujący Marc Gual, dzięki któremu Jagiellonia wygrała 2:1.
JAGIELLONIA BIAŁYSTOK 2:1 KGHM ZAGŁĘBIE LUBIN
TRUBEHA, GUAL - SZYSZ